Jak przetrwac zime

12 Sty 25 sposobów na przetrwanie drugiej połowy zimy

Zima jest spoko. Wprawdzie to nie to samo co w latach 80-tych (boszzz, wspominam je z taaakim sentymentem), kiedy wychodziło się z klatki bloku i wpadało prosto w 2-metrową zaspę, ale zimą można robić naprawdę wiele, fantastycznych rzeczy. Tyle, że mam na myśli zimę, która rzeczywiście jest zimą, czyli jest śnieg, trochę słońca i przyzwoita temperatura pozwalająca na zewnętrzne aktywności. Co mamy dzisiaj? Smog utrudniający oddychanie i tyle kresek na minusie, że takie zjawiska pogodowe jak śnieżyce w USA przestały robić na mnie wrażenie. Zaczynam wypatrywać końcówki tej zimy i momentami nawet mi się to udaje. Po pierwsze początek kalendarzowej zimy już dawno za nami i nikt go nie pamięta, po drugie niedługo ferie, które zapowiadają się w tym roku wyjątkowo atrakcyjnie, a po feriach już z górki – marzec za pasem. Krótko mówiąc, wiosna tuż tuż. A nie, czekaj, zostało jeszcze 68 kalendarzowych dni przypisanych do najzimniejszej pory roku. Chcesz kilka sposobów na przetrwanie drugiej połowy zimy? Łap!

