26 Kwi Prawdy i mity o tworzeniu marki przez blogera.

Uwielbiam wydarzenia integrujące blogosferę. Kielecki Blogotok to jedna z takich imprez, na której spotykają się blogerzy i vlogerzy z całego kraju, a jej celem jest nie tylko integracja twórców internetowych, ale też wymiana doświadczeń, przekazanie praktycznej wiedzy i wskazówek przez tych, którzy tworzą swoją markę w blogosferze od lat, a także zainspirowanie do dalszego działania.

Trzy dni temu brałam po raz drugi udział w Blogotoku. Nie wiem jak wyglądały trzy pierwsze edycje, ale czwarta i piąta, w których miałam przyjemność uczestniczyć bardzo przypadły mi do gustu ze względu na przystępną formułę i koncepcję w postaci obrania konkretnego tematu przewodniego, a także świetnych prelegentów. I tak w przypadku 4. edycji istotą konferencji był motyw: blog to dopiero początek, zaś 5.: blog to moja marka. Oba tematy cieszyły się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród blogerów pragnących rozwinąć swoją działalność i przetrzeć kolejne ścieżki blogosfery.
Obie edycje uświadomiły coś co jest dość oczywiste dla każdego z nas, ale niektórzy zdają się o tym zapominać, a mianowicie to, że każdy kiedyś zaczynał i musiał wiele się nauczyć zanim osiągnął sukces i zbudował swoją markę. Dla wielu blog okazał się nie tyle pisaniem do szuflady, co możliwością na założenie własnego biznesu. Do tego trzeba jednak świadomości, że nic nie dzieje się przypadkiem, a Twoje działania muszą być dobrze przemyślane i jeszcze lepiej przeprowadzone, bo budowanie marki to proces długoterminowy.

Prawdy i mity o blogowaniu

15 prawd i mitów o tworzeniu marki przez blogera,
czyli moje refleksje po spotkaniu z tymi, którym się to udało

Na Blogotoku miałam okazję i ogromną przyjemność wysłuchać i poznać Kamila z Blog Ojciec, Alinę z Design Your Life, Natalię z Jest Rudo, Maćka z Troyann, Andrzeja z Andrzej Tucholski, Karola z Busem Przez Świat. Jestem pewna, że inni uczestnicy podpiszą się pod stwierdzeniem, że ich prezentacje, sylwetki i doświadczenie w tworzeniu własnej marki pokazały, że od samego początku warto podejść profesjonalnie do tego czym się zajmujemy, mieć pomysł, wizję i plan działania, nie zrażać się popełnianymi błędami, inwestować w siebie i nieustannie szukać źródeł inspiracji i motywacji jednocześnie dostrzegając i będąc otwartym na potrzeby rynku.

Wiele osób pyta mnie o sobotnią konferencję w Kielcach, więc pomyślałam, że jej myśl przewodnią przedstawię w kilku poniższych punktach, ponieważ jednak temat jest obszerny postanowiłam zawęzić go do kilku najważniejszych elementów.

1. Marka osobista to suma bloga i blogera

Prawda. Jeśli myślisz, że do stworzenia marki wystarczy założyć i prowadzić ładnego blogaska pisząc fajne i ciekawe treści jesteś w błędzie. Za blogiem stoi człowiek i tego człowieka czytelnicy chcą poznać, bowiem nie tylko jego inteligencja i kompetencje, ale też osobowość, charyzma, wyrazistość, szczerość i pomysł na siebie decydują o większym zainteresowaniu blogiem. Blog i bloger to jedność – jedno bez drugiego nie ma szansy zaistnieć, więc jeśli piszesz bloga nie chowaj się za ekranem komputera.

2. Lepiej od razu działać niż planować

Mit. Często słyszysz, że wystarczy usiąść i zacząć pisać, a z czasem pojawią się czytelnicy i Twój blog zacznie się kręcić. Tymczasem prawda jest taka, że aby stworzyć markę potrzebujesz nie tylko pisać i wchodzić w interakcję z czytelnikami, ale przede wszystkim musisz dobrze przemyśleć swoje działania, mieć jasno sprecyzowany cel, określoną grupę docelową, pomysł na blog i sporo determinacji, żeby sprostać działaniom konkurencji i oczekiwaniom rynku. Musisz też odpowiedzieć sobie na pytanie jaką wartość to co tworzysz przyniesie Twoim czytelnikom i czy pragniesz ich edukować i informować czy bawić, inspirować i motywować.

3. Strategia marki wyjdzie w praniu

Mit. Strategia marki to wybór właściwej drogi i stosowanie się do wszelkich znaków i okoliczności, które na tej drodze napotykasz. Już na samym początku prowadzenia bloga musisz odpowiedzieć sobie na pytanie w jaki sposób będziesz tworzył swoją markę, co może Ci w tym pomóc, jakich narzędzi musisz użyć, w jakie działania się zaangażować. W trakcie tworzenia marki i jej ewoluowania, te kwestie nadal będą kluczowe, ponieważ odpowiedź na pytanie „W jakim miejscu znajduje się moja marka?” będzie cały czas aktualne. Tak jak zmienia się rynek i Twoi czytelnicy, tak zmieniać powinien się również Twój blog, chociaż Twoje działania powinny być przemyślane zanim będą miały miejsce jakiekolwiek zmiany.

