aktywność sportowa jest dla mnie ważna

10 Lut Dlaczego aktywność sportowa jest dla mnie ważna?

O tym, że aktywność sportowa jest dla mnie ważna wiecie od samego początku, ale o ile latem łatwiej o motywację i różnorodność form ruchu, o tyle zimą mamy nieco mniej możliwości. Nie jestem ani zawodowcem ani typem maratończyka, ale staram się, żeby jednym z elementów mojego codziennego rytmu dnia była aktywność sportowa. Jeśli nie mam czasu na trening w klubie sportowym, wybieram jakąkolwiek, chociażby drobną formę ruchu np. gimnastykę w domu, jazdę na hulajnodze czy spacer.

Moim celem jest dobra kondycja fizyczna i stabilna forma psychiczna,
a także przyjemność i satysfakcja z tego co robię.
No i jeszcze endorfinki – hormony szczęścia, które mnie napędzają
i wyzwalają we mnie życiodajną energię z tą różnicą, że ja ich potrzebuję codziennie,
dlatego każdego dnia robię coś dla ciała i duszy.
Staram się też robić to mądrze, a nie dużo,
stosownie do swoich możliwości i preferencji, a nie goniąc za modą i trendami.”
Cytat z artykułu „Moja subiektywna piramida zdrowia”

W jednym z wpisów (KLIK) wspomniałam o błędach jakie popełniam w kontekście czasu, bo o ile z motywacją nie mam żadnego problemu o tyle na to ile razy w tygodniu mogę pozwolić sobie na porządną aktywność zależy od czasu, którym dysponuję. Na szczęście błędy udało mi się wyeliminować i wypracować nawyk niemalże codziennej dawki ruchu. Kiedy w grę wchodzi regularność, efekty są lepsze, ale rośnie też motywacja i chęć podejmowania nowych wyzwań, takich jak np. ostatnio (KLIK).

Dlaczego jeszcze aktywność sportowa jest dla mnie ważna?

MorsowanieUrozmaicenie

Rutyna jest dobra, ale jeśli chodzi tylko o pewne stałe elementy dnia. Na moją motywację dobrze wpływa zmiana, dlatego w sporcie wciąż próbuję czegoś nowego. W moich wpisach i na zdjęciach na Instagramie znajdziecie i fascynację Boot Campem i wyjazdy na fitness campy, zachwyt nad aeroboxingiem czy takie nowości jak morsowanie. Kiedy próbujesz nowych rzeczy, nie tylko rozwijasz się i przeżywasz nową przygodę, ale zwiększasz też swoje możliwości ruchowe i odkrywasz dyscypliny, które bardziej Ci odpowiadają. Za każdym razem, kiedy wyjeżdżam na fitness camp, a jeżdżę regularnie od kilku lat, uczę się czegoś nowego, próbuję nowych treningów, sprawdzam swoje możliwości i to powoduje, że z chęcią jadę na kolejną edycję.

Próbuję nie zwariować

W obliczu napiętego planu tygodnia, codziennej bieganiny, logistyki wynikającej z rytmu dnia wielodzietnej rodziny, licznych zajęć i łączenia ze sobą wielu obowiązków czasami czuję, że dochodzę do ściany. Sport, dzięki któremu wyładowuję emocje, napięcie, zmniejszam stres jest dla mnie niezbędny do tego, żeby nie zwariować z nadmiaru zadań i tempa życia. Poza czystą przyjemnością wynikającą z uprawiania sportu, pewnego dnia odkryłam, że kiedy jestem zła i zmęczona wyjście na trening powoduje to, że te stany mijają. Paradoksalnie po solidnym treningu zyskuję siły, a dobry humor wraca ze zdwojoną siłą.