Jak przetrwac zime 2

  1. naucz się czegoś nowego – np. jazdy na nartach lub na snowboardzie. Zbyt ambitnie? Możesz wybrać coś mniejszego np. jazdę na łyżwach, modne ostatnio szydełkowanie, zrobienie fotoalbumu, kurs tańca, przygotowanie swojej ulubionej playlisty, nauczenie się nowego programu graficznego, rozpoczęcie nauki języka obcego, jakiś internetowy kurs. Taka lista zdaje się nie mieć końca.
  2. zrób coś czego nigdy do tej pory nie robiłeś – może nigdy nie byłeś w fabryce czekolady, w escape room, na górskiej wędrówce, a może nie korzystałeś z usług masażysty, coacha czy trenera personalnego? Ja w styczniu zamierzam pobawić się w morsa (KLIK), a w lutym pierwszy raz spróbuję jazdy na biegówkach. W styczniowych planach mam jeszcze pewien projekt do zrealizowania. Jeśli dam radę, efekt zobaczycie za kilka miesięcy i to będzie zdecydowanie taka rzecz, której to tej pory nigdy w życiu nie zrobiłam.
  3. zrób jedną zaległą rzecz, ale taką, która do tej pory spędzała Ci sen z powiek. W nową porę roku wkroczysz z uporządkowanymi sprawami i wewnętrzną satysfakcją, że pogoniłeś drania.
  4. wybierz 3 książki, które od dawna bardzo chciałeś przeczytać, ale z zupełnie niezrozumiałych powodów np. braku czasu nie udało Ci się do tej pory po nie sięgnąć.
  5. wprowadź nowy, dobry nawyk do swojego życia – to może dotyczyć zarówno sposobu odżywiania się, uprawiania sportu, jak i podejścia do świata i ludzi.
  6. jeśli masz dzieci, naucz je czegoś nowego lub zrób im niespodziankę, której się nie spodziewają – zorganizuj kulig śnieżny, wypad do eksperymentarium, zaplanuj wyjście do teatru dla dzieci, udaj się z nimi na lekcję ceramiki lub pokaz świateł, zabierz do pobliskiego klubu sportowego z zajęciami dla dzieci lub do parku trampolin czy ściankę wspinaczkową.
  7. wybierz 1 dzień w tygodniu na spotkanie ze znajomymi – regularne wyjścia do kina, teatru, na kolację, kręgle czy wieczór spędzony w domu z przyjaciółmi na partyjce brydża przy szklance dobrej whisky umilą czas nie tylko oczekiwania na wiosnę, ale pozwolą Ci oderwać się od codziennego rytmu, stresu i trosk.
  8. odśwież starą znajomość, która kiedyś była dla Ciebie ważna – nasze drogi często rozjeżdżają się na skutek zmiany życiowych planów czy zawirowań. Jestem pewna, że każdy z nas ma taką znajomość, do której chętnie by powrócił.
  9. zaplanuj kilka weekendów do przodu – perspektywa fajnych wydarzeń, które będą miały miejsce w najbliższych tygodniach pozytywnie nastraja do życia i przegania nostalgiczne nastroje.
  10. zorganizuj sobie udany poranek – przykładowe wskazówki znajdziesz TU.
  11. często oglądaj zdjęcia z lata i wakacji – na pewno masz ich tonę na dysku, a wakacyjne albumy biją po oczach, kiedy tylko otwierasz komputer. Miło jest powspominać ciepełko w samym środku zimy, szczególnie kiedy patrzy się na takie zdjęcia jak TUTAJ.
  12. zaplanuj i zarezerwuj letnie wakacje – oferty biur podróży czy wynajem domu lub apartamentu przez internet są najatrakcyjniejsze w styczniu. Potem ceny skaczą do góry, a lepsze oferty są już wyprzedane. Styczeń to najlepszy moment na rezerwację upragnionych, letnich wakacji.
  13. zaplanuj coś fajnego na wiosnę – ja już to dawno zrobiłam i nie mogę doczekać się kolejnego Fitness Campu – tyle, że tym razem… na Cyprze. Tadam. Oby wszystko wypaliło.
  14. wybierz aktywność sportową, która najbardziej Ci odpowiada i poświęć jej więcej niż zwykle czasu. Najlepiej zaplanuj ją na konkretne dni – gwarantuję Ci, że wystarczą 3 dni w tygodniu, żebyś otrzymał wystarczająco dużą dawkę endorfin, które wyniosą Cię na wyższy poziom szczęśliwości.
  15. ugotuj kilka ulubionych, letnich potraw, upiecz ulubione letnie ciasto – zapach i smak świątecznego cynamonu, kardamonu i imbiru pomału będzie nas opuszczał, więc dlaczego by nie zrobić czegoś co kojarzy nam się z cieplejszymi miesiącami roku?
  16. zorganizuj sobie mini zielony ogródek w kuchni – świeża bazylia, rozmaryn, mięta dostępne są w marketach. Wystarczy, że przesadzisz je do dużej donicy, postawisz w kuchni na parapecie okna i będziesz regularnie podlewał. No i oczywiście korzystał z ich dobrodziejstw aż do czasu kiedy przyjdzie wiosna.
  17. zaopatrz się w ulubiony likier i dogrzewaj się swoimi ulubionymi napojami – moje znajdziesz TUTAJ. Jakby co, reklamacji za nieświadome rozpicie nie przyjmuję.
  18. zmień wystrój części mieszkania – czasami wystarczy zmienić jakiś kąt w domu, żeby poczuć radość i rozpierającą dumę z roli tymczasowego projektanta własnego wnętrza.
  19. zaskocz czymś osobę, na której Ci zależy – nietypowy prezent, wyjście lub wyjazd-niespodzianka, a może wieczór tête-à-tête?
  20. spełnij dobry uczynek – na jeden dzień możesz stać się wolontariuszem na wybranym przez Ciebie wydarzeniu lub zostać nim w szpitalu dziecięcym, domu dziecka czy organizacji non-profit. Możesz też wesprzeć jakąś rodzinę w potrzebie lub schronisko dla zwierząt.
  21. odnajdź swoją pasję lub reaktywuj starą i umieść ją na liście swoich priorytetów – czy nie uważasz, że zasługuje na wysokie miejsce na podium?
  22. określ swój codzienny rytuał i go przestrzegaj – dla jednych to będzie poranny rytuał parzenia kawy i delektowania się jej aromatem, dla innych wieczorna lektura w łóżku. Może to być też kąpiel z użyciem olejków eterycznych, kreatywna zabawa z dzieckiem czy inspirująca rozmowa na skype’ie z bratnią duszą.
  23. słuchaj dużo dobrej muzyki  – dobrej, czyli ulubionej, takiej, która Cię odstresowuje, wprowadza w dobry nastrój i łagodzi obyczaje – latino, dancehall, chill. Ty wybierasz.
  24. wyjdź codziennie wieczorem na spacer – dotlenienie organizmu przed snem działa magicznie na dobre samopoczucie i doskonale wpływa na jakość snu. Jeśli masz psa, masz też ułatwione zadanie.
  25. wysypiaj się – to podstawa nie tylko prawidłowego funkcjonowania, ale też dobrego humoru i skrócenie czasu oczekiwania na wiosnę.