4. Każdy bloger może stworzyć markę

Mit. Po raz kolejny posłużę się moim ulubionym cytatem jednego z najbardziej znanych twórców reklamy Davida Ogilvy: „Każdy dureń może ubić interes, ale potrzeba geniuszu, wiary i wytrwałości, aby stworzyć markę.” Każdy może założyć bloga zostając blogerem, ale nie każdy bloger potrafi zbudować swoją markę. Często to wieloletnia praca okupiona wzlotami i upadkami, sporymi pokładami cierpliwości i pokory w drodze do efektu końcowego. Sukcesywne tworzenie spójnej marki i konsekwencja w działaniach pomogą Ci zbudować jej wizerunek, a więc wygląd (identyfikacja wizualna), zachowanie (wizerunek blogera, jego zaangażowanie, pozycjonowanie bloga) i komunikację (sposób i forma interakcji z czytelnikami), a to wymaga już niemałych umiejętności, pracy i czasu.

5. Na początku najważniejsza jest treść, o identyfikację wizualną bloga możesz zadbać później

Mit. Jeśli o blogowaniu myślisz poważnie od samego początku zadbaj o jego identyfikację wizualną. Ładny design bloga, spójna koncepcja wizualna pasująca do treści to wyraz dbałości o czytelnika i szacunku do własnej pracy. Takie elementy jak logotyp, kolorystyka, rodzaj czcionki, zdjęcia i zakładki typu Kategorie, O mnie, Kontakt, Współpraca składają się na identyfikację wizualną bloga i tworzenie jej marki, dlatego powinny wyglądać profesjonalnie już od samego początku Twojego blogowania.

6. Na swoim blogu możesz pisać na każdy temat

Prawda i mit. Twój blog to Twoje podwórko i Ty na nim rządzisz, więc z jednej strony możesz pisać o czym chcesz i wyrażać swoje zdanie w dogodnej dla Ciebie formie. Jednak zanim to zrobisz zastanów się dobrze o czym chcesz pisać, czy Twoja grupa docelowa będzie tym tematem zainteresowana i czy tematyka, którą chcesz poruszać ma potencjał rozwojowy. Pisanie, szczególnie na początku blogowania, na wiele różnych tematów pozwala nam szlifować swój warsztat, przekonać się co wychodzi nam najlepiej, w jakiej tematyce czujemy się swobodnie i czy chcemy ją rozwijać, bo jest najbliższa naszemu sercu i wyznawanym wartościom.
Z drugiej strony pisanie o wszystkim to jak pisanie o niczym, co najlepiej oddaje cytat Juliana Tuwima: „Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa”, a im dłużej bloguję i obserwuję innych, tym bardziej jestem przekonana o słuszności tej tezy. Pisanie o wszystkim byle się klikało po prostu nie działa.

7. Jeśli chcesz się przebić przez tłum, musisz pisać codziennie

Mit. Coraz częściej słyszę, szczególnie od doświadczonych blogerów, że codzienne pisanie nie gwarantuje sukcesu. Jest duże prawdopodobieństwo, że pisanie każdego dnia prędzej czy później albo doprowadzi Twojego czytelnika do zmęczenia materiałem albo do wyczerpania się tematów Tobie tudzież ich powielania albo zwyczajnie w świecie zmęczy Cię do tego stopnia, że nie będziesz miał siły skoncentrować się na pozostałych elementach składających się na tworzenie marki Twojego bloga.
Po sobie wiem, że nie tylko nie jestem w stanie codziennie tworzyć nowych treści (nie z powodu braku pomysłów, lecz z braku czasu), ale również czytać ich u innych, a przecież szkoda, żeby to co dobre się marnowało.
Warto więc zasadę „pisz codziennie” zamienić na „pisz regularnie”.

8. Prowadzenie bloga nic nie kosztuje

Prawda i mit. Owszem możesz założyć bloga na bezpłatnej platformie, wybrać darmowy szablon, korzystać z bezpłatnych banków zdjęć i spokojnie pisać, jednak z czasem dostrzeżesz sporo minusów i ograniczeń takich rozwiązań. W pewnym momencie poczujesz też potrzebę zainwestowania we własną domenę, hosting, ładniejszy i bardziej funkcjonalny szablon, korektę tekstów, profesjonalne zdjęcia, monitoring bloga i kanałów społecznościowych czy w końcu reklamę swojego bloga, fanpage’a czy jednego z profili społecznościowych. Chyba jeszcze nikomu bez inwestycji w swój wizerunek nie udało się stworzyć porządnej marki.

9. Blogerzy nie pomagają sobie, bo ze sobą konkurują

Mit. Owszem są blogerzy, którzy nie są zainteresowani polecaniem innych u siebie, ale znakomita większość jednak poleca siebie nawzajem. Określenie „Nie udostępniaj wpisów innych blogerów, bo skradną Ci czytelników!” jest kompletnie nieuzasadnione, a w praktyce blogerzy bardzo chętnie ze sobą współpracują, wspierają się i promują, bo jak powiedział jeden z prelegentów: „Sukces jednego z nas robi dobrze wszystkim.”. Im głośniej tupiemy o tym, co warte nagłośnienia, tym większa szansa, że wieść się rozniesie, a czytelnicy uznają nas za wartych uwagi. We wzajemnym polecaniu siebie warto dostrzec potencjał i wspólny interes.

10. Znany bloger nie popełnia błędów

Mit. Ha, co za ulga usłyszeć od innych, że zanim znaleźli się w tym miejscu, w którym są dzisiaj popełnili kilka błędów dostając tym samym cenne lekcje od życia. Błędy świadczą o tym, że człowiek działa i się rozwija, więc nie zakładaj, że prześladuje Cię okrutny los, lecz staraj się wyciągać z popełnianych błędów wnioski, pamiętając, że po każdym potknięciu jesteś o krok bliżej celu.

