co zdrowego mozesz zrobic dla siebie

Co zdrowego możesz zrobić dla siebie w nadchodzącym tygodniu?

najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Czarna Skrzynka
Gość

I koniecznie dobry film! Dla mnie jesień jest filmowa…jakoś wtedy najlepiej mi sie je ogląda 😉 Kocyk, herbatka i… Mark Wahlberg jako „Ocalony” ostatnio 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Ilekroć czytam takie komentarze marzy mi się wieczór z filmem. Stanowczo zbyt rzadko uprawiam kocing, czyli kocyk + herbatka + dobry film. Tej jesieni spróbuję to zmienić, ale póki co wieczory idą na książki, a to też u mnie mocne postanowienie.

balkanyrudej
Gość

U mnie zdrowe śniadanie to absolutna podstawa, która pozytywnie mnie nastraja na cały dzień. Kilka razu e tygodniu planuję też większą aktywność fizyczną oraz staram się sporo chodzić, o ile oczywiście z nieba nie leją się hektolitry wody. 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Brzmi cudownie i bardzo optymistycznie. Dobrego poniedziałku i całego tygodnia!

SzeptemPisane.pl
Gość

Zamiast porannej kawy spróbuję jednak ćwiczeń, a jesień lubię bo juz niedługo … urodzinki :)!

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja bez kawy nie wstaję, nie gadam, nie piszę, odmawiam współpracy.
A co do urodzinek, to będziemy świętować?

malenkabloguje
Gość

Ostatnio miałam okazję do kilku dłuższych spacerów – wspaniałe uczucie tak się przejść, odprężyć 🙂

Beata Redzimska
Gość

Olu, wlasnie u siebie tez zaaplikowalam te Twoja zasade: wystarczy zaczac. Zaczelam biegac i mam nadzieje, ze chorobska beda omijac mnie tej zimy szerokim lukiem. Pozdrawiam serdecznie Beata

Aleksandra Bohojło
Gość

Kiedy ja biegałam przez całą zimę nie zachorowałam ani razu. Biegałam w bardzo niskich temperaturach, pocąc się, a to przegrzewając, a to marznąc. Hartowanie wyszło mi na dobre. Teraz nie biegam, bo ćwiczę inne rzeczy, ale zdrowie nadal dopisuje. Tego biegania troszkę Ci zazdroszczę, bo choć nie jest to moja ulubiona forma ruchu, to pamiętam jaki wyrzut endorfin i ogólnego zadowolenia powodowała. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Natalia K.
Gość

Przejrzałaś moje plany na najbliższe jesienne tygodnie. Muszę sobie poukładać życie i myślę, że to, co wymieniłaś w swoim wpisie, będzie idealną drogą do odzyskania równowagi psychicznej, przynajmniej an początek.

Aleksandra Bohojło
Gość

Pomalutku, powolutku, krok po kroku. Ku lepszemu.
Życzę Ci, żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli 🙂

powerpumpingdad
Gość

zajęcia sportowe łączę z gimnastyką poranną i wcześniejszym wstawaniem. Spójrz. dzwoni budzik, więc trzeba się podnieść, robiąc brzuszek, następnie kilka skłonów, żeby się ubrać i zrobić przysiad, siadając i wstając z kibla. Samo dobre! Gotować nie umiem, chyba że wodę na herbatę – w tym jestem miszczem. W odpuszczaniu sobie, również nie mam sobie równych. No stress. Only śmichy chichy i seksy. Tylko, to ostatnie, to raz na kwartał, bo młodszy nie będę, a jeszcze pikawa stanie.. Pozytywnie!: P

Aleksandra Bohojło
Gość

Strasznie dużo sportu z rana w Twoim życiu. Nie wszyscy są tacy zmobilizowani 😛

Jeśli umiesz zagotować wodę to połowa sukcesu. Wystarczy, że dodasz do niej warzywa, zmiksujesz i masz gotową rozgrzewającą zupę 😈

Co do odpuszczania wezmę z Ciebie przykład. Co do „ostatniego” już nie 😁

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Z hartowania dodałbym wejście pod zimny prysznic. Od jesieni do wiosny w ten sposób postępuję i praktycznie nie choruję. Na wzmocnienie bardzo dobrze robi malina, czosnek i czarny bez pod postacią… domowej nalewki :-).

Aleksandra Bohojło
Gość

Takie hartowanie mam na myśli choć naprzemiennie z ciepłym prysznicem. No i oczywiście morsowanie, do którego mam zamiar wrócić w tym sezonie.

A co do domowej nalewki, póki co mam porzeczkową, ale o czosnkowej czy z czosnkiem to ja nie słyszałam 😁

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Czosnek, miód oraz cytryna, bardzo zacna kombinacja 🙂 I w przypadku choroby daje niesamowite efekty.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ach widzisz, bo ja myślałam, że to nalewka na bazie spirytusu 😎
BTW, spirytus w przypadku choroby też zacna rzecz 😉

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Spirytus uznałem za tak oczywisty, że nawet o nim nie wspomniałem 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

No ale jak spirytus z czosnkiem? No jak? Aż mnie wykręca ta kombinacja 😉

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Zalewasz 1 główkę czosnku, 1 szklankę miodu i 1 cytrynę pokrojoną w ćwiartki 3/4 litra wódki. Odstawiasz na 2 tygodnie często potrząsając słojem, by miód się rozpuścił. Potem przefiltrowujesz całość przez gazę do butelek. Pić można po miesiącu od filtrowania. Jak otworzysz taką butelkę, to czosnkiem wali w całej dzielnicy, ale smak jest rewelacyjny. Może być wódka mieszana ze spirytusem, zależy jaką moc wolisz 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Ło Paaanie, aż miesiąc czekania, nie wiem czy na dzielni to wytrzymają.
A co do zapachów to sąsiadów mam tolerancyjnych. Jak wytłumaczę jeszcze, że to zdrowotne, nalewki na długo nie wystarczy :-p

Przygoda Yvette
Gość

Pierwsza porada – „wstań 15 minut wcześniej” rozwaliła mnie na łopatki. Próbuję już parę lat! 🙂 🙂 🙂 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

A ja tę akurat zasadę przygotowałam cały miniony tydzień i w moim akurat przypadku zmieniła to, że przestałam się spóźniać z córką do szkoły. Na początek to całkiem sporo 😊

Przygoda Yvette
Gość

My się szczęśliwie nie spóźniamy, ale wszystko jest na taki denerwujący styk…

Aleksandra Bohojło
Gość

Mówię Ci, kwadrans robi robotę 😉

Przygoda Yvette
Gość

Wię… ale nie umię.. 🙁 🙁 🙁

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja też lubię pospać z rana dłużej, ale nie znoszę pić kawy w pośpiechu, a tym bardziej się spóźniać. Coś za coś 😉

Przygoda Yvette
Gość

Kawa rzecz święta 💙