Noworoczne postanowienia

Dlaczego nie robię już postanowień noworocznych?

24
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
Nianio.com.plKinga CTati B.Zuzanna AnteckaWażna pisze Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] się nowy rok, bo o ile noworocznych postanowień z rozsądku nie robię (KLIK), o tyle cele i marzenia mam jak […]

Joanna
Gość

Nie robię noworocznych postanowień, bo nigdy ich nie realizuję. I tu nie chodzi o to, że zapominam, a o to, że mam zbyt słabą silną wolę 😛

Marta K
Gość

Mi większość się udało, jeden uległ znacznej modyfikacji, ale to dlatego, że udało mi się w końcu trafić na tą właściwą drogę, która sprawia ogromną satysfakcję 🙂
U mnie też kalendarz to obowiązek, od kilku lat sprawdza się taki wielkości a5, ale za to gruby, żeby było dość miejsca 🙂
Notes mam jeden, i bez niego też jak bez ręki 🙂
Nie próbowałam jeszcze określać terminów realizacji, zawsze raczej takie ogólne plany, ale może to jest jakiś pomysł 🙂

Monika Dudzik
Gość

Postanowienia noworoczne przestałam robić już dawno temu. Wychodzę z założenia, że jak człowek chce zrealizować jakiś plan, to nie musi z tym czekać do nowego roku, tylko od razu brać się za robotę.

katsunetka
Gość

Zrealizowałam wszystkie na ten rok, żadnego nie miałam to bylo łatwo. Na przyszły będzie inaczej, na wiele daje sobie właśnie tylko rok. Muszę to jednak jak widzę lepiej rozpisać, zorganizować. Boje się tylko wyznaczać daty, nie wiem, czy to nie sprawi, że jednak się nie uda. Podoba mi się pomysł z rozliczaniem w ciągu roku, to muszę u siebie wprowadzić i pod to ułożyć cele.

Metamorfoza Umysłu (@M_Umyslu)
Gość

Ja nie robię postanowień noworocznych. Podobnie jak Ty mam całoroczne plany i korzystam z kalendarza. Uważam, że jeżeli chcemy coś zmienić w swoim życiu, to nie musimy czekać, aż w kalendarzu będzie nowa data. Postanowienia noworoczne mają to do siebie, ze większość z nich po 2 miesiącach zostaje zapomnianych i nadal żyjemy tak jak w starym roku. Uważam, że jeżeli ktoś chce naprawdę zmienić swoje życie lub tez osiągnąć jakiś cel nie powinien czekać, aż będzie nowy rok. Trzeba poczuć odpowiedni moment w życiu i działać. Pisałam również u siebie na ten temat, ponieważ byłam ciekawa, dlaczego ludzie czekają na… Czytaj więcej »

Spełniona Optymistka
Gość

Ja nie robię postanowień noworocznych. Podobnie jak Ty mam całoroczne plany i korzystam z kalendarza. Uważam, że jeżeli chcemy coś zmienić w swoim życiu, to nie musimy czekać, aż w kalendarzu będzie nowa data. Postanowienia noworoczne mają to do siebie, ze większość z nich po 2 miesiącach zostaje zapomnianych i nadal żyjemy tak jak w starym roku. Uważam, że jeżeli ktoś chce naprawdę zmienić swoje życie lub tez osiągnąć jakiś cel nie powinien czekać, aż będzie nowy rok. Trzeba poczuć odpowiedni moment w życiu i działać. Pisałam również u siebie na ten temat, ponieważ byłam ciekawa, dlaczego ludzie czekają na… Czytaj więcej »

Kamil
Gość

A ja każdego roku mam jedno postanowienie i zawsze udaje mi się je wypełnić po brzegi. Mianowicie, w dniu 31 grudnia, zanim wybije północ i wystrzelą sztuczne ognie, spoglądam w niebo i mówię do siebie ze spokojem, wielką dumą i wiarą:
„Masz być tak samo zajebistym gościem jak w mijającym roku!”
I zawsze 100% sukcesu;)

Aleksandra Bohojło
Gość

Dobre. Grunt to wiedzieć czego się chce 🙂

Paula Ludwiczuk
Gość

O postanowieniach noworocznych przypomniało mi się ostatnio na siłowni, gdy zobaczyłam, jakimi pustkami teraz świeci. Uzmysłowiłam sobie, że mamy koniec roku i na bank siłownia zapewni się zaraz po Nowy Roku w ramach realizacji noworocznych postanowień 🙂

Books and Babies
Gość

Zawsze robiłam postanowienia, nigdy mi nie wychodziły. Ale w styczniu tego roku postanowiłam, że tak zorganizuję sobie czas, żeby więcej czytać. I udało się, notowałam wszystkie tytuły książek, które przeczytałam i wychodzi, że przeczytałam już 60;-);-) a w 2014 roku…13. Czyli postanowienie w pełni udane;-)