Jak przetrwac zime 3

Powyższą listę możesz wydrukować i powiesić sobie na lodówce. Jeśli jednak z jakichś powodów nie odpowiada Ci żadna z propozycji, masz jeszcze dwa rozwiązania. Wybór należy do Ciebie:

  1. zorganizuj sobie długie np. 3-miesięczne wakacje, najlepiej w ciepłych krajach lub
  2. zaangażuj się w jak najwięcej projektów i zawal się robotą na wypadek, gdyby przyszły Ci do głowy głupoty typu narzekanie i rozmyślanie jak fajnie byłoby gdyby ta zima zniknęła z dnia na dzień.

 

To jak, którą wersję wybierasz? Jakieś własne pomysły na przetrwanie drugiej połowy zimy? A może wybierzesz któryś z mojej listy?

♥ ♥ ♥

Jeśli spodobał Ci się ten wpis lub uważasz, że może się komuś przydać, będzie mi bardzo miło, jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz. Dziękuję, że jesteś i wspierasz.

Jeśli chcesz być również na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu i tym co udostępniam na kanałach społecznościowych, polub Esencję na Facebooku, zajrzyj na Instagram (jestem też codziennie na Instagram Stories) i odwiedź Twittera.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Genialne! Aż pożałowałam, ze zamiast srogiej zimy mam deszczową jesień 😊 Ale przecież i przy takiej aurze można planować ciepłe wakacje, jeść letnie sałatki i robić dobre uczynki, więc biorę się za coś i działam 😊 Byle do wiosny ❤️

    • Otóż to. Powiało optymizmem z Twojego komentarza. Przecież każda pora roku jest piękna i można ją przeżyć i wykorzystać na swój sposób.
      Swoją drogą Olga takich mrozów jak ostatnio to ja nie pamiętam. Śniegu póki co też troszkę mamy, ale w górach to już pięknie. Moja córa jutro zmyka z tatą na narty.

      • Mogłam poczuć tegoroczny mróz, bo dopiero w poniedziałek wróciłam do NO. I cieszę się, że miałam tę możliwość, bo tu u mnie na taką zimę raczej nie ma szans.

        • A ja myślałam, że u Ciebie to dopiero będzie zima. Taka niewyedukowana jestem czy klimaty nam się zamieniły miejscami?

          • Taka specyfika regionu, w którym mieszkam. Wystarczy pojechać 80 km dalej i już jest dużo chłodniej i bardziej zimowo. A u mnie fiordy, góry i ciepłe prądy 🙂

          • Ale za to jak pięknie. Takich widoków tylko pozazdrościć.

  • Ja oczywiście wszystkim bym zaproponował naukę jazdy na nartach biegowych, ale wiadomo – nie jestem obiektywny 🙂 Można też ulepić bałwana, zrobić „orła” na śniegu lub zbudować igloo – a co, jak szaleć, to szaleć 🙂

    • Ooo, bałwan był, ale go wykasowałam, bo pomyślałam sobie, że człowiek ma to w naturze, że kiedy zobaczy dużo śniegu to pierwsze co robi to idzie lepić z dzieckiem bałwana 😀
      A co do nart biegowych, to już nie mogę się doczekać. Twój artykuł z instruktażowymi filmikami przestudiowałam bardzo dokładnie i wrócę do nich jeszcze tuż przed wyjazdem.