Trening od ranaEnergia do stawiania czoła codzienności

Na moje samopoczucie wpływ ma nie tylko otoczenie i to co wydarzy się danego dnia, ale też to czy jestem w stanie wygospodarować czas i zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie. Dotyczy to także aktywności sportowej, która jest siłą napędową mojego dnia, daje mi energię i wpływa na pozytywne myślenie. Podczas treningu spotykam się z ludźmi i rozmawiamy wzajemnie motywując się do działania, nie tylko związanego ze sportem. Poza tym sport i wyzwania sportowe to adrenalina, której potrzebuję i którą wykorzystuję również w innych obszarach swoich działań.

Po prostu to lubię

Sport jest jedną z moich pasji i różni się… wszystkim od kolekcjonowania na przykład butów czy torebek, więc mam ten komfort, że z tej przyjemności tłumaczyć się nie muszę. Od dziecka lubię sport i zawsze byłam aktywna, choć w zależności od możliwości, głównie czasowych, bywają okresy, kiedy ćwiczę intensywnie, ale są też takie, kiedy mam przerwę. Niestety prawie zawsze „odchorowuję” ją złym samopoczuciem i spadkiem formy, dlatego szybko wracam do gry. Ćwiczę, bo chcę i lubię. Naprawdę lubię.

Trening obwodowyForma dobra na wszystko. Lepszy sen, dobre zdrowie, prawidłowe nawyki w odżywianiu

W byciu aktywnym nie chodzi tylko o formę fizyczną, ale też kondycję psychiczną. Zarówno sam trening, jak i to co dzieję się po nim, czyli zmęczenie, ale też szalejące endorfiny powodują wzrost motywacji. Dotyczy to nie tylko codziennego funkcjonowania, ale też sposobu odżywiania. Ćwiczę, chcę lepiej, świadomiej i mądrzej się odżywiać. Lepiej się odżywiam, mam ochotę na aktywność fizyczną. Do tego dochodzi bardzo ważny aspekt zdrowego, spokojnego snu. Jeśli ćwiczę regularnie, nie mam najmniejszego problemu z zasypianiem, a rano budzę się bardziej wypoczęta. O wpływie treningów na nasz sen pisałam w artykule „Trenuję kiedy śpię”. Dowiecie się z niego m.in. dlaczego po zakończonym treningu nasz organizm nadal „ćwiczy” i dotyczy to również nocy, a konkretnie od 24 do nawet 96 godzin po treningu.

Wiem, że wśród Was są osoby regularnie uprawiające sport. Pochwalcie się jakie są Wasze ulubione dyscypliny sportowe i dlaczego akurat je lubicie. Jestem bardzo ciekawa.

Aktywność sportowa

♥ ♥ ♥

Jeśli spodobał Ci się ten wpis lub uważasz, że może się komuś przydać, będzie mi bardzo miło, jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz. Dziękuję, że jesteś i wspierasz.

Jeśli chcesz być również na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu i tym co udostępniam na kanałach społecznościowych, polub Esencję na Facebooku, zajrzyj na Instagram (jestem też codziennie na Instagram Stories) i odwiedź Twittera.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Osobiście uwielbiam koszykówkę. Na siłowni też ćwiczę i to co dla mnie jest najdziwniejsze to rozgrzewa. Wiele osób o tym zapomina a czasem rzeczywiście można nabawić się niezłej kontuzji.
    Pozdrawiam Iga

    • Wiele osób pomija rozgrzewkę, jak i rozciąganie. Chociaż powiem Ci szczerze, że ostatnio czytałam jakieś nowe odkrycia poparte badaniami, że rozciąganie może zrobić więcej złego niż dobrego. Nie do końca jestem przekonana, ale zobaczymy w jakim to pójdzie kierunku.

  • Uwielbiam sport, ale męczy mnie monotonia powtarzalnych czynności, dlatego wybieram zajęcia grupowe i umawiam się z koleżankami, wspólna mobilizacja czyni cuda

    • Absolutnie tak. Ja też wolę treningi w grupie, stąd moja miłość do fitness campów. Od ludzi dostajemy fajną energię, sami możemy podzielić się też swoją, wiele nowego nauczyć i sprawdzić swoje możliwości, a przede wszystkim fajnie spędzić czas.

