14 Paź Trening uszczęśliwia(nia).

Przez moment zastanawiałam się czy tytuł tego wpisu nie powinien brzmieć „Co Cię uszczęśliwia?”, ale uznałam, że to temat rzeka i musiałabym poruszyć wiele jego wątków. Choć myślę sobie, że miło byłoby usłyszeć od innych co powoduje, że czują się szczęśliwsi. Na pierwszym miejscu zapewne pojawiłaby się rodzina i/lub może praca, miłość, hobby, czas dla siebie. Czasami mogą to być rzeczy pozornie nieistotne, niekoniecznie wielkie, a jednak powodujące szybsze bicie serca, sprawniejsze myślenie, wyzwalające kreatywność, dające poczucie spełnienia i szczęścia, budzące nas do życia i motywujące do działania.

Podobnie jest ze mną. Lubię cieszyć się z rzeczy małych, wręcz drobnych, codziennych i banalnych. Nie wstydzę się tego, bo wychodzę z założenia, że małe rzeczy urastają czasem do rangi wielkich, a sztuką jest je dostrzec, docenić i cieszyć się nimi na co dzień.

Z wielu rzeczy, które mnie uszczęśliwiają, wybrałam dzisiaj jedną i do niej chcę się odnieść. To moja pasja, którą jest fitness. Dlaczego akurat fitness? Bo pasuje do mojego temperamentu, osobowości, trybu życia i oczekiwań. Uwielbiam tę energię, moc, dynamikę, zmęczenie i reset po treningu. Poza tym ćwiczenia fitness dają naprawdę wiele możliwości. Wciąż testuję nowe techniki zajęć, ponieważ każda z nich oferuje coś innego, a próbowanie wielu, różnych dyscyplin pozwala sprawdzić, w której czujemy się dobrze i która przynosi najlepsze dla nas rezultaty. Szczególnie upodobałam sobie kilka z nich. Może i Was zachęcę do bliższego zapoznania się z nimi?

TBC (Total Body Conditioning)

Trening wzmacniający i modelujący całą sylwetkę, angażujący wszystkie grupy mięśniowe począwszy od rąk i ramion poprzez biust, brzuch, pośladki i nogi. Urozmaicony muzyką, dynamiką i akcesoriami typu stepy, hantle, małe piłki, elastyczne taśmy, sztangi, gumy. Spala nie tylko tkankę tłuszczową, ale też poprawia kondycję i koordynację ruchową. Jestem wierna tym ćwiczeniom od kilku lat. 

Fat Burning

Zestaw ćwiczeń wzmacniających (w formie układu choreograficznego w rytm muzyki) połączonych z rozciąganiem, o dość dużej intensywności doskonale spalający tkankę tłuszczową, poprawiający koordynację ruchową i modelujący całą sylwetkę, w szczególności brzuch, biodra, uda i pośladki.

Body Shape

Kompleksowy zestaw ćwiczeń wzmacniających z użyciem stepu i obciążeniem w postaci hantli, ciężarków czy gumy. Tempo ćwiczeń pozwala na koncentrację na technice i dokładność wykonywania ćwiczeń.

Trening obwodowy

Szybki efekt na krótkich, aczkolwiek bardzo intensywnych ćwiczeniach angażujących wszystkie partie mięśniowe – plecy, barki, bicepsy, klatkę piersiową, brzuch i nogi. Łączy w sobie szybkość, precyzję i skuteczność. Dla uzyskania upragnionego efektu wystarczą 3 treningi w tygodniu, a każdy trwa jedynie 30 minut. Od miesiąca testuję nowy klub specjalizujący się w treningach obwodowych i ja na razie jestem zachwycona.