11. Znany bloger jest niesympatyczny i trudno dostępny

Mit. Największa bzdura jaką od czasu do czasu słyszę. Uwielbiam chodzić na spotkania z blogerami, uczestniczyć w szkoleniach, warsztatach i konferencjach dla blogerów, właśnie dlatego, że są to doskonałe okazje do poznania bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek z blogosfery, bezpośredniego porozmawiania z nimi i otrzymania wsparcia nie tylko merytorycznego, ale i praktycznego. Tak zwani znani blogerzy doskonale wiedzą, że ich otwartość, chęć dzielenia się wiedzą i doświadczeniem, przystępność i komunikatywność składają się na elementy ich wizerunku, dbania o własną markę i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby którykolwiek wykazał się arogancją czy ignorancją. Zresztą sami widzicie częste ich zachęcanie do bezpośredniego kontaktu tuż przed jakimś wydarzeniem, w którym biorą udział jako prelegenci czy uczestnicy.

12. Bloger z wyrobioną marką nie musi czytać innych

Mit. Nie mogę wypowiedzieć się za wszystkich, ale z chęcią powtórzę to co usłyszałam podczas prezentacji, że nie ważne czy jesteś znany czy nie, niezależnie od tego jak długo blogujesz, jak silna jest Twoja marka, inwestowanie w siebie, ciągłe doszkalanie, śledzenie trendów, podglądanie tego co robi konkurencja i obserwacja zmieniających się potrzeb czytelników jest obowiązkowe, bo umożliwiają Ci nieprzespanie momentu, w którym możesz pozyskać nowych fanów i wpłynąć na rozwój swojego bloga.

13. Budowanie społeczności wokół bloga to zadanie jedynie dla początkujących blogerów

Mit. Czytelnicy przychodzą i odchodzą, dlatego niezależnie od tego jak długo funkcjonujesz w blogosferze, o swoich czytelników musisz dbać zawsze. Tu nie wystarczy argument, że „dobra treść obroni się sama”, bo sztuką jest nie tylko zdobyć czytelnika, ale jeszcze za nim podążać, po to, by go przy sobie zatrzymać na dłużej i zwiększyć jego zaangażowanie stopniowo wzmacniając wizerunek swojej marki.

14. Wyznacznikiem wartościowego bloga jest duża liczba fanów i duże zasięgi

Mit. „Blog z zasięgiem 10.000.000 użytkowników miesięcznie średnio związanych z Twoją tematyką, jest mniej wartościowy niż taki, który ma 1.000 użytkowników miesięcznie i pokrywa Twój temat w pełni” Chase Jarvis. Ten cytat zaczerpnęłam z jednej z prezentacji, a jego słuszność potwierdzają doświadczeni twórcy internetowi. Jasne, że klienci pytając o statystyki bloga oczekują imponujących liczb, natomiast ten punkt ma zwrócić uwagę na znaczenie zaangażowania czytelników, ich realnego zainteresowania treścią, którą od nas otrzymują, a nie sztuczne nabijanie słupków. Poza tym blogowanie to styl życia, pamiętasz? 😉 Kupowanie lajków czy pisanie pod statystyki da się wyczuć na odległość i ma niewiele wspólnego z budowaniem dobrej marki.

15. Śmierć bloga nie zawsze jest zła

Prawda. Pewnie nie pokusiłabym się o taką tezę, gdybym nie przekonała się, że na jej poparcie są żywe tego dowody. Uczymy się przez całe życie, błędy również popełniamy przez większość naszego życia, ale to nie oznacza, że nie nadajemy się do tego, co robimy. Często jest to wypadkowa wielu rzeczy, a moment, kiedy czujesz, że musisz coś zmienić następuje czasem po latach prób i błędów, nabyciu wielu życiowych doświadczeń, w końcu refleksji i przeświadczeniu, że to co zbudujesz na nowo będzie miało sens i będzie to jedna z lepszych decyzji jakie podjąłeś w swoim życiu. Okazuje się bowiem, że uśmiercenie bloga, nie oznacza końca świata, lecz początek czegoś zupełnie nowego – powstania nowej, wartościowej i atrakcyjnej dla odbiorcy marki będącej źródłem Twojej satysfakcji.

Czuję, że można by na ten temat pisać i pisać, ale jestem bardzo ciekawa, z którymi faktami się zgadzacie, a co do których macie mieszane uczucia. Piszcie w komentarzach, chętnie z Wami podyskutuję 😉

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • No i nie musiałam wcale jechać, żeby dowiedzieć się tylu dobrych merytorycznych rzeczy. Niby oczywistych, a jednak zmuszających do spojrzenia na swój kawałek internetu z dystansu .Dzięki:)

    • A właśnie, że Ciebie brakowało. Następnym razem Ci nie odpuszczę. Tymczasem widzimy się na BCP.

    • Miałam to samo napisać 🙂 Dobrze mieć swojego człowieka na takich imprezach 😉 Jakbym tam była 🙂 Mam nadzieje ze nic mi nie wypadnie i w Poznaniu spotkam się z Wami wszystkimi 🙂

      • Byłoby super Ela. Będzie nas dużo do pieczenia tego chleba. Do zobaczyska w Poznaniu.

