Baby do garów. Bardzo nie lubię tego określenia. Nienawidzę wręcz. A tego kto je wypowiada nabiłabym na pal. Niechęć towarzysząca temu sformułowaniu tak bardzo wryła mi się w głowę, że postanowiłam rozprawić się z nią raz na zawsze, wyjaśniając pewne zjawisko. Jeszcze parę lat temu, na szczęście...

Jeszcze nie wiecie, ale autorka tego bloga jest zafascynowana Hiszpanią. Szczególnie upodobałam sobie język i kuchnię hiszpańską, chociaż klimatem i stylem życia Hiszpanów nie pogardzę i bardzo chętnie wybieram ten kierunek na wypoczynek z prawdziwego zdarzenia, a więc z nutą aktywności sportowej, pysznego jedzenia, cudownego...