05 Mar Fitspiracje – co kto lubi.

Dzisiaj wszystko ma być fit. Fit figura, fit jedzenie, fit ćwiczenia, fit pies i nader wszystko fit fotki. 

Przejrzałam ostatnio artykuły o fitspiracjach – zalewających internet zdjęciach zachęcających do osiągnięcia sylwetki fit opatrzonych odpowiednim komentarzem autora. Wydaje mi się, że robią sporo szkody, bowiem ich przesłanie jest takie, że fitspiracje działają demotywująco, bo są zbyt wyidealizowane (prawda) i nierealne do uzyskania (nieprawda). Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że przynoszą one efekt wyłącznie odwrotny do zamierzonego. Wszystko zależy od naszej percepcji, oczekiwań (w tym otoczenia lub bliskich nam osób) i własnych potrzeb.

Na niektórych fitspiracje mogą działać dołująco, na innych mobilizująco. Pytanie kto na nie patrzy i traktuje je jako wyznacznik swojej drogi?

Nie przyszło mi jakoś nigdy do głowy, żeby mierzyć swoje siły i zamiary w oparciu o fotki wyszczuplonych lasek z płaskimi brzuchami, jędrnymi pośladkami, szczupłymi udami czy napiętymi łydkami. Nie chodzi o idealny wygląd i efekt fotoshopa (nierealny w rzeczywistości), tylko o zadbanie o siebie i wsłuchanie się we własny organizm. Ale jeśli komuś to odpowiada, to niech sobie z tego korzysta do woli. Nic nam do tego.

Dla mnie jedynym wyznacznikiem jest moje samopoczucie, zdrowie, kondycja fizyczna czy potrzeba bycia aktywnym. Ewentualnie własne lustro i wskaźnik na wadze.
Nie karmię się fotkami z sieci, nie robię niczego co mi narzuca ktoś inny, nie odmawiam sobie rzeczy, na które czasem mam ochotę, mam wsparcie bliskich, motywację do działania, wiarę w siebie, jestem cierpliwa, systematyczna i konsekwentna. I przede wszystkim dobrze się bawię. Nie stresuje mnie też fakt, że czasem nie mam siły oprzeć się pokusie czy podjąć wyzwanie sportowe. I choć jestem zmobilizowana, daję sobie prawo do wypoczynku, a nawet pozwalam na chwile słabości. Ludzkie.

Wybrałam zdrowy styl życia bez zbędnej spinki (Mój healthy plan), nie ulegam presji diet (Dieta – zmora człowieczeństwa i jedna wielka pułapka) czy panującej modzie. I nie chodzi tylko o sport i dietę, ale podejście do życia. To mi odpowiada i dobrze się z tym czuję.

Wciąż pracuję nad dobrymi nawykami i wdrażam nowe pomysły w życie, które składają się na całokształt, a nie tylko sylwetkę fit. Bo nie chodzi tu o bycie trendy, a o nasze zdrowie, w tym psychiczne.EV001340

  • Odczuwasz potrzebę zadbania o siebie? Podejmij działanie adekwatne do zamierzonego celu.
  • Chcesz być aktywnym sportowo? Wybierz dyscyplinę, która ci odpowiada. Znajdź trenera, który podpowie ci jak nie dać się wymówkom, jaka forma ruchu jest odpowiedzią na twoje potrzeby oraz jak ćwiczyć prawidłowo i efektywnie. Małą podpowiedź znajdziesz w artykułach ze stycznia br. (Od czego zacząć swoją aktywność fizyczną. Część 1.Od czego zacząć swoją aktywność fizyczną. Część 2.Od czego zacząć swoją aktywność fizyczną. Część 3.).
  • Chcesz zacząć zdrowo się odżywiać? Poszukaj wsparcia u dietetyka, który podpowie jak zmienić styl życia, działać skutecznie i realistycznie w oparciu o własne możliwości i motywację.
  • Określ realne cele, zacznij od małych kroków i skup się na pozytywnych stronach swojego działania. Twoim sprzymierzeńcem powinien być zdrowy rozsądek i wiara w sens tego czego się podejmujesz.

 

Ze swojej strony mogę potwierdzić, że zdrowy styl życia ułatwia funkcjonowanie, poprawia stan zdrowia i samopoczucie, daje dobre efekty i motywuje do dalszych kroków. Przyzwyczaiłam się do zachowania podstawowych zasad dobrego żywienia (prawidłowa dieta motywuje do dbania o siebie i swoją kondycję), a sport kocham od zawsze (motywuje z kolei do dobrego odżywiania się). Potrzebuje go jak tlenu. Bo sport wciąga i uzależnia jak biały proszek z tą różnicą, że daje tylko pozytywne efekty.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl