spędzenie czasu z dzieckiem

26 Kwi 5 fajnych pomysłów na spędzenie czasu z dzieckiem w niepogodę

Majówka tuż tuż, a meteorolodzy nie rozpieszczają nas swoimi pogodowymi „wróżbami”. Zresztą zmieniają zdanie co kilka dni, a różne źródła podają oczywiście różne prognozy, więc pozostaję przy nadziei, że pierwsze dni maja mimo wszystko spędzę miło i ciekawie. Jasne, że wolałabym pławić się w promieniach słońca, ale jeśli okaże się, że go zabraknie zadowolę się po prostu czasem spędzonym z bliskimi. Kilka dni wolnego to okazja bowiem nie tylko do nadrobienia zaległości, na które na co dzień nie mamy czasu, ale przede wszystkim okazja do spędzenia czasu z naszymi dziećmi i to niezależnie od pogody. Na wypadek, gdybyście jednak bardzo na niej polegali, a ta postanowi zrobić Wam psikusa psując plany na długie piesze i rowerowe wycieczki, aktywność na świeżym powietrzu czy zwiedzanie, podrzucam 5 pomysłów na spędzenie czasu z dzieckiem w niepogodę, poza oczywiście tradycyjnym czytaniem, rysowaniem i spacerem w deszczu. Mój blog nie należy do blogów parentingowych, ale często poruszam na nim tematy związane z dziećmi, bo sama mam ich trójkę, z czego dwójka JESZCZE chce się ze mną bawić, a ja te chwile bardzo lubię. No to jedziem 🙂

1. Dzień bez zabawek

Wbrew pozorom to może być jeden z lepszych dni w życiu Waszych dzieci. Zabawki mają na co dzień, a okazji to pobawienia się w coś nowego, innego niż zwykle nieco mniej, szczególnie, kiedy zabawa wymaga zaangażowania opiekuna. Zorganizowanie dziecku dnia bez zabawek bywa wyzwaniem dla niektórych rodziców, ale ci bardziej kreatywni i otwarci na propozycje swoich dzieci szybko dostrzegą ogromne zalety czasu spędzonego na wspólnej zabawie polegającej na tworzeniu własnych atrakcji. Wystarczy kilka rzeczy, które zwykle mamy pod ręką: rolki od papieru toaletowego lub ręczników papierowych, większy kawałek styropianu, gałązki, kasztany, żołędzie, ususzone liście, pudełka po zapałkach, wykałaczki, surowy ryż, fasola, makaron o różnych kształtach, plastelina, farby. Z tak przygotowanego zestawu możemy zrobić wiele np. fantastyczny domek dla lalek, zwierzątka, bazę wojskową czy pole bitwy. Z surowych ziemniaków możemy wystrugać tematyczne stemple, a rozkładając duży karton i farby na podłodze możemy pobawić się z dzieckiem w zostawianie własnych śladów lub stworzenie niepowtarzalnego dzieła w postaci oryginalnych bohomazów. Potrzebne do tego będą małe stópki i rączki oraz ramka do oprawienia wspólnego dzieła i fajnej pamiątki z zabawy z rodzicami. Gwarantuję, że żadne z Was nudzić się nie będzie, a przy okazji nauczycie się wykonywać proste zabawki z materiałów wtórnych. Podejście eko na medal 😉

Wiele inspiracji znajdziecie w sieci, np. u Hani z bloga Haart: 17 pomysłów na zabawy bez zabawekKolorowe bańki mydlane, Rakiety z plastikowych butelekDomek dla lalek. 10 propozycji DIY.

Przedszkole mojej córki dwa razy w roku organizuje miesiąc bez zabawek, które „wyjeżdżają” na ten czas z przedszkola, a wcześniej dzieci i rodzice przynoszą wiele różnych materiałów, z których powstają niesamowite rzeczy i akcesoria do zabawy. Wierzcie mi, nawet miesiąc nie jest w tym przypadku wyzwaniem, co dopiero dzień 🙂

2. Czerwony dywan lub wielka scena

W każdym chyba dziecku drzemie takie małe marzenie, żeby choć na chwilę przebrać się za ulubioną gwiazdę filmową czy artystę muzyki POP i spróbować swoich sił na scenie. W naszych szafach znajduje się zwykle mnóstwo rzeczy, które mogą dostać swoje „drugie życie”. Te, które wydają się być niepotrzebne, mogą stać się oryginalnym dodatkiem lub niezbędnym elementem nowego stroju. Wszelkie akcesoria typu kapelusz, chusta, paski, tetrowa pieluszka czy prześcieradło, korale, wstążki pomogą stworzyć oryginalne kreacje, które podziwiać będzie widownia w postaci pluszaków i lalek.

