zapiekanka zero waste

Zapiekanka zero waste. Pomysł na obiad, kiedy nie masz czasu na zakupy i gotowanie.

17
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Dominika R.BlogierkaLifestylerkaAleksandra BohojłoRelewantna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lifestylerka
Gość

O mniam, mniam, uwielbiam takie dania! Czasem też jak mam dużo resztek lub nie wiem co zrobić, to biorę makaron lub ryz czy kaszę jako bazę i wrzucam do tego, co mi tylko wpadnie w ręce :).

Aleksandra Bohojło
Gość

Ty, ale jakie fajne rzeczy z tego wychodzą 😀

Lifestylerka
Gość

Dokładnie! Ostatnio do sałatki wrzuciłam ugotowanego, pokrojonego w plastry buraka, który został mi z obiadu, na to ser owczy feta i takie duże oliwki, ale było dobre 🙂 .

Blogierka
Gość

To jest bardzo clikbaitowa nazwa :P. A tak na serio, ja codziennie zatem robię coś zero-waste, z tym, że czasem jadalne a czasem nie :D.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ej ja nie robię clickbaitów, totalnie tego nie popieram, a tytuł przyszedł mi do głowy tak po prostu 😃 Buźka.

Zero waste jest wtedy, kiedy m.in. korzystasz z resztek produktów, a ja korzystałam 😊

Blogierka
Gość

Żartowałam przecież! Wiem, że Ty nie jedziesz na clickbaitach :). A wyszło Ci epico- sama bym na to nie wpadła :D.

Dominika R.
Gość

Wow, taki mąż, który umie zrobić coś z niczego to skarb!
A Twoja zapiekanka wygląda tak smakowicie, że aż mi ślinka cieknie. Niestety, z moim brakiem piekarnika jestem chyba skazana na podsmażenie wszystkiego na patelni i potem zmiksowanie w formie sałatki, dobrze myślę? Czy da się ten brak piekarnika jakoś obejść? Bo bardzo chętnie bym coś takiego upichciła 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Dominka, tak szczerze mówiąc to możesz rzeczywiście podsmażyć wszystkie składniki, ugotować makaron, wymieszać wszystko jak będzie jeszcze ciepłe, zalać rosołkiem warzywnym i dodać fetę. Ja tej fety upiekłam tylko kilka kostek i jak widać na zdjęciu ta niezapieczona była dokładana na ciepłe danie. Także smacznego 🙂

Dominika R.
Gość

Super, pięknie dziękuję! 🙂

Relewantna
Gość

Pomidory jem tylko na surowo – jak pieczone, to tylko bez skórki. Mój żołądek nie toleruje odklejającej się skórki pomidorów. Ale ogólnie podoba mi się teoria niemarnowania.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ta zapiekanka jest dlatego fajna, że można ją dowolnie modyfikować. Osobiście bardzo często przerabiam przepisy pod swoje potrzeby albo nawet widzimisię. Pomidory zapiekły się też nieznacznie.

Kasia Bolek
Gość
Kasia Bolek

Też bardzo lubię przyrządzać dania typu „przegląd lodówki”. Tym bardziej że nie lubię marnowania jedzenia s zawsze się znajdzie jakaś miseczka zapomnianego makaronu.

Aleksandra Bohojło
Gość

Nie wspominając o dodatkach, na które nie mamy już ochoty, a które po upieczeniu są nadal smakowite i wartościowe.

Monika Kampczyk
Gość

pyszota! ja też zawsze „czyszczę” lodówę w ten sposób 🙂

Marta
Gość

Też takie zapiekanki od czasu do czasu robię, z tym, że w wersji wege! 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Z wege również eksperymentuję, ponieważ coraz częściej mam mniejszą ochotę na mięso i też jest pycha.

DookolaPracy
Gość

Wygląda przypysznie! 🙂 Mniam!