  • Natalia Ch.

    Energia do stawiania czoła codzienności przemawia do mnie najbardziej 🙂
    Natalia Ch.

  • Ja nigdy nie byłam typem sportowca i za samym sportem nie przepadam, ale wiem ile satysfakcji daje trochę ruchu, nawet od czasu do czasu. Taka wycieczka rowerowa, czy wypad na basen… Więc rozumiem, dlaczego dla niektórych sport jest tak ważny 🙂

  • Bożena Jędral

    Szczerze cie podziwiam, ja wciąż odkładam na „może jak się ociepli” 😉

    • Ciesz się, że nie mieszkamy bliżej siebie. Już ja bym Cię wyciągnęła z chaty 😉

      • I mi by się przydał taki „wyciągacz” 🙂 U mnie motywacja jest ale… od czasu do czasu :/

        • Ech, dziewczyny. Wy potrzebujecie motywacji, ja towarzystwa do ćwiczeń. Przeprowadzajcie się.

  • 13 lat judo,po kontuzji zamieniłam na siłownię, rower,Zumbe i fitness. Albo trening obwodowy w domu lub cardio. Cokolwiek. Mam jak ty,zawsze w ruchu. Teraz mam najdłuższa przerwę w życiu bez ruchu innego niż codzienny spacer. Niestety po CC nadal nie doszlam do siebie do końca… Jeszcze troszkę muszę wytrzymać 😀

    • Wytrzymasz i wrócisz skoro byłaś tak aktywna jak piszesz. Musi Ci tego bardzo brakować.

  • Doskonale rozumiem Twoje zamiłowanie do aktywności sportowej 🙂 mnie ruch też dodaje energii, rozładowuje stres, a także wycisza myśli. I automatycznie przekierowuje na zdrowszy styl odżywiania 🙂
    Kiedyś ćwiczyłam, bo chciałam lepiej wyglądać. Teraz ćwiczę, bo dzięki temu lepiej się czuję 🙂 a nawet jeśli nie ćwiczę, to wybieram się na spacer, bo ruch nawet w takiej formie daje rewelacyjne rezultaty 🙂

  • Moj mąż biega maratony, uwielbia biegać i uprawiać sport. Zanim się poznaliśmy byłam aktywna, ale raczej okazjonalnie. To co widze, to to, że sport jest zaraźliwy, zdecydowanie pozytywnie wpływa ma każda sferę naszego życia.

    • Jest dokładnie tak jak piszesz. Postaram się wygospodarować jeszcze więcej czasu na różne aktywności sportowe. Jak na razie udało mi się wywalczyć tydzień białego szaleństwa we włoskich alpach. Coś pięknego.

  • Podoba mi się Twoje stwierdzenie, że sport jest dobry przy masie obowiązków. Kiedy już nie ogarniam i mam wrażenie, ze moja lista zadań się tylko powiększa – zostawiam wszystko i zaczynam ćwiczyć:) Pomaga:)

    • Dobrze, że znalazłyśmy taki właśnie sposób na rozładowanie napięcia i stresu 😉

  • Pingback: Esencja | Jak zmotywować dziecko do podjęcia nowego wyzwania?()

  • Pingback: Esencja | Kobiecy punkt widzenia. 5 zasad, które pielęgnuję jako kobieta()

  • U mnie tak kilka razy w tygodniu to tak od 5 lat, choc jako dziecko w szkolach tez uwielbialam. Zmieniam tez troche bieganie, troche rower, troche rolki, troche silownia. Od 2 lat zdecydowanie joga. Teraz stalo sie to takim jak piszesz rozladowywaczem zlej energii. Sciskam, Daria xxx

  • Pingback: Esencja | Nie mów mi, że nie dam rady. Trening GTX #mójpierwszyraz (3 z 12)()

  • Pingback: Esencja | Esencja kwartału i trochę planów na kolejne tygodnie()