Jako opcję dodatkową polecam ulubioną ostatnio zabawę moich córek, a mianowicie malowanie twarzy z zamkniętymi oczami. Efekt końcowy, mówiąc delikatnie, bywa różny i daleki od ideału, ale śmiechu i zabawy jest przy tym mnóstwo. Możecie też zorganizować dzieciom test znajomości na temat ulubionego artysty lub popularne karaoke. W internecie znajdziecie gotowe podkłady muzyczne.

3. Zostać MasterChef’em własnej kuchni, dziecięcym fotografem czy uwiecznić wspomnienia w specjalnym albumie (project life)

Jednym słowem kilka dni wolnego to idealna okazja do nauczenia dziecka czegoś nowego. Można to potraktować jako dzielenie swojej pasji z dzieckiem, a można też podjąć wyzwanie i nauczyć się czegoś nowego wraz z nim. Moje córki są zafascynowane programem MasterChef Junior i bardzo chętnie angażują się we wszelkie prace w kuchni. Razem lubimy też eksperymentować, więc najbliższe dni na pewno wykorzystamy na przygotowanie nowych, ciekawych potraw, a potem wpiszemy je do domowego przepiśnika.

Starsza córka widząc jaką przyjemność czerpię z fotografowania, coraz częściej sięga po aparat, a ja właśnie znalazłam jeden ze starszych, którego nie używam od dawna i chcę jej go podarować, a raczej pożyczyć na ten czas i nauczyć ją kilka „sztuczek”.

Jako nastoletnie dziecko bardzo lubiłam spisywać listy ulubionych przebojów muzycznych (głównie była to lista Marka Niedźwieckiego) i uwieczniać w specjalnym zeszycie wyjątkowe dla mnie chwile i pamiątki. Wtedy nikt tego nie nazywał project life’m, to był po prostu zeszyt, do którego wklejałam bilety do kina, zaproszenia od koleżanek, zdjęcia ulubionych piosenkarzy i aktorów wycięte z gazet. Były też opisy ważnych dla mnie wydarzeń i nowo nabytych umiejętności. Znalazłam ten zeszyt dzisiaj na strychu i kiedy zobaczyłam jego zawartość moje oczy dziwnie się zaszkliły. Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby wrócić do takiego tworzenia pamiątek lub przynajmniej „sprzedać” pomysł swoim córkom, które właśnie zaczynają tworzyć podobne rzeczy. Boję się tylko, że samej brakuje mi na to czasu, ale skoro tyle osób dzisiaj to robi, bo lubi i potrzebuje, to może w wolnej chwili i mi się uda? Jak tworzyć project life na różne sposoby najlepiej pokazuje Kasia z bloga Worqshop i wygląda to u niej naprawdę pięknie. Przy okazji można nauczyć się scrapbookingu, czyli sztuki ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi.

4. Fabryka czekolady, escape room, lot w tunelu aerodynamicznym

Wasze dzieci nigdy nie były w fabryce czekolady, pokoju tajemnic, nie latały w tunelu aerodynamicznym? Doskonale. Dni bez ładnej pogody to idealna okazja do zaliczenia niecodziennych atrakcji, przeżycia fajnej i niebanalnej przygody. Dzień czekoladowej rozpusty, rozwiązanie zagadek i zadań, które pozwolą uwolnić Was z escape room’u czy spełnienie marzenia o lataniu (choć tunel należy akurat do kosztownej atrakcji) sprawią, że ten czas przejdzie do cudownych wspomnień z dzieciństwa.

Rozejrzyjcie się też czy w Waszym mieście albo tam, gdzie spędzacie majówkę nie znajdą się ciekawe miejsca typu klub, pracownia artystyczna czy stolarnia, w której podczas specjalnych warsztatów powstają oryginalne zabawki, a twórczość i kreatywność dzieci zostaje poddana całkowitej swobodzie. Przykład? Proszę bardzo -> www.dzikiedzieci.com

5. Najwyższe punkty widokowe miasta, „objazd” wszystkich basenów w mieście, „zaliczenie” wszystkich teatrów, klubów z placami zabaw czy skateparków

A może by tak zrobić coś zupełnie zwariowanego i stworzyć listę miejsc w Waszym mieście lub nawet sąsiadujących miastach i zabrać dziecko na rundkę po różnych atrakcjach typu najwyższy hotel, zamek, ratusz, mur obronny lub zaplanować 2 dni z teatrem, „zaliczyć” wszystkie baseny i place zabaw po kolei? Można też przygotować taką listę wymarzonych miejsc na papierze, wyciąć i zorganizować losowanie atrakcji na dany dzień.

