Cyfrowy detoks

Poświąteczny odpoczynek, lenistwo czy świadomy cyfrowy detoks?

Subscribe
Powiadom o
guest
20 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] „Poświąteczny odpoczynek, lenistwo czy świadomy cyfrowy detoks?” (KLIK) […]

Monika Kowalczyk (@MoniKowalcz

Jeśli chodzi o mnie, to zdecydowanie detox.

Blonde & Brunette
10 lat temu

My też lubimy odpoczywać aktywnie 🙂 Aktywność potrafi nas wewnętrznie wyciszyć, więc to fajna sprawa!

Izabela Urbaniak
10 lat temu

Aktywny wypoczynek cenie sobie najbardziej, choć książką nigdy nie wzgardzę. Co do cyfrowego detoksu, zdecydowanie jestem na tak, czasem trzeba nabrać dystansu.

Mimi
Mimi
10 lat temu

Nie znoszę relaksować się i odpoczywać! (No ale z Tobą, Esencjo, mogę się czasem pomęczyć.)

Aleksandra Bohojło
10 lat temu
Reply to  Mimi

Akurat uwierzę. Ja relaksem i odpoczynkiem nazywam właśnie to co robimy razem. Nasze wyjazdy to wymiana akumulatorów. Bezcenne.

gulbaska
gulbaska
10 lat temu

Ja raczej nie odczywam sytuacji bycia leniwą. Bardziej uderza mnie brak organizacji w tym szaleństwie. Wszystkiego trzeba się nauczyć 🙂

Gaga
10 lat temu

Ja co prawda nie odcięłam się całkowicie od internetu, ale poczułam ulgę przez te parę dni, że nic nie muszę! Ogarnął mnie wewnętrzny spokój i od czwartku robię powtórkę 😉 Już wiem, że na weekendy wyłączam się całkowicie z wirtualnego życia.

Karolina Paduszyńska (Fazah)

Ja po świątecznym obżarstwie stosuje mocne uderzenie. Przez pierwszy dzień detox a potem zabieram się do ćwiczeń. Po tylu godzinach spędzonych przy stole aż ma się ochotę gdzieś ruszyć 🙂

Aleksandra Bohojło
10 lat temu

Po Świętach nosi mnie bardziej niż kiedykolwiek indziej. Za chwilę znowu jednak wyjeżdżam i będę musiała zmodyfikować swoje plany.

Agata - Ruby Times
10 lat temu

Ja nie miałam czasu na relaks przez Święta, bo to my przyjmowaliśmy gości, a tuż po Świętach wróciłam do pracy. Przez cały czas świąteczny zapierniczałam więc jak mały samochodzik od stołu do kuchni i z powrotem, jedynie poranki i wieczory mogłam poświęcić na wylegiwanie się. I robiłam to z pełną świadomością i bez żadnych wyrzutów sumienia. Za to teraz, po nowym roku mam urlop. I mam zamiar spędzić go ćwicząc, czytając ile się da, oglądając zaległe filmy 🙂

Dietetyka Dla Zdrowia
10 lat temu

Ja niestety nie odpocznę po świetach. W pracy zmiana prezesa w związku z tym ogromne zamieszanie i masa dodatkowej pracy :/ Chętnie uciekłabym gdzieś daleko na 2 dni pełenego relaksu 🙂

Aleksandra Bohojło
10 lat temu

Po burzy przychodzi spokój, więc może początek roku będzie lepszy niż końcówka? 🙂

Kinga
10 lat temu

Zgadzam się z tym, że odpoczywania trzeba się nauczyć, to wcale nie takie łatwe :). Dla mnie najlepszym odpoczynkiem jest czytanie. To mnie rozluźnia, a jednocześnie zajmuje głowę. Nie potrafię nie robić zupełnie nic, na przykład tempo wpatrywać się w program, który tak naprawdę mnie nie interesuje.

Sylwia W.
10 lat temu

Ja w święta oderwałam się od wirtualnej rzeczywistości i poczułam ogromne odprężenie psychiczne 🙂 i nagle okazało się, że mam dużo wolnego czasu 🙂

Zielona Karuzela
10 lat temu

Moim największym problemem jest powrót do normalnego rytmu pracy po takim błogim lenistwie 🙂

Kasia Koniakowska
10 lat temu

Szczerze to niby święta kojarzą się z odpoczynkiem ale latałam z synkiem trochę do teściów i do mojej mamy że tak na prawdę nie odpoczęłam, bo w kółko coś komuś pomagałam, a to synkiem się zajmowałam no i zleciał szybko ten czas.

blogabellablog
10 lat temu

Tak, to prawda, odpoczywać trzeba się nauczyć. Co z tego, że siedzi się na kanapie cały dzień skoro głowa zaprzątnięta, czuć chaos i napięcie. Psychicznie nie relaksujemy się a i można się zmęczyć frustracją, że się leży a dookoła tyle spraw niepodomykanych.

Esencja
10 lat temu
Reply to  blogabellablog

I to jest chyba przyczyna tego, że nie potrafię ani przez chwilę bezczynnie poleżeć – świadomość, że mam tyle rzeczy do zrobienia i że same się nie zrobią. Dopiero jak je podgonię, a jeszcze zanim spiętrzą się nowe, mogę pozwolić sobie na krótki relaks.

Angelika Dębowska
10 lat temu

Ale fajny wpis! Granica pomiedzy lenistwem a odpoczynkiem jest bardzo cienka. Dopiero ucze sie kreatywnie wykorzystywac wolny czas, ale idzie mi calkiem niezle. Odpoczywam robiac to co lubie i nie koniecznie oznacza to przelezenie calego dnia na kanapie.