      • Domagam się prawa do lepienia bałwanów, również dla osób bezdzietnych 🙂
        Naprawdę jestem ciekawy, jak ci się spodoba bieganie na nartach, koniecznie o tym napisz.

        • Dooobra, napiszę. Chyba, że pogoda nawali i skończy się na rowerze.
          Z tymi bałwanami… pamiętam jak wracałam z pracy i w ogrodzie zastawałam 3 bałwany. Byliśmy jeszcze wtedy 3-osobową rodziną, a mój mały syn z opiekunką codziennie coś tworzyli. Cała rodzina stała przed domem odziana w jakieś korale, czapy, szaliki i miotły. Te bałwany stały po kilkanaście dni. Gdzie te zimy?

  • Bożena Jędral

    Zdecydowanie mam zamiar żyć pełnią zimy, gdy tylko wyzdrowieję. Choć dzięki chorobie nadrobiłam zaległe filmy i bajki oraz dwie książki. Plan na naukę nowego również wdrażam. Całkowicie letni sernik na zimno zrobiłam w zeszłą sobotę. Był tak orzeźwiający, że aż rozmarzyłam się nad wakacjami.

    • Widzę, że czerpiesz tę zimę pełnymi garściami 😉 Mi też ostatnio udało się wygospodarować trochę czasu na obejrzenie zaległych filmów, co mnie nawet cieszy, bo przez ostatni rok niewiele zasiadałam przed telewizorem. Jest wprawdzie 23:00, ale za chwilę obejrzę kolejny. A co.

  • Patrycja Czubak

    Moim pomysłem na przetrwanie drugiej połowy zimy jest sesja i nauka 😀

    • Co kto lubi 😉 A tak serio, to trzymam kciuki za dobre rezultaty 🙂

      • Patrycja Czubak

        Dziękuje 🙂

  • Nie starczy mi czasu do wiosny na wszystkie 25 punktów! 😀 Ale wprowadzam już u siebie co kilka dni jeden zdrowy nawyk – i powiem Ci, że dobrze mi to wychodzi, a dzięki temu w moim zyciu i zdrowiu dobrze się dzieje 🙂 Lubię też punkt z zakończeniem sprawy, która leży na sercu – przychodzi wtedy taka ogromna lekkość i przypływa chęć na robienie więcej i więcej! Poza tym, pamiętajmy, że zima ma też swoje zalety i warto z nich korzystać 🙂 Bo latem zatęsknimy do zimnych dni… 😉

    • Ależ możesz wybrać tylko kilka z moich propozycji. Co do zaległości, to tak to właśnie działa. Zrobisz jedną i masz ochotę na drugą. Chciałam nawet o tym napisać, ale mam tendencję do rozpisywania się, więc się powstrzymałam.

  • Jesienią i zimą można pozwolić sobie na picie ponad normę dogrzewających napojów. Herbata z wkładką lub kilkoma jest bardziej na miejscu, bo w końcu nikt nie chce by ktoś zamarzł. I ta gorąca czekolada z bitą śmietaną … Szarlotka na ciepło nabiera innego, bardziej zmysłowego smaku, a myśląc o trzymiesięcznych wakacjach w ciepłych krajach, od razu wyskakuję spod koca 🙂

  • Aleksandra Kujałowicz

    podoba mi się 🙂 ten kuchenny ogródek mnie przekonuje!

  • Super lista! Wiele pozycji do mnie pasuje. Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu – prowadzę zajęcia buggygym dla mam. Odkopałam starą książkę. Codziennie staramy sie uczyć syna czegoś nowego. Planuje zawsze i wszystko – chyba nawet przesadzam😉A dzięki smogowi zaczęłam wiecej czasu spędzać w kuchni i próbować nowych zdrowych dań. Lubię zimę😊

    • Fantastyczne podejście do zimy 😉 A co do buggygym, robisz świetną robotę!