  • Witam.Chciałabym kiedyś być na takiej konferencji,na spotkaniu blogerów.Nabrałabym doświadczenie w prowadzeniu bloga.Prowadzę bloga i pragnę zdobyć jak najwięcej czytelników,wyrobić swoją markę.To moje marzenie pisać dobre teksty i mieć duży zasięg.Na razie jestem początkująca blogerka

    • Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wybrała się na tego typu wydarzenie. Na rynku jest ich naprawdę sporo, to tylko kwestia wyboru odpowiadającej Tobie tematyki spotkania i terminu. Polecam, bo korzyści z uczestnictwa w spotkaniach, konferencjach i szkoleniach dla blogerów jest naprawdę dużo.

  • Ciekawy tekst, z wieloma rzeczami się zgadzam jednak i tak potrzeba pewnej dozy szczęścia, tego czegoś nieuchwytnego. Nie wszystko da się zamknąć w ramach rad i opisów. Wówczas wszyscy byliby sławnymi blogerami…

    • Pewnie, że tak. Jak wiemy nasz sukces często zależy od znalezienia się w odpowiednim miejscu i czasie, ale zwykle jest to też kwestia ciężkiej pracy, cierpliwości, pokory i determinacji w dążeniu do celu.

  • Krzysia, piszebochce.pl

    Bardzo ciekawy tekst. Zgadzam się, że nie każdy bloger może stworzyć markę. Zgadzam się, że treść i wygląd bloga powinny iść w parze. A punkt o błędach… Uwielbiam takie zdanie: „Lepiej zacząć z błędem, niż perfekcyjnie zwlekać”. Przecież na tych błędach zawsze się uczymy.

    • Prawda. Cudowny cytat. Muszę go zachować w pamięci.

  • bardzo dobre wpisy, widać że tekst nie jest pisany na „odwal się” jak można to zauważyć na wielu „blogach” różnych ludzi. Tekst jest spójny i bardzo ładnie to wszystko wygląda. Sam tekst tego wpisu dał mi dużo do myślenia i na pewno będę wracał do tego tekstu.

    Pozdrawiam 😉

    • Dokładam wszelkich starań, żeby moje teksty nie były pisane na „odwal się” 🙂 Może dlatego nie ukazują się codziennie? 😉

      • I na dobre to wychodzi ☺️ oby tak dalej :3 trzymam kciuki

  • Pięknie całość tematu ujęłaś w słowa, czytałem Twój wpis z wielką przyjemnością. Kto wie czy właśnie dzięki Twojemu tekstowi nie wpadłem na pomysł kolejnego wpisu 🙂 Jakoś szerokich spotkań nie lubię, ale z drugiej strony tyle interesujących blogujących osób bym chciał kiedyś poznać, że może kiedyś z mojego kącika wypełznę 😉 w kierunku, z którego bije blask topowych blogów 😀

    • Wystarczy, że wybierzesz się na imprezę, która będzie Ci odpowiadała tematycznie. Nie musi być duża. Co Cię będę przekonywać, że warto. Warto i już! Nigdy nie wróciłam z takowego z poczuciem straconego czasu. Uwielbiam je.
      Pisz, chętnie wpadnę na lekturę.

  • Przeczytałem i… sam nie wiem.
    Tzn wiem, że się z Tobą zgadzam, ale nie wiem czy droga, którą opisujesz mi się podoba:) Marki chyba nigdy nie stworzę, gdyż brak mi konsekwencji. Wiem o czym chcę pisać, o tym piszę, ale tak naprawdę swojego bloga powinienem podzielić na dwa, gdyż interesuje mnie zbyt dużo różnych rzeczy. Nie podoba mi się zamykanie w jednej dziedzinie chociaż to jeden z kluczy blogowego sukcesu.
    Poza tym myślenie o tym wszystkim sprawia, że pisanie bloga przestaje być przyjemności, bo liczy się wszystko wokół, a litery mają mniejsze znaczenie. No, chyba że ma się sporo czasu i można wszystko traktować na równi, ale tzn, że blog ma być dla nas źródłem zarobku, a na to może liczyć niewiele osób.
    Jak powiedziałem na początku.. sam nie wiem:)
    Wpis dobry, ale przez takie kołowacieje;)

    • anka

      Też byłam na Blogotoku i na podstawie wypowiedzi doświadczonych prelegentów, polecam jednak pisać różne blogi tematyczne jeśli interesuje cię wiele rzeczy;-)

    • 🙂
      Do pewnych decyzji czasami potrzebujemy dojrzeć, a na pewne kroki trzeba czasem poczekać. Nic też nie stoi na przeszkodzie, żeby prowadzić dwa blogi o różnej tematyce, ale rozumiem Cię, bo wiele osób (ja również) ma z tym problem. Warto jednak skupić się na temacie wiodącym bez rozpraszania na wątki poboczne. Powiedziała, co wiedziała, a sama też błądzi 😉
      Faktem jest, że wielu blogerów ma parcie na zmonetyzowanie swojego bloga za wszelką cenę już od samego początku, co nie jest tożsame ze zrealizowaniem tego celu.
      Znam też wiele osób, które zarabiają na swoim blogu, traktując go wręcz jako jedyne źródło utrzymania bez tracenia przy tym radości i pasji z tego co robią.

  • Szkoda, że te fajne spotkania są tak daleko ode mnie, ale kiedyś, pewnego dnia uda mi się na nim być.

    • Byłaś już przecież w Wwie na SEO.

      • yyy bylam w Mordorze na szkoleniu ale to nie było spotkanie blogerów 🙂 Chciałam na Blogowigilię się dostać ale nie było mi dane ze względu na bariery

        • Czytałam.
          Czy szkolenie, czy konferencja czy Blogowigilia to ta sama okazja, żeby spotkać się i pogadać z innymi.

