Jak wiecie z wcześniejszych wpisów moje życie nabrało ostatnio jeszcze większego tempa. Wspominałam też, że z racji bycia w ciągłym ruchu, rozjazdach i skupienia na dodatkowych obowiązkach coraz mniej czasu, a często, ochoty i siły, mam na spędzanie go w kuchni. Dlatego wybieram proste rozwiązania...

Ten wyjazd podobnie jak poprzedni, do Poznania (KLIK), był bardzo spontaniczny, a jego organizację zaczęłyśmy dosłownie na 2-3 dni przed podróżą. Jest to wspólna inicjatywa moja i mojej sąsiadki, którą nazwałyśmy małym rodzicielskim projektem i której celem jest pokazanie naszym dzieciom Polski od strony lokalnych tradycji....

Początek lata trochę mnie zaskoczył ilością szybkich i trudnych decyzji do podjęcia, a także emocji, z którymi muszę się mierzyć każdego dnia. Pokazał też jak wiele spraw jestem skłonna zawiesić na rzecz tej jednej, najważniejszej w tym momencie życia. I choć funkcjonuję i zachowuję pozory...