Zielona Karuzela
Gość

Muszę koniecznie przetestować i chyba sie skusze. Zwłaszcza pomysł z określaniem terminów bardzooo do mnie trafia 🙂

mikmokblog
Gość

Już od dawna „nie bawię się” w noworoczne postanowienia, bo było u mnie DOKŁADNIE TAK SAMO jak u Ciebie 😀

Sylwia W.
Gość

Ja dość często postanawiam sobie coś na nowy rok,(coś realnego do spełnienia – np. że będę codziennie uczyć się języków) i takie postanowienia jak te zazwyczaj realizuję. Jeśli chodzi o większe plany życiowe to mam ogólny zarys tego, czego chcę. Kiedyś spisałam sobie cele na najbliższe kilka lat wraz z datami ich wykonania. Część z nich udało mi się zrealizować, inne albo zostały zweryfikowane przez życie i moje realne możliwości, albo są jeszcze gdzieś przede mną 🙂

BEATA REDZIMSKA
Gość

Olu podziwiam, ja chyba zbyt mgliscie okreslam swoje postanowienia i potem zbyt lagodnie sie z nich rozliczam, moze powinna pojsc za Twoim przykladem i robic to tak konkretnie z kalendarzem w reku i przede wszystkim spisac je na jakiejs liscie, a nie tylko marzyc o nich w glowie. Pozdrawiam serdecznie Beata

headivided
Gość

Bardzo dobre rady z zaplanowaniem 3-4 większych i 4-5 mniejszych postanowień. W chwili gdy narzucimy ich sobie miliardy, to niezależnie od tego jak bardzo będziemy się starać i tak nie damy rady zrealizować wszystkiego, a to pozostawi rozczarowanie.

MisCatalina
Gość

Nigdy nie robiłam postanowień rocznych, jakoś nie miałam takiej potrzeby, może to błąd? A może dzięki temu unikałam rozczarowań 🙂 W tym roku mam zamiar zrobić taki roczny plan i zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

Renia Hanolajnen | Ronja.pl
Gość

Hm… od kilku lat nie robiłam żadnych postanowień, wszystko wychodziło „w praniu”, ale może już najwyższa pora zacząć. Świetny pomysł z terminem początkowym i końcowym!

Ważna pisze
Gość

Tak jak napisałam na insta, moje noworoczne plany z reguły kończyły żywot 2 stycznia 😉 nie robię noworocznych postanowień od lat, tylko planuje i postanawiam na bieżąco. Często spontanicznie i nieprzemyślanie. I raczej nie zdarza mi się żałować. Najlepsze inwestycje mojego życia, te materialne i niematerialne, były dziełem „tego czegoś”, impulsu i jedynie krótkiej refleksji. Często z tych planowanych przedsięwzięć nic nie wychodzi i pozostaje mi po nich tylko żal niespełnienia i poczucie zmarnowanej energii. Nie, nie, nie. Żadnych planów i postanowień noworocznych 🙂

Aleksandra Greszczeszyn
Gość

Ja mam duży problem z planowaniem i konsekwencją, ale od pewnego czasu staram się to ćwiczyć i rzeczywiście zauważam pozytywne rezultaty. Także w Nowym Roku kontynuuję ćwiczenia :).

Tati B.
Gość

Dlatego właśnie 1 stycznia spisuję plan strategiczny, zaklejam w kopertę i działam 🙂 są plany na tydzień, miesiąc lub dłużej, są plany na dzień. Ciekawa jestem bardzo ile punktów wykreślę z listy 🙂

Zuzanna Antecka
Gość

Ja staram się codziennie wieczorem zapisywać zadania do wykonania następnego dnia, ale tak naprawdę dopiero zaczynam rozwijać się w kwestii planowania i realizacji swoich celów. Dzięki za polecenie artykułu Tomka, to dobra inspiracja dla mnie 🙂

Kinga C
Gość

Ja właśnie w tym roku zaczełam robić postanowienia z terminem realizacji i uważam, że jest to świetne rozwiązanie. Mam zamiar ułożyć sobie taki całoroczny plan działania na początku roku, chociaż w moim przypadku nie obędzie się bez tradycyjnej kartki papieru. Pozdrawiam 🙂

Nianio.com.pl
Gość

Ja należę do tej grupy konsekwentnych. Choc w tym roku jeden z planów musiał ulecz modernizacji, cóż czasem tak bywa. Co do kalendarza ja nadal szukam mojego ideału. Wspomagam sie aplikacjami w telefonie ale uwielbiam tez te tradycyjne kalendarze. Moja uwagę przyciągnęło twoje zdjęcie kalendarza. Zdradź mi gdzie moznanabyc to cudo.