Trening interwałowy

Mój ulubiony, pod warunkiem, że jestem w dobrej formie, ponieważ wymaga dużego wysiłku. Interwał, czyli inaczej HIIT (High Intensity Interval Training) to trening polegający na cyklicznej zmianie intensywności ćwiczeń, np. na przemian szybki bieg i marsz, ponadto przysiady, skakanki, jazda na rowerze stacjonarnym, burpeesy, podciąganie na drążku, ćwiczenia na maszynie eliptycznej (orbitreki). Bardzo efektywnie buduje kondycję, poprawia wydolność aerobową (tlenową) i anaerobową (beztlenową), dobrze wpływa na odporność krążeniową, ogólną sprawność i psychomotorykę, wzmacnia ciało i skutecznie spala tkankę tłuszczową.

Step

Intensywny trening z elementami choreografii i wykorzystaniem stepu (specjalnego stopnia z regulowaną wysokością). Pomaga nie tylko stracić zbędne kilogramy, ale poprawia też wydolność, kondycję fizyczną i koordynację ruchową, ujędrnia i modeluje pośladki oraz nogi.

Boot Camp

W Boot Campie zakochałam się równo rok temu. To w miarę nowy rodzaj aktywności fizycznej polegający na grupowych ćwiczeniach przypominających treningi rekrutów amerykańskiej armii. Ekstremalny wysiłek zawsze na świeżym powietrzu, niezależnie od warunków pogodowych. Adrenalina na najwyższym poziomie, ale też fantastyczny aspekt towarzyski. Ten rodzaj ćwiczeń wymaga zaparcia, samodyscypliny i poddania się rygorowi. Niestety w tej chwili nie mam możliwości kontynuowania tej aktywności, ponieważ w mojej podwarszawskiej miejscowości nikt nie organizuje Boot Campów. Mam nadzieję, że to się zmieni.

Slow Jogging

Do biegania, do którego w pełni przekonałam się dopiero rok temu stosunek mam zmienny. Nie jestem typem biegacza, którego celem są życiówki i raz mam ochotę na szybkie biegi i polepszanie swoich wyników, za chwilę staję się fanką slow joggingu. Być może wynika to z faktu, że uprawiam inne dyscypliny i na bieganie nie starcza mi już siły.

Aeroboxing

Ten rodzaj treningu odkryłam kilka miesięcy temu na Fitness Campie i od razu skradł moje serce. Poświęciłam mu nawet oddzielny artykuł, więc możecie o nim poczytać tu -> „Nowy rewelacyjny pomysł na trening.

TRX

System wielu ćwiczeń z obciążeniem własnego ciała przy użyciu specjalnych taśm, które można zamontować na drążku, haku, drzewie czy w futrynie drzwi. Ćwiczeń z taśmami TRX w pełni miałam okazję wypróbować dopiero na ostatnim Fitness Campie i mogę powiedzieć, że wymagają niezwykłej siły, sprawności, równowagi i cierpliwości, ale gwarantuję, że nudzić przy tym się nie będziesz.

Jest tego sporo i nie wszystkie oczywiście uprawiam jednocześnie, ale urozmaicam swoją aktywność sportową wybierając od czasu do czasu inną jej formę. Poza tym zmieniam nie tylko rodzaj ćwiczeń, ale też miejsce i czas treningów, a i wśród trenerów jest rotacja. Natomiast zawsze są to ćwiczenia w grupie, ponieważ nie jestem typem samotnika, a swą energię i siłę czerpię m.in. od innych. Taka już ze mnie pijawka 😉 Poza tym lubię mieć opracowany z góry plan treningowy, bata nad głową, wierzę w systematyczność i regularność ćwiczeń. Natomiast nie znoszę sytuacji, kiedy jestem zmuszona do zrobienia przerwy w aktywności sportowej np. na wyraźne zalecenie ortopedy. Zaczynam wtedy źle się czuć. I fizycznie i psychicznie.

