trendy zywienowe na wiosne i lato 2017

Moje trendy żywieniowe na wiosnę i lato 2017

35
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
24 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
Aleksandra BohojłoDawid Lasociński/SwiathegemonaGosia www.rabarbarowo.plDagmara GórzkowskaKarolina Jankowski Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dagmara Górzkowska
Gość

O rany, jak miło spotkać w blogosferze kogoś, kto kulinarnie myśli tak samo! Mamy dużo wspólnego, zwłaszcza fleksitarianizm, woda, slow cooking, produkty, które zawsze mam ( u mnie jeszcze nie może zabraknąć fasolki szparagowej omomomom!) 😀
Z tym wyjątkiem, że nigdy w życiu nie słyszałam, żeby można było użyć forsycji w kuchni! 😮

Przycupnę tu sobie!
Pozdrawiam,
http://www.dagabout.blogspot.com

Aleksandra Bohojło
Gość

Ha, fasolkę szparagową też miałam wpisać, ale to sezonowe, więc pominęłam. Sezonowe warzywa i owoce jak najbardziej.
Z chęcią zajrzę do Ciebie. Pozdrawiam.

Dagmara Górzkowska
Gość

Ha, a w UK mam dostępną cały rok! 😀

Kamila Urbaniak
Gość

Ola dziękuję Ci pięknie za polecenie, a przede wszystkim gratuluję wspaniałeś świadomości siebie w kontekście zdrowego odżywiania. Życzyłabym sobie bardzo, aby takich osób było więcej i żeby eksperymentując dochodziły do swoich „prawd dietetycznych”, których nikt nie może podważyć i żadne trendy im nie straszne. Bo gdy się dobrze czujemy ze sobą, a to co jemy nam służy, nie ma miejsca na żadną polemikę 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Tak pięknie to podsumowałaś, że nie mam co komentować 😉 A tak serio, to prawda jest taka, że wiele osób tak bardzo pragnie zmian w swoim sposobie odżywiania, że według mnie podejmuje zbyt drastyczne i rygorystyczne kroki, które często kończą się niepowodzeniem, bo zabrakło silnej woli albo zniecierpliwienie wzięło górę. Ja wprawdzie nigdy źle się nie odżywiałam, ale na pewno kiedyś nie zwracałam tak bardzo uwagi na to co ląduje na moim talerzu jak dzisiaj. No i kochalam słodycze. Teraz jem bardziej świadomie i przez to zdrowiej. Tego samego uczę swoje dzieci. Dobrze też się czuję, prawie w ogóle nie… Czytaj więcej »

Kobietapo30
Gość

Nadal walczę z cukrem…i też jestem zdania, że jest to trudne, zwłaszcza z powodu uzależniających właściwości… Wyeliminowanie całkowite niemożliwe, ale już ograniczenie ma sens. Także się nie poddaje…Są też miejsca na kolejne kroki, w tym wprowadzanie zdrowych produktów spożywczych

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo dobre podejście. Jeśli jest jeszcze wystarczająca motywacja i determinacja, sukces gwarantowany 😉 Trzymam kciuki.

Justyna
Gość
Justyna

Ile tu pyszności. Ja na wiosnę korzystam z wszystkich dobroci sezonowych które pojawiają się na bazarku

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Chyba nie planuję aż tak swojej diety, a właściwie swoich posiłków. Oczywiście eliminuję, o ile to jest możliwe, chemię z jedzenia, uważnie czytam, co jest na opakowaniach, staram się jeść regularnie i nie za dużo. Z drugiej strony, jeżeli lubię czekoladę, to ją jem, wybieram tylko tę bez dodatków.
Podoba mi się jedzenie ze składników dziko rosnących, więc podążając za radami z „Dzikiej kuchni” czasami upiekę obiad w dole lub dodam do sałatki krwawnika.

Aleksandra Bohojło
Gość

No i gra muzyka. Każdy wybiera co służy najlepiej jego zdrowiu i odpowiada indywidualnym potrzebom. Ja czekolady jadłam tak dużo, że musiałam coś z tym zrobić – tabliczka na jeden raz to był drobiazg, potrafiłam zjeść też 3/4 słoika Nutelli za jednym posiedzeniem, ale jednego do dzisiaj nie mogę i nie chcę sobie odmawiać… gofrów z bitą śmietaną w BIałogórze. Od 2 lat jest tam taki pan przy głównej ulicy, z którym dużo rozmawiamy na temat zdrowej żywności i życia. Nigdy nie odchodzę od niego z gofrem w ręku, bo zjadam go już podczas rozmowy. Gościu jest super. Także ten,… Czytaj więcej »

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

3/4 słoika nutelli? O cholera! Nutella mi nie smakuje, a czekoladę jem jedną na tydzień, czasami półtorej. Zresztą moja cukrzyca jest takim zaworem bezpieczeństwa, że nigdy słodkiego nie zjem zbyt wiele…

Aleksandra Bohojło
Gość

Sam rozumiesz teraz dlaczego musiałam zrobić porządek ze sobą? 😉
Przykro mi z powodu cukrzycy. Coraz więcej osób dookoła zmaga się z nią i jest to przykry dla mnie widok.

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Przy dzisiejszym poziomie medycyny z cukrzycą można żyć, bywają dużo gorsze choroby…

Aleksandra Bohojło
Gość

Mojej koleżanki syn choruje na cukrzycę typu 1 i medycyna to w tym przypadku za mało. Bardzo obciążająca choroba 🙁

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Ja też mam typu 1. Ale u każdego ta choroba inaczej przebiega, ja chyba mam łagodniejszą wersję 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Dla tego chłopca to bardzo uciążliwa, obciążająca i wpływająca na jakość życia choroba.
Dobrze, że u Ciebie jest inaczej.

