Motywacja

Skąd biorę motywację? Moje sposoby na to, żeby mi się chciało

28
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
Aleksandra BohojłoDawid Lasociński/SwiathegemonaIMOMO.plAnna LaurmanNianio born to be wild Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sisters92 | pojedztam.pl
Gość

Coś w tym jest, że jeżeli robimy coś, co sprawia nam przyjemność, z czego czerpiemy satysfakcję to problem braku motywacji prawie zupełnie nie występuje. Jasne, jest zmęczenie, czasem niechęć, ale ostatecznie widząc efekt końcowy się chce. I w tym tkwi zapewne tajemnica sukcesu 🙂 Trzeba robić to, co się kocha.

Aleksandra Bohojło
Gość

Wygląda na to, ze w moim przypadku ta zasada sprawdza się doskonale.

Daria @ bezgrzesznarozpusta.pl
Gość

Ciekawe podejscie do tematu. Choc wedle mojej filozofii to w zdrowym ciele zdrowy duch. Cialo to nasz fizyczny i mentalny dom i jak zadbamy o nie to wtedy duzo wiecej sie chce 😉

Asia | amelushka
Gość

Na mnie najbardziej motywująco działają inni ludzie. Niekoniecznie jako osoby same w sobie, ale również to co wychodzi spod ich rąk. Przyznam szczerze, że od jakiegoś czasu bardzo intensywnie szukam motywacji do dzialania, bo znalazłam się w takim punkcie życia, że sama nie wiem co dalej. Czytam dużo książek motywacyjnych, oglądam dużo filmików na YT, słucham podcasty, biorę udział w różnych kursach i warsztatach. Intensywnie szukam swojej dalszej drogi.

Patrycja | będękimś.pl
Gość

Masz świetne podejście. Żałuję, że sama tak nie potrafię. Żeby było jeszcze gorzej, zwykle jestem do siebie tak krytycznie nastawiona, że to, co kiedyś nazywałam sukcesem, dziś nazywam porażką, lub nic nieznaczącym faktem z przeszłości… To jest dopiero dołujące, jak sama siebie potrafię ciągnąć w dół.

Ula z prostoofinansach
Gość

Dobry tekst. Dla mnie bardzo ważne, żeby nie skupiać się na porażkach. Często też korzystam z dobroci wspomnień 🙂

Justyna Rolka
Gość

Bardzo spodobał mi się Twój artykuł, odnajduję w nim wiele własnych sposobów…Mam nawet wrażenie, że jesteśmy bratnimi duszami, tak łatwo jest mi się z Tobą zgodzić;)

Aleksandra Bohojło
Gość

Coś w tym może być 🙂 Chyba już Cię o to pytałam, będziesz na See Bloggers?

Sylwia - Redefine Yourself
Gość

Moja motywacja również jest na całkiem wysokim poziomie:) Jestem systematyczna i konsekwentna, a także podchodzę do wielu spraw (i ludzi) ze spokojem, cierpliwością i pozytywnym nastawieniem. To ma swoje dobre strony, chociaż czasem mam wrażenie, że moja motywacja zaburza równowagę w moim życiu. Zbyt dużo chciałabym zrobić, a czasem przerasta to możliwości mojego organizmu. Od pewnego czasu uczę się zachowywać równowagę i słuchać swojego ciała. Motywacja jest czymś bardzo dobrym, jednak tylko, jeśli jest to zdrowa motywacja 🙂

Czytaj na walizkach
Gość

Rzeczywiście Twoje sposoby są i motywujące i realne do wprowadzenia w życie:) Najtrudniej jest wtedy, kiedy przytłaczają mnie różne sprawy, niekoniecznie zależne od mnie, wtedy tej motywacji brakuje najbardziej.

Kasia z zamieszana.com
Gość

Przeczytałam, przeczytam drugi i trzeci i każdy punkt, jeden za drugim, analizuję i sprawdzam, czy ja tak robię i mogę tak robić. A potem to wykorzystam i ustalę, co mnie utrzyma w stałej motywacji. Lubię takie teksty, które skłaniają do myślenia

Joanna Brzezińska
Gość

świetny wpis, nic dodać nic ująć. Będę polecać, Jednak prawda jest taka (wiem z doświadczenia własnego oraz moich klientów w praktyce psychologicznej), że prawie każdy musi dojść do tych wniosków sam. Czytać takie wskazówki to jedno, ale poczuć, że faktycznie się tak działa i napędza to drugie. Pozdrawiam

Przemysław "czarny" Piątek
Gość

Motywuję się różnie, często jest to plan lub cel do którego dążę. Kiedyś takie plany szybko zarzucałem i się poddawałem, teraz dłużej staram się działać pomimo przeszkód. Dodatkowo jeśli mi się nie chce to zwykle staram się zrozumieć czemu, zresetować się, pójść na siłownię, pograć w piłkę i zjeść coś dobrego. Potem porozmawiać z kimś, bliskim przyjacielem mimo że może mi się nie chcieć i gdy posłucham drugiego człowieka to motywacja wraca. Mam swój konkretny proces.

Narwany
Gość

Ja się z Tobą w 100% zgadzam. A w dodatku mam tak samo. To znaczy, Dominika często pyta się mnie; jak to jest, że ja po całym dniu mam w sobie jeszcze tyle siły, żeby stojąc nie zasnąć, albo nie paść na podłogę. A dla mnie to jest bardzo proste; jeśli czuję, że ten dzień był dobry, że komuś pomogłem, że np. byłem w przedszkolu integracyjnym na wolontariacie, to to są te wydarzenia w moim życiu, dzięki którym naprawdę nabieram motywacji.