  • Agnieszka

    Stanowczo nie zgadzam się z tym, że blogerzy którym się udalo i którzy teraz są sławni, nie są zarozumiali i nie zadzierają nosa. Zadzierają i to bardzo!
    Rzadko wchodzą w konwersację z blogerami, którzy nie odnieśli (jeszcze) takich sukcesów, nie odpisują na e-maile, a o doradzenie czegoś to już nie ma w ogole o czym mówić.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    • Najwyraźniej mamy skrajnie różne doświadczenie. Na pierwszym spotkaniu dla blogerów byłam miesiąc po założeniu bloga i zarówno wtedy, jak i dziś, po ponad roku blogowania, bezpośredni kontakt z blogerami cenię sobie najbardziej. Dlatego też jeżdżę na konferencje, warsztaty i spotkania z blogerami, bo najwięcej wynoszę z poznania i porozmawiania z nimi osobiście. Zresztą z wieloma spotykam się na kolejnych imprezach i z wieloma utrzymuję regularny kontakt. W niektórych przypadkach nasze wirtualne znajomości przerodziły się w fajne, serdeczne relacje w realu.
      Pamiętam też jak rok temu dostałam mnóstwo fajnych wskazówek od jednego z „wielkich” i znanych, a otrzymany od niego motywacyjny kopniak bardzo pomógł mi w pokonaniu własnych barier.
      Na wspomnianym w artykule Blogotoku miałam okazję poznać m.in. Natalię z Jest Rudo – najchętniej polecaną blogerkę w Polsce 2016 (Share Week) i nawet do głowy mi nie przyszło, że zadziera nosa. Wręcz przeciwnie. Przeurocza, kontaktowa, bezpośrednia, z dużym doświadczeniem i wiedzą, którą chętnie się dzieli. To tylko ostatni przykład. Mam takich więcej 😉

  • Dziękuję za ta listę. Mam trochę mętlik w głowie ostatnio, kiedy myślę o moim blogowaniu. Ale kiedy czytam Twój wpis widzę wyraźnie, że czas i analiza tego co robię to jedyna właściwa odpowiedź. Muszę usiąść z kartka papieru i zastanowić się nad tym co dalej. Basia 🙂

    • Słuszna droga 😉 Choć myślę sobie, że wielu z nas powinno cały czas mieć to na uwadze.

  • Rozbawił mnie punkt 11, mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję uczestniczyć w takim blogowym wydarzeniu by się o tym przekonać 😛 Poza tym dobry wpis, mnie daje do myślenia. pozdr.

    • Czemu Cię rozbawił punkt 11? 🙂

      • Bo sobie wyobraziłam taki zlot blogerów, na którym nikt ze sobą nie gada, a znani i równie gburowaci prelegenci burczą coś pod nosem by przypadkiem nikogo nie zachęcić do czytania swoich postów i nie zainteresować prezentowanym tematem 😀

        • Na szczęście jest zupełnie odwrotnie 😉 Ale śmiech śmiechem, niektórzy naprawdę uważają, że może to tak wyglądać, sami zresztą do tego się przykładając. Jedynie co ich tłumaczy to to, że z natury nie są zbyt wylewni, otwarci i towarzyscy. Omijam takich ludzi, nie tylko blogerów. Nic na siłę, prawda? 😉

          • Dokładnie. Cieszy mnie, że większość blogerskiej „rodziny” to otwarte stworzenia. pozdrawiam!

  • Ponieważ tam byłam to wiem co mówię: bardzo dobrze to ujęłaś i w punkt przedstawiłaś przesłanie poszczególnych warsztatów. Podoba mi się ubranie tego w fakty i mity. To bardzo porządkuje.
    Punkt 9: jest i tak i tak. Owszem, są blogerzy, którzy konkurują. A są tacy, którzy, niezależnie gdzie się znajdują, to wspierają innych. Podobnie jest z punktem 11.
    Ale jesteśmy tylko ludźmi. Blogerzy to ludzie, więc i nimi kierują takie zasady czy instynkty jak ludźmi.

    • Miałam napisać w tekście, że bloger to też człowiek, który szuka i błądzi, uczy się, rozwija, eksperymentuje, ale wycofałam się z tego, bo wydało mi się to takie oczywiste. Oh, wait, Nie dla wszystkich. Niektórzy uważają, że bloger to taki twór, który wszystko musi robić perfekcyjnie i nie ma prawa do popełniania błędów. Natychmiast znajdą się tacy, co to wychwycą. Piorunem.

  • IMOMO.pl

    Wielkie dzięki za ten tekst. Z Wrocławia do KIelc daleko, więc bardzo się cieszę, że napisałaś o Blogotoku. Moim największym zaskoczeniem, gdy weszłam w blogosferę, było to, że blogerzy są tak sympatyczni. Pasjonaci, z dużym poczuciem humoru. Na każdym spotkaniu podnosi mi się energia, która mnie rozsadza jeszcze długo. Zgadzam się więc, że to mit, iż „znany bloger jest niesympatyczny”! [Maja]

    • Mam dokładnie tak samo. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy poznałam wielu świetnych ludzi, a ze spotkań i konferencji wychodzę naładowana pozytywną energią, entuzjazmem i głową pełną świeżych pomysłów.

  • Super tekst i żałuję, że nie mogłam tam być 🙁 Rady jak zwykle są bardzo cenne. Czasami tylko gorzej z ich zastosowaniem. To jest tak, że o czymś się wie, o czymś się myśli, a wychodzi jakoś inaczej 😉 Jednak kto powiedział, że to wszystko ma być proste?…Chyba tylko ten, który nigdy nie próbował…

    • A pewnie, że tak. Pisząc o czymś, sama sobie pewne rzeczy utrwalam i wcale nie oznacza to, że wszystkie robię perfekcyjnie. Ja również się uczę. Cały czas.