Gosia www.rabarbarowo.pl
Gość

Widzę, że mamy podobne podejście do jedzenia 🙂 Ja już od paru lat staram się jeść świadomie, czyli na bazie podstawowych produktów, jak najmniej przetworzonych. Dużo planuję, czasem liczę, ale nie czuję się przez to ograniczona 😉
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie po kulinarne inspiracje 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

W ostatnich latach zauważam, że coraz więcej osób odżywia się bardziej świadomie, więc to bardzo cieszy, szczególnie, że sami musimy walczyć z zanieczyszczeniem środowiska i chemią, którą koncerny serwują nam w żywności. Lobby niestety jest zbyt słabe.

Gosia www.rabarbarowo.pl
Gość

Z jednej strony to prawda. Aczkolwiek przekonałam się, że jest to po prostu wynik tego wśród jakich ludzi przebywam i co czytam. Wydaje się, że jest tych ludzi dużo i coraz więcej… Jednak odkąd pracuję w zawodzie i na co dzień spotykam się z rozmowami o zmianach diety, podejścia do zdrowego jedzenia itd to dochodzę do wniosku, że jeszcze daleka droga i większość ludzi nawet jeżeli wie o szkodliwości pewnych rzeczy to uważa, że nie ma sensu nic z tym robić… ;(

Aleksandra Bohojło
Gość

Na pewno jest to kwestia środowiska, w którym przebywamy, bo niedawno wygłosiłam myśl, że tyle ludzi żyje dzisiaj świadomie, dąży do zdrowego stylu życia, codziennie widzę tabuny biegaczy, kluby sportowe rosną jak grzyby pod deszczu, a ich oferty coraz wymyślniejsze, aż któregoś pięknego dnia, ktoś mnie zgasił, że mam spaczony obraz bo po prostu tym tematem się interesuję. Tymczasem „za ścianą” ludzie nadal wsuwają chemię i faszerują nią swoje dzieci. Częściowo na pewno tak jest, ale i tak uważam, że dużo więcej mówi się dziś o konsekwencjach złego odżywiania niż kiedyś i ludzie zaczynają z tym coś robić.

Anna Kot
Gość
Anna Kot

mam insulinooporność i muszę mieć ‚dietę bezcukrową’ i powiem Ci, że od czasu do czasu każdemu człowiekowi się takowa przyda 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

O to na blogu Kamili znajdziesz kilka artykułów o insulinooporności.

Karolina Jankowski
Gość

Widzę, że bardzo podobnie jak u nas 🙂 od lat bdalismy o to jak i co jest, ale niestety przygoda z mieszkaniem w UK dała się we znaki w postaci dodatkowych kilogramow. Teraz po przeprowadzce do DE zaczęliśmy jeszcze bardziej zwracać uwagę na to co jemy i większość rzeczy staramy robić w domu – w tym mąki,pieczywo, napoje owocowe itd 🙂 Dzięki temu mamy po 10kg każdy na swoich kontach 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Super, o to chodzi. Ja dążę jeszcze do tego, żeby przygotowanie posiłku zajmowało mi jak najmniej czasu. No chyba, że mam ochotę się pobawić w kuchni 😉

Karolina Jankowski
Gość

Obiad w 10 minut 😀 moje marzenie! 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

20 też może być nie? A już bardziej realnie 😉

Karolina Jankowski
Gość

20 min to moge powiedziec, ze u nas norma 🙂

p.s. jemy tylko 1 danie wiec moze dlatego 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

My też jednodaniowi, ale jest nas 5, więc obsługi z automatu więcej, szczególnie, że każde wychodzi i przychodzi do domu o innej porze 🙁

Paula Pojnar
Gość

Ze słodyczami nie mam problemu, bo jakoś szczególnie nie ciągnie mnie do czekolady. Za to słone przekąski… A niestety zauważyłam, że jak wpadnę w ciąg chipsowy, to ciężko mi przestać je kupować (bo nie jem, jak nie mam w domu). Sól chyba uzależnia, bo siłą odstawiłam chipsy ze 3 miesiące temu i teraz nawet nie mam na nie ochoty.
A z mięsem masz 100% racji – jak się przestaje jeść, to od razu jakoś tak lekko się robi.

Aleksandra Bohojło
Gość

No to ze słonymi najprotszy z możliwych sposobów – nie kupować. Ja tak mam ze śmietaną 18% tyle, że śmietana czasem w domu się przydaje, a kto ją wyjada z lodówki, no kto? Oleńka.

Justyna Janiuk
Gość

Bardzo miło czytało mi się ten post – jest taki szczery i prosty. Czuję się zainspirowana 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

A mi bardzo miło jest czytać taki komentarz 🙂 Bardzo dziękuję i ciepło pozdrawiam.

MartynaG.pl
Gość

Dzięki temu wpisowi trafiłam na Twój profil IG 🙂 I muszę przyznać, ze takie widoki każdego dnia mogą zmotywować do LEPSZEGO jedzenia!

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo się cieszę. Wpadaj częściej, bo zwykle serwuję proste rzeczy. Chcę pokazać, że zdrowo i smacznie nie znaczy skomplikowanie 😉 Do tego właśnie ruszyło wyzwanie z wodą Id’eau #30dnidoideau, więc może będziesz zainteresowana? Serdecznie zapraszam i pozdrawiam.

MartynaG.pl
Gość

Tak będzie 😊