Ola | Chasing Colors
Gość

Dlaczego wcześniej nie trafiłam na Twoją stronę? Wydrukuję sobie tę listę i powieszę nad biurkiem! LD

imiennabezz
Gość

U mnie różnie z tym bywa. Mam dni kiedy jestem nabuzowana energią i działam, oraz takie w których chętnie przeleżałabym w łóżku i nic nie robiła (z reguły, gdy pada deszcz).

Gaba - Turlu Tutu
Gość

Bardzo mądry wpis. Rzeczywiście masz rację, reagowanie na potrzeby własnego organizmu to coś co zawsze spychałam na dalszy plan. ostatnio jednak przekonuję się jak istotne jest dbanie także i o ten aspekt życia:) Zawsze też wydawało mi się, że nie czerpię motywacji z innych ludzi, że w zasadzie znajduję ją tylko w sobie. Ale gdy czytałam Twoje słowa uświadomiłam sobie, że rzeczywiście zdarzyło mi się na swojej drodze spotkać kilka osób, które mimowolnie, po prostu będąc sobą działały na mnie motywująco. I bynajmniej nie radami, czy krytyką, a po prostu tym jak same postępowały. Motywowało mnie ich życie, bo widziałam… Czytaj więcej »

Pokręcona Mama
Gość
Pokręcona Mama

Niby rzeczy oczywiste, ale człowiek mało o nich myśli. Fajnie, że zostały spisane takie porady i zamierzam z nich skorzystać 😊

Zwykła Matka
Gość

Z kilku wskazówek chętnie skorzystam, bo powinnam, ale pozostałe stosuję 🙂

Gosia www.rabarbarowo.pl
Gość

Nie wiem czy to na pewno to tak na mnie działa, ale staram się od samego rana kiedy wyskakuję z łóżka brać się za zaplanowane rzeczy, nie przedłużać, nie przekładać. W ten sposób już od rana wpadam w taki wir pt. „chce mi się” z małymi przerwami na relaks, podczas których odczuwam radość z już wykonanych rzeczy i jednocześnie nabieram motywacji do robienia kolejny 🙂 Rzadko mam momenty kiedy totalnie nic mi się nie chce i bardziej wynikają one ze zmęczenia fizycznego (np. po całym dniu). Czasem również zdarza mi się, że demotywują mnie ludzie, ale to raczej należy do… Czytaj więcej »

Anna Wojtyna
Gość

Fajne porady. Jeszcze do nich wrócę, gdy mój umysł będzie bardziej rześki, bo dziś już nie chłonie niczego 😉

Kat Nems
Gość

ja czasami mam wrażenie, że czym więcej mam obowiążków i czym więcej spraw do załatwienia tym mniej czasu na myślenie, bo tylko działanie zostaje i to jest największą motywacją dla mnie.

Diana z Pieniadzjestkobieta
Gość

Mam podobnie, nie muszę szukać motywacji gdzieś…po prostu ją znajduję 🙂 Widocznie też lubię swoje życie 🙂

Nadine Lu
Gość

Ciekawe punkty, chociaż bardziej przypisałabym je do sposobów na zadowolenie z życia. 🙂 Z tą motywacją to jest tak, że jak od środka Ci się nie chce, to co najwyżej ktoś z zewnątrz może Cię zmusić. Jeśli sama nie chcesz to żaden sposób się nie sprawdzi, tak sądzę. 🙂

Anna Laurman
Gość

No proszę 😀 A ja mam zupełnie inaczej. Robię, to co mam zrobić w ciągłym biegu i właściwie nie mam czasu na zastanawianie się, czy mam motywację 😉 Czasami tylko nie mam siły. Ale zazwyczaj przechodzi, jak się prześpię 🙂

Nianio born to be wild
Gość

Mam podobnie choc chyba największego powera daje mi sport. Unikam tez toksycznych ludzi, takich wampirów energetycznych.

IMOMO.pl
Gość
IMOMO.pl

Mam ciągły stan „napędzenia” i ciekawi mnie nie tyle to, co ludzie robią, że im się chce, ale czego NIE ROBIĄ (nie robimy), że nam się chce. Twoje „nie skupiam się na porażkach” pasuje mi do listy, którą robię:) Poza tym można wpisać: Nie przebywam w towarzystwie ludzi, którzy lubią być zdołowani (nie mylić z depresją), Nie oglądam polityków, których celem jest zrobienie show, Nie martwię się rzeczami, na które nie mam wpływu itd. A Ty? Czego jeszcze NIE robisz? [Maja]

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Mnie najbardziej do działania motywuje wysiłek fizyczny, połączony z wyjazdem gdzieś w przyrodę. Nie wiem, czy motywuje, to jest dobre słowo, ale daje dużo dobrej energii. Demotywuje poczucie kręcenia się w kółko. Są też rzeczy, do których ciężko mnie zdemotywować, na przykład do pisania bloga 🙂
Co do lenistwa, to przeczytałem ostatnio w internecie ciekawą wypowiedź – aby ludzi zmotywować, nie należy ich sztucznie nakręcać, ale pozwolić im znaleźć „ciemną stronę” zadając pytanie, co cię powstrzymuje. Tych, co poznali swoją ciemną stronę i nauczyli sobie dawać z nią radę, nie trzeba już motywować. Do mnie ta myśl przemawia.