Majówka bez nudy? To może się udać

Na wypadek, gdyby jednak moje propozycje Wam nie wystarczyły, zerknijcie na stronę TaTenTo, gdzie znajdziecie kolejne pomysły na zabawy poza domem i w domu, bez tableta, komputera i nudy pod kocem 😉 -> „Majówka bez nudy!”

I jeszcze jedno. Niezależnie od tego czy zostajecie w domu czy wyjeżdżacie na majówkę, nie dajcie popsuć sobie nastroju złej pogodzie i wykorzystajcie ten czas na spędzenie wyjątkowych chwil z Waszymi dziećmi. A może macie jakieś inne pomysły na zabawę podczas, gdy na dworze chłód i deszcz?

♥ ♥ ♥

Jeśli spodobał Ci się ten wpis lub uważasz, że może się komuś przydać, będzie mi bardzo miło, jeśli go skomentujesz lub/i udostępnisz. Dziękuję, że jesteś i wspierasz.

Jeśli chcesz być również na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu i tym co udostępniam na kanałach społecznościowych, polub Esencję na Facebooku, zajrzyj na Instagram i na Instagram Stories (jestem tam nie tylko codziennie, ale potrafię się też nieźle rozgadać) i odwiedź Twittera.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Justyna

    Fajne rozwiązania. Dzień bez zabawek i masterszef są super. U nas pieczenie w niepogodę zawsze się sprawdza.

  • Cudny pomysł z tym dniem bez zabawek. Pewnie czasemm mieliśmy taki dzień ale z przypadku, konieczności czy jakoś tak bez świadomości. Ciekawa jestem reakcji córki na taki pomysł.

    • Dzień super, a miesiąc też fajnie – jak u mojej córki w przedszkolu. Wyszły z tego super ekstra cuda do zabawy. Dzieciaki i rodzice zachwyceni, no ale to naprawdę fajne przedszkole, a nie wszystkim chce się aż tak angażować i nie wszystkie panie takie kreatywne jak nasze 😉

  • Świetne pomysły ale mam nadzieję, że nie skorzystamy bo będzie słońce na podkrakowskiej wsi. Oby <3

  • SzaroKolorowa

    Świetne pomysły 🙂 My uwielbiamy grać w gry planszowe i czytać książki w taką pogodę 🙂

  • U nas basen jak najbardziej się sprawdza 🙂

  • Monika (mama na całego)

    Kiedy pada deszcz, zwłaszcza tak, jak teraz non stop to faktycznie ciężko jest wymyślić jakieś zajęcie dla dzieci. Podoba mi się „dzień bez zabawek”. Kiedyś też zrobiliśmy sobie akcję – „śladami polskich zamków”. W najbliższej okolicy jest ich kilka, więc wystarczyło na parę weekendów 🙂 Fajne pomysły.

  • Kochana, dziękuję za polecenie! Jak miło <3
    Świetny pomysł z miesiącem bez zabawek. Jestem przekonana, że właśnie wtedy powstają najlepsze kreatywne pomysły.

    • Hania, ja wpadłam w zachwyt, kiedy zobaczyłam co oni zrobili z tych materiałów wtórnych. Z drugiej strony mam świadomość, że paniom przedszkolankom musi się chcieć tak angażować, no ale w przypadku naszego przedszkola wcale to nie dziwi. To wyjątkowy personel zarządzany przez wyjątkową panią dyrektor 😉

  • Klikając w tytuł Twojego wpisu, miałam przed oczami dobrze znane sposoby, a tymczasem mnie zaskoczyłaś. Nie spodziewałam się wielu pomysłów….

  • Ja bym sie chetnie z Wami w 3. pobawila w kuchni 😉

    • Daria, gdybym tylko mogła znaleźć się w Twoim nowym studiu w promieniach słońca, doświadczyć Twojej bezgrzesznej kuchni… Jeśli ktoś będzie chciał kiedyś sprawić mi bezgrzeszny prezent urodzinowy wybiorę wyjazd do Malagi, Twoje towarzystwo i Twoją kuchnię.

      • Wow! Olu prosto w serducho moje trafiasz tym komentarzem, dziekuje <3 Moze kiedys trzeba bedzie jakos wspolna inicjatywe zorganizowac, just simply have some fun <3 Sciskam, Daria xxx

  • Bożena Jędral

    U nas plany wciąż się zmieniają. Od rana były już planszówki i zręcznościówki, salon spa dla lalek, pielęgnacja niemowlaka, gotowanie, pieczenie ciasta, wielkie sprzątanie klatki szynszyli… a to dopiero południe 😉 Jeszcze tylko 5 dni w domu. Część czasu na pewno spędzimy na dworze.

    • U Was jak zawsze bardzo pracowicie i ciekawie. Ciekawa jestem co jeszcze wymyślicie. Wrzuć jakąś fotkę szynszyli. Maluchy szybko rosną.