  • Niektóre punkty przydadzą się szczególnie w cięższe zimowe dni 😉

  • Cudowne pomysły. Ja już powoli tęsknię za wiosną ale zima jest idealnym momentem na zajęcie się dobą i najbliższymi i domem. I oto – taaadamm – wczoraj w końcu posprzątałam spiżarnię… Niby nic a cieszy 🙂

    • Znam to uczucie. Spiżarnia to jedno z takich miejsc, w których bałagan robi się sam :-p Po jej uporządkowaniu mam wrażenie, że odzysuję widzenie 😀

  • Dwa ostatnie zdecydowanie wygywaja 😀

  • Agnieszka

    Ja się zastanawiam, jak rozciągnąć dobę do 28 godzin. Nie nudzę się, odkąd bloguję. Wiele z Twoich pomysłów z chęcią bym zrealizowała, bo są super, ale praca na tyłku mnie trzyma. Niestety 🙂

    • Wszyscy to mamy. Czasem jednak wymyślam coś, a co ważniejsze realizuję, żeby nie zwariować, ale też żeby się rozwijać i czerpać z życia jak najwięcej.

  • Bardzo fajne pomysły, sama bym chętnie z części z nich skorzystała. Jednak te, na które bym się skusiła potrzebują pieniążków, albo sprzętu, na który trzeba pieniążków 🙂 Ale i tak zmian u nas wiele, w marcu mi się dziecko rodzi, więc kompletujemy wyprawkę, kupujemy meble do pokoju, ja się zajęłam blogowaniem, a raz w tygodniu robię sobie domowe SPA. Więc da się 🙂

    • Wszystko się da, jeśli nie będziemy sami sobie stawiać przeszkód 😉

  • zrekonstruowani.pl

    Marzy mi się punkt 25 😉

  • Tegoroczna zima jest akurat najbardziej śnieżna od paru lat, więc pod tym kątem nie można na nią narzekać. Ja kiedyś zimy nie lubiłam, ale odkąd od trzech lat spędzam część tej pory roku na Bałkanach to nawet się do niej przekonałam. Zimą jest genialne światło do fotografowania, krajobrazy stają się bardziej plastyczne i ciekawsze. Jasne, jest zimno itd. ale nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania 😉

  • Świetne pomysły, chętnie coś sobie podbiorę. 🙂 Chociaż najbardziej marzy mi się wersja z trzymiesięcznymi wakacjami np. w Tajlandii, to chyba wybiorę opcję nr 2 i powiem tak: sesja. 😉 Ale nie ma tego złego- w lutym czeka mnie Praga!

    • Oj tą Tajlandią to strzeliłaś prosto w moje serce. Od lat marzę, ale w porze zimowej zwykle mamy jakieś inne wyjazdy, a to jedyna sensowna pora na T.

  • Świetny wpis! Ja zaczęłam wprowadzać nowe rytuały i właśnie szykuje się do stworzenia zielonego ogródka w kuchni. To naprawdę działa!

  • planowanie i rezerwowanie letnich wakacji to zdecydowanie najlepszy sposób na przetrwanie zimy!

    • Ja już zaplanowałam i zarezerwowałam, więc potwierdzam, że to jeden z najmilszych akcentów zimy.