Najlepsze jest jednak to, że nikt do niczego mnie nie zmusza, nie oglądam się na innych, nie kręcą mnie też fitspiracje (o czym pisałam już w artykule „Fitspiracje – co kto lubi”). Ćwiczę, bo lubię, dodaje mi to siły, zdrowia, energii, odstresowuje i uszczęśliwia. Poza tym dobrze się przy tym bawię 🙂

A Wy? Macie taką rzecz, która zawsze sprawia Wam radość i podkręca do działania? Na pewno. Pochwalcie się 🙂

11007532_1056004871083060_1381304716_n

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Świetny post. U mnie najgorzej jest zacząć. 😉

    • Wszystkim niedowiarkom to mówię. Wystarczy zacząć, potem już leci. Sport uzależnia, a endorfiny robią swoje 🙂

      • Oj, uzależnia, to fakt. Nawet nie wiesz jak się męczę teraz w ciąży, kiedy nie mogę ćwiczyć z płytami Ewy Ch 😉 Od września chodzę na fitness „aktywne 9 miesięcy”, ale to za mały wycisk jak dla mnie,

    • Renja, czuję, że odbijesz sobie po ciąży 😉 Cudownie, że ciąża pozwala Ci na aktywność i że masz na to siłę i ochotę. Skorzystacie na tym oboje. A może obie? 🙂 Powodzenia. Ślę masę endorfinek.

  • JA SWOJĄ PRZYGODĘ OGÓLNIE Z SIŁOWNIĄ, FITNESSEM ZACZĘŁAM OD OK ROKU. SAMA WIDZĘ ŻE MAM PRZEZ TO WIĘCEJ ENERGII I SIŁY DO CODZIENNYCH CZYNNOŚCI, CHOCIAŻ TRENINGI BYWAJĄ BARDZO WYCZERPUJĄCE. UWIELBIAM LUDZI Z PASJĄ 🙂

  • Ja tez uwielbiam treningi i to zarówno te na siłowni jaki i na sali do koszykówki :=

  • a no.. jest tego całkiem sporo 🙂 mnie te uszczęśliwiają małe rzeczy – typu roześmiane oczęta moich Bąków czy też śpiew skowronka. Ale prawdziwe szczęscie daje mi możliwość pomocy innym – działalnosc społeczna

    • Super. Od dawna chodzi mi po głowie pewien pomysł, ale wiąże się z trudnymi emocjami.

  • No to witaj w kubie! Ja bez fitów nie mogłabym żyć! Uwielbiam ćwiczyć z grupą i trening w samotności mnie nudzi. Teraz mam zajawkę spinning, crossfit, sztangi, body combat. Uwielbiam testować nowe formy-pod warunkiem że dynamiczne, chociaż czasem przydaje się spokojny body balance 🙂

  • prócz TRX robie wszystko 😀 a raczej robiłam, teraz nie ruszam tyłka i ledwo dopinam spodnie 😛

    • Kasia, Twoja szczerość jest rozbrajająca 🙂 Dawaj czadu. Wiesz o co chodzi, no 🙂

  • U mnie znowu nastał czas nic nie robienia. Postanowiłam jednak, że zaczynam od nowa z rowerem. Mam nadzieje, że już po niedzieli mi się uda, bo jak na razie tylko przeboje z nim mam, czyli czekam na wymianę zepsutych części.

    • Okresy przestoju się zdarzają. Ja ich nie lubię, bo dzieje się ze mną wtedy coś dziwnego :-p Staję się nieznośna dla otoczenia. Ruchu potrzebuję jak powietrza. To chyba uzależnienie 😉

  • Mnie wyciskanie z siebie siódmych potów zupełnie nie działa na zwiększenie szczęścia… Taki typ ze mnie nietrenowalny… aczkolwiek lubię jazdę rekreacyjną na rowerze z elementami zwiedzania 🙂 To potrafi wzbudzić we mnie poczucie szczęścia 🙂 Ależ tych typów treningu jest 🙂

    • Ooo, jest ich znacznie więcej 🙂 Ja to uwielbiam, a aktywność fizyczna naprawdę jest mi potrzebna do życia. Tak jak wiele innych rzeczy, ale o tym pewnie innym razem. Pozdrawiam Joasiu.

