otylosc u dzieci

1000 pierwszych dni, a otyłość u dzieci. Zabierz swój głos

17
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Aleksandra BohojłoAmanda NiedrichLaura LRGosiaAnia Abakercja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kasia Bolek
Gość
Kasia Bolek

właśnie dziś w gronie koleżanek-mam miałyśmy dyskusję o tym, że już od okresu noworodkowego dzieci są często przekarmianie, bo mamie się wydaje że dziecko za mało je. Po karmieniu piersią jest jeszcze dopajane mlekiem modyfikowanym, bo za wolno przybiera na wadze. No cóż, w późniejszym wieku też będzie musiało zjeść kotleta wielkości jak dla dorosłego.

Aleksandra Bohojło
Gość

Często zapominamy, że żołądek dzieci ma wielkość ich piąstki i więcej nie bardzo jest w stanie pomieścić. Stąd to przekarmianie. Pełna słuszność.

Pola - Odpoczywalnia
Gość

Bardzo mądry tekst, idę wypełniać ankietę:)

Aleksandra Bohojło
Gość

Będę bardzo Ci wdzięczna, a mam nadzieję, że wkrótce rodzice małych dzieci również 🙂

Ania Abakercja
Gość

mój maluszek ma akurat niedowagę. niby też nie najlepiej, ale myślę że lepsze to niż nadwaga. bardzo się staram, żeby jadł zdrowo, ale „normalnie” bez specjalnego wydziwiania.

Aleksandra Bohojło
Gość

Jestem jak najbardziej za. Trzymam kciuki, żeby „normalnie” dawało super efekty, przede wszystkim zdrowotne 🙂

Amanda Niedrich
Gość

mam problem z ograniczeniem cukru. Dobre nawyki są bardzo ważne, a gdy zbyt mocno zboczy się z tego zdrowego toru to… bardzo ciężko wszystko naprostować. Syn jest wręcz uzależniony od chleba z nutellą…

Aleksandra Bohojło
Gość

Mój mąż cały czas powtarza, że to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia i nawyku. Byłam uzależniona od czekolady, teraz zjadam jedynie od czasu do czasu kawałek gorzkiej z pomarańczą. Słodycze już mnie nie kręcą (no chyba, że gofry nad morzem 😉 ), a wierz mi, bardzo je lubiłam. Moje kubki smakowe zmieniły się i tylko moją ulubioną Earl Greykę muszę lekko dosłodzić. Leciutko. Czasem lubię zjeść szarlotkę mamy. Cała reszta to jakieś okazjonalne incydenty. Niegroźne dla zdrowia 😉 A gdybyś tak przestała kupować nutellę? Chyba, że dziecko to nastolatek, który sam może sobie ją kupić. Jest bardzo dużo negatywnych artykułów… Czytaj więcej »

Amanda Niedrich
Gość

Zdaje sobie tego sprawę. Wymaga to jednak również mojego samozaparacia… i to jest najtrudniejsze.

Ale od wrzesnia syn idzie do przedszkola, a tam na sniadanie jest zakaz słodkości – mysle ze to bedzie idealny moment 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Jeśli Twoje dziecko jest tak małe, to jest to najmniejszy problem. Wystarczy, że przestaniesz kupować produkty, które nie są dla niego wskazane. Rozsądne przedszkole powinno pomóc Wam w zmianie nawyków. Moja córka chodzi do gminnego przedszkola, które zaszczepia w dzieciach zdrowy styl życia – m.in. zdrowe jedzenie i dużo aktywności na świeżym powietrzu (na dwór wychodzą niezależnie od temperatury i czy leje deszcz czy nie). Do tego ja jestem dość wyczulona na kwestie związane z dietą dzieci, ale nie jestem ekoświrką 😉 Bardzo polecam Ci, żebyś przeczytała wywiad z dietetyczką, na który powołuję się w powyższym artykule. Powinien Ci pomóc… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Żeby uczyć dobrych nawyków, trzeba najpierw samemu je w sobie pielęgnować i pokazywać je dziecku. Warto zadbać o maleństwo od pierwszych chwil życia.

Laura LR
Gość
Laura LR

Dokladnie tak samo sadze niestety czesto widac jak rodzic kompletnie nie dba i sie nie interesuje dzieckiem a dziecko pozniej takie zatracone ehhh

Aleksandra Bohojło
Gość

Dokładnie tak, Mój styl życia, sposób odżywiania, aktywność, rozwijanie pasji, inwestowanie w rozwój, podejście do wielu spraw to wzorzec dla moich dzieci. One to jedynie weryfikują pod kątem swoich indywidualnych potrzeb, zadają pytania, czasem poddają w wątpliwość, ale w ostatecznym rozrachunku jednak naśladują. Świadomie lub mniej świadomie. Mówię o kilkulatkach, a nie o maluchach, które totalnie są uzależnione od swych odziców.

Joanna Kołpak
Gość
Joanna Kołpak

U nas teraz ten temat jest na tapecie. Niestety Tosieńka w pierwszych latach dużo czasu spędzała u dziadków, a oni miłość okazywali jedzeniem

Aleksandra Bohojło
Gość

No tak, z dziadkami czasem trudno zawalczyć 😉 Ja swoich też „wychowałam”, więc u mnie już takie rzeczy nie przechodzą, ale nie wszyscy dziadkowie są pod tym względem edukowalni.

FeminaSum.pl
Gość

Większość polskich matek karmi dzieci mlekiem modyfikowanym, nie piersią, a nawet jeśli, to zdecydowanie za króko, to pierwszy krok do otyłości. Potem wciąż za szybko rozszerza się dietę dziecku, a następnie zaczynają się w niej pojawiać paskudztwa typu biszkopiciki, paróweczki, bo nadal panuje dziwne przekonanie, że to dobre produkty dla maluchów, a dziecko będzie pokrzywdzone jeśli nie będziemy mu podawać słodyczy. Tymczasem właśnie takie przekonanie rodziców jest najbardziej krzywdzące dla dzieci.

Aleksandra Bohojło
Gość

Myślę, że świadomość w tej kwestii jest coraz większa, tylko brak jest konsekwencji, a niekiedy zwyczajnie w świecie wystarczającej wiedzy na temat szkodliwego wpływu niektórych produktów na zdrowie dzieci stąd badanie dotyczące profilaktyki otyłości, które ma doprowadzić do kolejnych działań mających na celu pomoc rodzicom i ich małym dzieciom. Będę Ci bardzo wdzięczna, jeśli poświęcisz chwilkę i wypełnisz ankietę. Z góry dziękuję 🙂