  • Zgadzam się przede wszystkim z punktem nr 1. Kiedyś tego nie rozumiałam i prowadziłam swojego bloga bez siebie. Na szczęście wciąż się uczę i zmieniam trochę spojrzenie na blogowanie w ogóle i na prowadzenie swojego miejsca w sieci 🙂

    • Taka chyba kolej rzeczy 😉

  • Nie wyobrażam sobie, żebym prowadziła boga i nie czytała innych. W zasadzie, to często mam tak, że czytanie innych zabiera mi tyle czasu, że nie mam czasu na swojego 🙂
    Co do śmierci bloga, to sama znam przypadek kiedy czytałam Mo Bloguje i mimo wielu wspaniałych treści jakie mogłam tam znaleźć Monika postanowiła, go usunąć i zacząć od nowa. To jest kwestia bardzo indywidualna.
    Takie spotkania blogerskie muszą być bardzo interesujące, bo poznajemy nowych ludzi i ich poglądy na blogowanie. Zdobywamy doświadczenie i mamy możliwość korzystania z doświadczenia innych. Sama prowadzę dwa blogi, ale do tej pory nie miałam jeszcze okazji w takich spotkaniach uczestniczyć, przede wszystkim z braku czasu.

    Świetny post i bardzo ładne zdjęcia! Pozdrawiam 🙂

    • Heh, mam ten sam problem – za dużo czytam innych i brakuje mi czasu na własny blog, tyyyyle pracy jeszcze. Podaj nazwę drugiego bloga. Chętnie zajrzę w wolnej chwili.

      • Drugi to http://www.majniaki.pl, ale ostatnio bardzo mało piszę, jak nie mam czasu i tematu, to wolę nie pisać nic niż byle co 😉

        • A to akurat bardzo słuszna zasada 😉 Wielu powinno brać z Ciebie przykład :-p

          • Może i tak, ale z pewnością nie służy to statystykom 😉

          • Czasem mówi się: „trudno”. Jeśli słabe treści mają nabijać statystyki, to ja nie jestem w stanie się do tego nagiąć.

  • Dzięki, że przekazałaś nam tyle cennych informacji. Człowiek cały czas się uczy, prowadzę bloga stosunkowo krótko, ale już zauważam jakie robię postępy i co powinnam zmienić, nad czym popracować. Pozdrawiam.

    • Pod względem rozwoju osobistego najciekawszy jest chyba właśnie pierwszy rok. Potem… Potem jest jeszcze fajniej 😉

  • Świetny wpis! Potwierdził i usystematyzował moje własne odczucia odnośnie tworzenia marki i funkcjonowania w blogosferze. Świetnie, że miałaś okazję poznać tych, którym się udało. Warto czerpać od nich inspirację 🙂

    • Zdecydowanie warto. Spotkania z ludźmi, którym udało się osiągnąć swój cel są nie tylko inspirujące, ale też bardzo motywujące. Pozdrawiam Sylwia.

      • Jeśli otaczamy się ludźmi, którzy odnieśli sukces to i my jesteśmy skazani na sukces.
        kiedyś grałem w szachy i lubiłem grać z lepszymi i cały czas przegrywałem aż pewnego dnia zacząłem wygrywać. Granie z lepszymi uczyło mnie coraz lepszych ruchów. Jakbym grał z słabszymi to bym wygrywał ale nigdy bym nie wszedł na wyższe poziomy.

        • Święta prawda. Fajnie, że to napisałeś. Ważne jest też to, żebyśmy umieli przegrywać i radzić sobie z porażką, bo ta daje nam cenną lekcję, dzięki której rozwijamy się, szlifujemy swoje umiejętności i wzmacniamy plecy.

          • Najlepsze jest to, że w naszym życiu możemy po prostu nie spotkać takich ludzi 🙂 Zdarza się. Wiadomo każdy pochodzi z innego „środowiska” dlatego warto zaglądać na YouTube. Polecam kanał http://bit.ly/1ioxYLw pewnie jest wiele innych jak ktoś jakiś zna to podziel się swoim ulubionym.

  • Fajnie ujęte mity i prawdy dotyczące blogowania. Jak zawsze dodałas coś nowego do ogólnie znanych zasad dobrego prowadzenia bloga. Po przeczytaniu tej „relacji” jeszcze bardziej chcę dotrzeć na kolejny Blogotok 🙂

    • Koniecznie. Naprawdę warto.

  • Bardzo wartościowy tekst. Większość rzeczy niby oczywistych, a jednak nie do końca. Niestety odpadam już w punkcie pierwszym, bo chciałabym się jednak schować 😉

    • Może potrzebujesz troszkę więcej czasu. Wiele osób ma jednak takie odczucia, zresztą każdy z nas ma inny cel prowadzenia bloga i do niego trzeba pewne kwestie dostosować.

  • Świetny artykuł, podsyłam go mojej koleżance, która dopiero startuje i ma wiele pytań, na które tutaj odpowiedziałaś. Brawo! 🙂

    • Dziękuję, to tylko taki ogół. Sama wiesz ile to wiedzy, wskazówek i pracy 🙂 Pozdrawiam.