  • Bardzo fajny wpis, bo ładnie i prosto opisałaś większość form ćwiczeń, które można ćwiczyć w fittness klubie. Sama większość próbowałam i najbardziej lubię: interwały, trening obwodowy. od siebie dodam Zumba, rower, ćwiczenia modelujące w domu, ekspandor, pompki i przysiady dla urozmaicenia i oczywiście judo, które trenowałam 13 lat 🙂

  • glowlifestyleblog

    Ja mam właśnie największy problem żeby zacząć. Ćwiczyłam sporo jakiś czas temu i wiem jak trening zmienia myślenie i poprawia nastój i mimo tego nie potrafię do niego wrócić.

    • Może potrzebujesz jakiegoś bodźca, większej motywacji? Najtrudniej jest zacząć potem już jest łatwiej, a jeszcze później nie możesz przestać 😉 Spróbuj. Na początek nie wyznaczaj jakichś wielkich celów, tylko powiedz sobie, że zaczynasz dziś, teraz, od razu. Zacznij od czegoś małego. Jutro dasz z siebie więcej. Skoro dużo ćwiczyłaś, to wiesz jak to działa 🙂 Powodzenia. Daj znać jak było.

      • glowlifestyleblog

        Dzięki za słowa otuchy 🙂 mam nadzieję że uda mi się ogarnąć 🙂

      • Uda, uda, co się ma nie udać 😉 Dobrego weekendu.

  • Fajny spis. Trzeba tylko ruszyć cztery litery i zacząć działać. A co do tego, co sprawia mi radość, to chyba pisanie zarówno postów, jak i książek 🙂
    Iza z moon-child.pl

  • Ja w tej chwili nie mogę ćwiczyć, ale przez jakiś czas ćwiczyłam (w domu) i czułam się świetnie. Fakt, że najtrudniej zacząć. Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócę znów do ćwiczeń 🙂

  • Pingback: Jak zdrowy jest mój tryb życia. Tym razem z innej strony. | esencja()

  • Fantastyczny opis, gratuluję kreatywnego i sprytnego podejścia do tematu.

  • Pingback: Czy znasz już swój wiek metaboliczny? | esencja()

  • Przede wszystkim świetnie, że ćwiczysz i dbasz o swoje zdrowie fizyczne, jak i pogodę ducha:) Jeśli chodzi o rodzaje zajęć to teraz jest tego mnóstwo. Niestety to, co widzę to mody sztucznie tworzone, którym ulegają ludzie nie mając zielonego pojęcia o rodzajach treningu. Ślepo podążają za tłumem, choć niektóre zajęcia im szkodzą, inne są prowadzone przez niekompetentnych instruktorów itd. Temat rzeka….mogłabym tak długo;)

    • Niestety wiem o czym mówisz. Z przerażeniem też obserwuję jak ludzie brną w dyscypliny sportowe, które nie są dla nich odpowiednie i nawet nie skonsultują tego ze swoim lekarzem. Poza tym ten wyścig z innymi. Wiele osób porywa się na runmageddony, rriathlony, ironmany bez zrobienia podstawowych badań lekarskich!

  • Pingback: Esencja | Jak zdrowy jest mój tryb życia. Tym razem z innej strony.()

  • Ja się już uzależniłąm od endorfin jakich dostarcza mi sport. Uwielbiam TRX boxing trening siłowy i jogging a także jazdę na rowerze i kajaki.

    • Suuuuper. Grunt to znaleźć swoją dyscyplinę, a nawet kilka 😉
      Ja też uwielbiam. TRX i boxingu zazdroszczę, bo w miejscu mojego zamieszkania nie ma. Liczę, że się pojawią.

  • Pingback: Esencja | Skąd czerpać pozytywną energię?()

  • Pingback: Esencja | Nie mów mi, że nie dam rady. Trening GTX #mójpierwszyraz (3 z 12)()