  • Marta Kluczna

    Tyle fajnych porad, że chyba wykorzystam wszystkie. Ja pamiętam piękne zimy z dzieciństwa, mimo że to było zaledwie 15-17 lat temu, to i tak zima w latach 2002-2005 była naprawdę fajną zimą. Zabawy na podwórku nie miały końca, a temperatura była na tyle przyzwoita, że wyjście na dwór było przyjemnością. 😉

  • Zima jest jak każda inna pora roku, ale tylko dla osób, które się nie nudzą i mają pasję. Bez zaangażowania w swoje sprawy szukamy problemów, a jednym z nich są najczęściej pory roku 🙂

  • 26) Ciesz się każdym dniem, bo jak przyjdą 40-stopniowe upały, to zatęsknisz do śnieżnego orzeźwienia 😉

  • Każda pora roku ma swój urok, zimą tęsknimy do lata, latem tęsknimy do chłodu. Lubię zimę, czasami też tęsknię do tej z wielkimi zaspami i puszystym śniegiem. Jak tak patrzę na Twoją listę, to stwierdzam, że sporo rzeczy zrobiłam tej zimy! 🙂

  • Druga połowa zimy zawsze jest dla mnie najtrudniejsza, bo podświadomie żyję już wiosną i coraz bardziej do niej tęsknię. Fajne porady, chociaż dla mnie wygrywa zdecydowanie ostatni punkt, co zrozumiałam dopiero niedawno 😀

    • A dla mnie to, że zaczynam teraz myśleć już o wiośnie powoduje, że jeszcze bardziej chce mi się przeżywać zimę 🙂

  • Sylwia Antkowicz

    Brzmi imponująco. Ja na pewno postawię na jazdę na łyżwach

  • Dicappo

    Fajne pomysły. Na prawdę jest dużo możliwości do wykorzystania tylko trzeba chcieć, a nie siedzieć w domu i myśleć nic mi się nie chce. Dla mnie chyba największą ucieczką są moje pasje. Nie lubię tygodnia, w którym nie mam czasu na trening i najchętniej dorzuciłabym go jeszcze 3 razy w tygodniu, bo sport właśnie daje dużo pozytywnych endorfin. I do tego inne pasje i od niedawna pisanie bloga jest dla mnie przyjemnością.

  • To może ja się robotą zawalę? 😀

    • Bardziej się już nie da. Nie znalazłaś nic ciekawszego wśród tych 25 propozycji? :-p

  • Zawsze można znaleźć coś do zrobienia dla siebie jeśli się tylko chce 🙂 Zima ma swój urok i mimo zimna można coś sobie wymyślić 🙂

  • Ja sobie tak czas zorganizowałam, że w sumie nawet nie zauważam zimy:). W niedziele byłam tak zajęta, że nawet nie zauważyłam, że nowy śnieg napadał, dopiero jak tata do mnie zadzwonił (a mieszka ulicę dalej), to mnie w tym temacie uświadomił:). Moje sposoby na szybkie minięcie zimy, to zapisanie się na studia podyplomowe i planowanie związane z zakładaniem firmy:).

  • Sit

    A może zamiast tego wszystkiego po prostu zalec pod kocem z kubkiem herbaty i nie wychylać nosa aż do wiosny? Na samą myśl o wyjściu z domu robi mi się zimno… 😉

    • Czy zrobi Ci się jeszcze zimniej, jeśli Ci powiem, że 29 stycznia po raz pierwszy w życiu będę morsem i wskoczę do przerębli? Zaznaczam, że jestem ciepłolubnym zwierzęciem 😀

      • Skóra mi cierpnie na samą myśl, ale tak szczerze mówiąc, że tak sobie slangowo rzucę, to SZACUN! To musi być zresztą niesamowite przeżycie. Koniecznie napisz o swoich odczuciach, jestem strasznie ciekawa! 🙂

        • Robię to po raz pierwszy i też mi zimno na samą myśl, ale w tym roku postanowiłam, że w każdym miesiącu zrobię coś czego do tej pory w życiu nie robiłam, a to konkretne morsowe wydarzenie ma dodatkowo szczytny cel. Myślę, że na pewno coś o tym napiszę.

  • oj tak, z takim podejsciem to mozna nawet przetrwac zimę stulecia 🙂

  • Pingback: Styczeń w pigułce, czyli śnieg, przytulanie i książki - Make Happy Life()