  • Z przyjemnością przeczytałam.. i zgadzam się. A na tę imprezę może wybiorę się w przyszłym roku 🙂

  • Alexandra Kasprzyk

    Jestem z Kielc i nic nie wiedziałam o tym wydarzeniu? Pewnie dlatego, że dopiero się rozkręcam 😉 Świetnie, że Tobie udało się tam być i miło spędziłaś czas 🙂 A prawdy i mity bardzo ciekawie opisane i pomocne. Pomogą mi unikać załamania w gorszych chwilach 🙂 Pozdrawiam:)

    • To była już piąta edycja. Po ostatnim, który miał miejsce w listopadzie wiedziałam, że pojadę na każdy następny.

  • Fajnie, że podzieliłaś się swoimi przemyśleniami na podstawie konferencji Blogotok. Nie uczestniczyłam w tej imprezie, ale dzięki Tobie mogłam poczuć jej klimat. Bardzo dobrze, że zebrałaś te wszystkie mity i fakty w jeden artykuł – to bardzo pomocne.

    • Cieszę się, że mogłam przybliżyć Cię nieco do Blogotoku, ale następnym razem spróbuj skusić się na uczestnictwo. Warto 🙂

  • Już sam ten wpis obala mit, że bloger blogerowi wilkiem:) Dziękuję za bardzo sympatyczne i łatwo dostępne wskazówki:)

  • Interesujący wpis po którym znowu mam mętlik w głowie co do pisania swojego bloga, ale… I tak będę pisać dalej 😉

  • Znalazłam odpowiedź na kilka swoich wątpliwości. Zwłaszcza ostatnie do mnie przemawia. Stoję właśnie na rozstaju dróg i zastanawiam się którą drogę wybrać.

    • Aż tak? Punkt 15??? Oj, nie chcę w tym maczać palców 🙂

      • Nie martw się. 🙂 Ten punkt po głowie chodzi mi już od dawna. Mam inny plan, może się uda.

        • 3mam kciuki za powodzenie Twojego planu i oby jego realizacja przyniosła Ci dużo radochy i satysfakcji.

  • Szkoda, że dla mnie Kielce tak daleko. Obecnie – a jestem na początku – raczej startuję w bliższe rejony: Poznań, Gdańsk i Gdynia. Na szczęście tam też dużo się dzieje! A w przyszłości kto wie, może też Blogotok? Dla mnie interakcje z większymi blogerami są naprawdę ważne i cenne!

    • I słusznie 🙂
      Twój rejon jest również popularny, szczególnie, jeśli chodzi o największe i najważniejsze imprezy w blogosferze m.in. Blog Conference Poznań, See Bloggers i Blog Forum Gdańsk.

  • Tego mi było trzeba! Dzięki za dawkę informacji i kopa do działania. Przez lata pisałam anonimowo na portalu i licznych blogach. Nadal mam problemy z pokazaniem siebie, własnej osobowości. Wiem, że to jest ważne i pomaga budować własną markę, dlatego próbuję się zmienić. Punkt 15 jest mi bliski 🙂 Kilka moich projektów upadło, ale teraz wiem jakie błędy popełniłam, poznałam swoje mocne strony i tematy w których czuję się dobrze.

    • Nasze doświadczenia nas kształtują, więc nic się nie zmarnuje. A pisząc nie tak dawno temu o wydobywaniu z siebie mocnych stron i korzystaniu z nich, zrozumiałam jak wiele ludzi nie potrafi tego robić.
      Życzę Ci powodzenia w realizacji Twoich planów i projektów. Pozdrawiam serdecznie.

  • Grazyna

    fajna dawka informacji, motywuje do działania 🙂 super, Grażyna

  • Pingback: Esencja | Czy przeszedłeś już fazę więzienia na własnym blogu? Subiektywny antyporadnik.()

  • 15stka mnie pocieszyła 🙂 Jeśli chodzi o budowanie swojej marki – zgadzam się, choć warto robić wszystko w duchu autentyczności, o której pisze Ania Piwowarska. Na szczęście staje się to coraz popularniejsze i wielu blogerów nareszcie przestaje udawać idealnych 🙂

    • Zgadza się, ale wielu wciąż uprawia mega spinkę i ma ogromne parcie na statystyki gubiąc gdzieś po drodze duch charakterystycznego dla siebie pisania i to co chcą przekazać poprzez swój blog 😉

  • Kosmetyki_W_Moim_ Świecie

    No niestety niby znam wszystkie te punkty bo poradników jest cała masa ale czytelników tzn obserwatorów bloga mi nie przybywa. Mimo że się staram to kiepsko mi idzie. Widocznie to nie bajka dla mnie. Kilka razy się zastanawiałam czy go nie usunąć. Tylko pytanie czy pisze dla siebie bo lubię czy dla statystyk 😉
    Pozdrawiam

    • Rzeczywiście warto odpowiedzieć sobie na szereg pytań, ale zdecydowanie jestem za tym, żeby prowadzić bloga z przekonaniem, pasją i przyjemnością. Trzeba mieć też pomysł na siebie, włożyć sporo w to pracy, obserwować zmieniający się rynek i wchodzić w interakcje z czytelnikami.
      Może potrzebujesz troszkę odpocząć, nabrać dystansu? Trudno mi doradzić, kiedy się nie znamy 🙂

      • Kosmetyki_W_Moim_ Świecie

        W wolnej chwili zapraszam na bloga http://kosmetykiwmoimswiecie.blogspot.dk/?m=0

        Może Ty wyczujesz co jest nie tak 😉
        Pozdrawiam

        • Zajrzę w wolnej chwili, na razie mam masę pracy. Jeśli będę umiała pomóc, napiszę prywatnie.

