To ten moment, kiedy brakuje Ci czyjejś obecności przy świątecznym stole.

22
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
katsunetkaWażna piszegulbaskaoptybarbarosSylwia W. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] „To ten moment, kiedy brakuje Ci czyjejś obecności przy świątecznym stole” (KLIK) […]

BEATA REDZIMSKA
Gość

Olu, mnie tez czesto w wigilijny wieczor nachodzi taka zaduma, wspomnienia innych wigilii, z dziecinstwa i osob, ktorych juz nie ma .Niestety. Ale jestem tutaj u Ciebie na blogu i zawsze lapie tutaj pozytywna energie i pragne zyczyc Ci Zdrowych i Pogodnych Swiat Bozego Narodzenia i wszystkiego NAJ w nowym roku. Pozdrawiam serdecznie Beata

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo Ci dziękuję Beata nie tylko za życzenia świąteczne, ale też za to co oprócz nich napisałaś 🙂 Właśnie do tego dążę tworząc to miejsce w sieci.
Jeszcze raz bardzo dobrych, spokojnych i wesołych Świąt.

Na Regale
Gość

Mnie trochę dziwnie, bo to pierwsza wigilia, którą spędzę w dwóch miejscach. Najpierw u partnerki, potem u mnie. Z jednej strony bardzo się cieszę, ale z drugiej – chyba dorosłość daje o sobie znać, a to jakieś takie… przerażające.

Nieidealnaanna
Gość

Dla mnie święta od kiedy nie ma Mamy są inne. Moje całe życie uległo drastycznym zmianom, nie wartościuję czy gorzej, czy lepiej, ale jest inaczej. Przede mną wyzwanie życia – pierwsze całościowe święta u teściów z jej rodziną – słabo to widzę, bo: Teść – uwielbiam go, ale on nie trafi rodziny teściowej, więc się nie odzywa. Mój mąż – nie jest zbyt wylewny jak i jego brat. Teściowa – gada, ale za dużo aż trzęsie i dominuje wszystkim. Babcia – jest traktowana jak mebel, z czym nie potrafię się pogodzić. Zuza – ma 9 mc i irytuje mnie, gdy… Czytaj więcej »

zaniczka
Gość

Pustki nie da się wypełnić, można z czasem przestać ciągle płakać….

Marta Kraszewska Elaine Blath
Gość

Masz racje, że szczególnie w tym okresie przypada okres zadumy i dotkliwej odczuwa się brak bliskich osób przy stole.

Zielona Karuzela
Gość

Niestety, taka smutna kolej rzeczy, że z czasem zaczyna ubywać niektórych gości. Zawsze mnie to smuci ale staram sie przywoływać raczej dobre wspomnienia i przede wszystkim o nich pamiętać. Szczęśliwych świąt wszystkim!

Pat
Gość
Pat

W ostatnich 4 latach z mojego życia zniknęli wszyscy moi bliscy, w tym rodzice, mąż … już nie planuję świąt.

Małgorzata B
Gość

Jestem w takim momencie, że po przeczytaniu, siedzę płaczę i nie mogę zebrać myśli. Co dzień proszę Boga, żeby dał nam kolejne Święta w tym samym składzie, ale On daje mi do zrozumienia, że ma inne plany..

Oli Loli New Life (Paulina Gro
Gość

Zawsze gdy jestem w Polsce zanoszę bukiet czerwonych róż na grób dziadka. W Święta brakuje mi go najbardziej.

Królowa Karo
Gość

To fakt, Wigilia to taki moment, kiedy ta nieobecność bliskich daje się we znaki. Ja póki co tych najbliższych mam wciąż przy sobie, ale jak spojrzę wstecz, to wiele pustych miejsc już przy stole jest niestety.

Kogelmogell
Gość

Byłam pewna, że w tym roku jakoś to będzie. Nie zatęsknię, aż ta bardzo za rodziną w Polsce. Tęsknie każdego dnia, ale w takich okresach jak święta, tęskni się jeszcze bardziej. Niestety, już dziś dopadł mnie dół ;/

Dominika Wrońska || Trickymind
Gość

Bardzo poruszający wpis. Dla mnie też od kilku lat Święta to czas takich podsumowań, gdzie czasami bilans wychodzi na plus i cieszymy się nowym członkiem rodziny, a czasami niestety na minus i musimy zaakceptować to, że odszedł ktoś bardzo nam bliski. Życzę Ci dużo ciepła, pozytywnej energii i spokoju na te Święta! Pozdrawiam!

Panna Joanna
Gość

To prawda… święta to taki czas, kiedy obok radości… gdzieś w tle przeżywa się tęsknotę. Brak tych ważnych osób, które odeszły… ciałem lub tylko duszą…

Bardzo dobrze to wszystko ujęłaś.

Życzę Ci dobrych i spokojnych świąt. Abyś spędziła cudowny czas wśród najbliższych!

Całusy,

Panna Joanna

Sylwia W.
Gość

Ja ostatnio dość często myślę o przemijaniu i o tych, których już z nami nie ma. Zastanawiam się nas sensem życia, nad tym, jak mało czasu poświęcam tym, na których mi najbardziej zależy. Chyba czuję rozdźwięk pomiędzy tym, co wydaje mi się, że powinnam robić (czyli praca, rozwój, blog, itp.), a tym czego naprawdę chcę (spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi, danie sobie szansy na miłość, itp). Mam nadzieję, że te święta będą takim miłym momentem spotkania się z najbliższymi i poświęcenia im całej swojej uwagi.

Anita Katarzyna Dąbrowska
Gość

Ja w tym roku spędzę święta w domu, tak jak to było od początku moich urodzin. Pomimo tego, że nikt z mojego rodzinnego grona nie zmarł w tym roku, zabraknie jednej osoby. Mojej mamy.

Esencja
Gość

Życzę Ci dobrych, spokojnych i mimo wszystko radosnych Świąt 🙂

optybarbaros
Gość

Poruszyłaś mnie tym wpisem. Tez się zawsze zastanawiam nad tym, czy za rok spotkamy się w takim samym gronie i niestety nie zawsze tak jest… Takie jest życie, ze jedni na ten świat przychodzą, a inni odchodzą…. niestety ta pustkę w sercu czasami ciężko jest wypełnić. Pozdrawiam

Ważna pisze
Gość

Jakie to szczęście, że w tym roku przy dużym rodzinnym stole zrobi się ciaśniej za sprawą mojego drugorodnego. Zeszłoroczne święta nie były tak łaskawe w pozytywne emocje. Życie pisze nieodgadnione scenariusze i niestety nie zawsze wigilijne resumé kończy sie happy-endem. Przesyłam dużo ciepła! I do zobaczenia jutro w tej milszej części dnia!

katsunetka
Gość

Święta w zeszłym roku były już takie trochę nieswoje, jednak dziadka choroba dała się we znaki. W tym roku będzie jednak jeszcze dziwnie, już go z nami nie ma. Tak sobie myślę, że na tym etapie doświadczać zmian jest dobrze. Potem człowiek trochę inaczej do nich podchodzi. Własna rodzina, inne miejsce spędzania świąt itp. Nostalgicznie się zrobiło w moim sercu.

gulbaska
Gość
gulbaska

W tym roku będziemy spędzać święta na Śląsku. Pójdziemy podzielić się opłatkiem z babcią, bo dziadka już nie ma… Pamiętam gdy weszłam do nich do domu a dziadka nie było… Bolało bardzo. W takich chwilach przypominam sobie sentencję, którą nam zawsze powtarzała nasza wychowawczyni w liceum – żyjmy tak, pozostawać po sobie nie ślad, a pustkę po odejściu.