Muszę przyznać, że o ile poprzedni rok obfitował w mnóstwo wydarzeń, przez które "jechałam" cały czas na tzw. adrenalinie, o tyle w tym roku postawiłam na wyciszenie się i zbudowanie w sobie pewnej równowagi. Najwyraźniej było mi to potrzebne i choć zarówno w jednym, jak...

Życie poza miastem to nie tylko nowy cykl na blogu, ale też nowy etap życia, w który wkroczyłam wprawdzie wiele lat temu, ale dziś, wraz z upływającym czasem, zbieram jego owoce. Po zdjęciach, które publikuję na Instagramie czy na Facebooku, po filmikach, które tworzę na...

Niektóre ze swoich tekstów traktuję teraupetycznie, niektóre mobilizują mnie do polepszenia jakości swojego życia, jeszcze inne działają jak domino, na skutek którego lawinowo wprowadzam zmiany i wymyślam nowe aktywności. Jednak to co dla mnie jest najważniejsze, to to, że nawet najbardziej intensywne dni przeplatam chwilami...