          • Kosmetyki_W_Moim_ Świecie

            To bardzo miło z Twojej strony 🙂 dziękuje

  • Olu, swietny tekst, do wielu z tych mitow chcialabym sie odniesc, ale Ty to tak wyczerpujaco zrobilas. Oczywiscie taki wpis musi zostac podany dalej. A przy okazji, powiedz mi prosze, jakiej czcionki uzywasz do wyroznienia podtytulow, bardzo mi sie to podoba. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Dziękuję Beata <3
      Jeśli chodzi o font to jest to Amatic SC.

  • Zazdroszczę pobytu na Blogotoku. Na szczęście coś z blogowymi spotkaniami rusza się w Łodzi, więc tutaj nie odpuszczę 🙂
    Zastanawia mnie ten nacisk na „ładność” bloga. Zgodzę się, że kiedy blog jest obrzydliwy, czcionka nieczytelna i zbyt mała, dookoła wszystko mruga i bije kolorami po oczach, jak na koncercie disco-polo, to nie przeczytam, nawet najlepszej treści. Jeżeli jednak blog jest czytelny, ma jakąś oprawę graficzną, to wtedy dla mnie treść staje się najważniejsza. Szalenie męczy mnie wysyp blogów pięknie zakomponowanych, gdzie pisze się o niczym…

    • Pewnie masz na myśli wydarzenie Łódź Bloguje (bardzo fajni prelegenci i tematy), planowałam nawet się wybrać, ale w tym samym czasie mam szkolenie 🙁
      Co do identyfikacji wizualnej bloga, zgadzam się, że nie chodzi o to, żeby blog był wypasiony z wyglądu przy jednoczesnej jego miernej treści, ale przyzwoity wygląd, a raczej bardziej funkcjonalny ma za zadanie ułatwić przeglądanie treści, które bez wątpienia są najważniejsze na blogu. Zresztą jak wiesz, często liczy się również pierwsze wrażenie. Wielokrotnie spotkałam się z opiniami, że ktoś wchodzi na bloga i zanim przejdzie do treści już potrafi ocenić, czy jego autor podchodzi do sprawy profesjonalnie czy pisze ot tak sobie i bez specjalnego pomysłu na siebie. Te same osoby twierdzą, że nie chce im się zaglądać nawet po treści, jeśli mają utrudnienia w postaci jak piszesz zbyt małej lub słabo widocznej czcionki, podobnie jak nie chce im się/nie mają czasu szperać, żeby dotrzeć do tekstów archiwalnych. Rzecz jest nie tylko w „urodzie” bloga, ale przede wszystkim w jego funkcjonalności, a do tego jest potrzebna odpowiednia identyfikacja wizualna. Pozdrawiam serdecznie.

      • Dla mnie Łódź Bloguje będzie pierwszym dużym spotkaniem blogowym, na które się wybiorę 🙂
        Co do wyglądu bloga – zgadzam się, że blog powinien być czytelny, że blog nie może być nudny z samego wyglądu (np. zbita szpalta tekstu) i blog nie może być zaśmiecony gifami, reklamami, banerami i jeszcze innym badziewiem. Ale to właściwie jest wszystko, o co bloger powinien zadbać na początku. Oczywiście, to jest wyłącznie moje zdanie, nie chcę go narzucać. Wiem, że spór o to, czy dopieszczenie bloga ma wpływ na jego poczytność, czy też nie, toczy się w internecie od jakiegoś czasu i nie sądzę, aby szybko się skończył. Nie wiem czy znasz ten panel z ostatniego BlogForum Gdańsk (jest na YouTube), gdzie o wyglądzie blogów dyskutują Paweł Opydo i Natalia Hatalska. Do mnie bardziej trafia podejście Natalii.

        • Przesłałbyś link, jeśli masz pod ręką (Trzy ścieżki do lepszego bloga?). Jest tych filmików kilkanaście w sieci, a wszystkie ciekawe 🙂
          Łódź Bloguje zazdroszczę, myślę, że będziesz zadowolony. Podziel się wrażeniami po.

  • Bardzo ciekawy artykuł, a co najważniejsze bardzo przydatny. Ja cały czas uczę się blogować – raz wychodzi mi to lepiej, a raz gorzej, ale cały czas lubię to robić co w tym wydaje mi się być najważniejsze 🙂

    • Oczywiście, że tak. W blogowaniu musisz być autentyczna i musisz lubić to co robisz. Po wejściu na dany blog od razu można wyczuć, czy jest tak rzeczywiście czy nie.

  • Bardzo dobre podsumowanie. Zgadzam się w 100%. Sama też uśmierciłam swój pierwszy blog, ale sporo się dzięki niemu nauczyłam;)

    • Często myślę nad tym co było gdybym i ja uśmierciła swojego bloga i zaczęła zupełnie od nowa, z nową kartą, ale z zupełnie innego już pułapu wykorzystując wiedzę, którą zdobyłam przez ostanie miesiące. Na szczęście to tylko myśli przelatujące przez głowę wynikające bardziej z tego, że chciałabym zamknąć etap popełnionych do tej pory błędów niż z tego, że mój blog całkowicie odbiega od początkowych założeń 😉

  • Pingback: Esencja | Dlaczego warto jeździć na konferencje dla blogerów? 5 najważniejszych wniosków po Blog Conference Poznań 2016.()

  • Pingback: Kreatywne Rekomendacje #21 – Kreatywa()

  • Pingback: Wspomnienia maja 2016 - Pani Kultura()

  • Pingback: Kreatywne Rekomendacje #21 - Kreatywa()