Mocne strony

Naucz się korzystać ze swoich mocnych stron

32
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
30 Comment authors
7 sposobów na to jak poprawić poczucie własnej wartościDreamgirls95bbAgnieszka Jezierska|Agumama.plMarta Sobczyk-Ziębińska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Jeśli masz za mało wiary we własne możliwości, przeczytaj artykuł o tym jak nauczyć się korzystać ze swoich mocnych stron. Przecież masz jakieś, prawda? -> „Naucz się korzystać ze swoich mocnych stron” (KLIK) […]

Grażyna Mikusek
Gość
Grażyna Mikusek

doskonały tekst 🙂 wiekszość moich klientek ma problem z niska samooceną, często nie są w stanie same sobie z tym pradzić

Olga Nina
Gość

Amen 🙂

Narwany
Gość

Nie wszystkim wiara w siebie wychodzi….od razu. Nad tym trzeba pracować, czasami całymi latami, ale się opłaca. W końcu kto na 200% ma uwierzyć w nasze możliwości, jeśli my nie zrobimy tego sami?

Sylwia - Redefine Yourself
Gość

Świetny tekst Olu! Ja pamiętam jak jeszcze kilka lat temu nie doceniałam swoich mocnych stron. Miałam świadomość tego, że jakieś mam, ale nie były dla mnie niczym specjalnym. Za to skupiałam się na swoich brakach. Na tym czego nie potrafię, co jest we mnie „nie takie”. Sporo czasu zajęło mi docenienie swoich mocnych stron, i odnalezienie kolejnych. Świadomość naszych zalet to ogromny atut. I to w każdej sferze życia. Kiedy wierzymy w siebie i skupiamy się na tym, co potrafimy, co jest w nas dobre i fajne ludzie też zaczynają to dostrzegać. I w tym cała magia 🙂

Nianio born to be wild
Gość

Ja zawsze miałam możliwość budowania w sobie poczucia, że mam wiele mocnych stron

Aleksandra Bohojło
Gość

Należysz więc do grona szczęśliwców 😉 I wyjątków jak się okazuje.

Wyszimpluj
Gość

Chyba w końcu wezmę kartkę i wypiszę sobie to wszystko – co potrafię, a nad czym powinnam popracować. Tak się zbieram do tego już chyba od kilku miesięcy 🙁

Agnieszka Siołek-Cichocka
Gość

Olu, po raz kolejny dziękuję za wspomnienie o mojej stronie i tym, co robię. Miło być u Ciebie gościem 😉 Pozdrawiam ciepło

Domologia Stosowana
Gość

Rękami i nogami popieram słuchanie siebie i swojego wewnętrznego głosu – nie mylić z podstępnymi myślami, które czasem podpowiadają, że nie dasz rady. Ten prawdziwy głos można usłyszeć dopiero w ciszy 🙂

Justyna Rolka
Gość

Cały czas odrywam własne mocne strony, daję sobie możliwość by je odkopać…niektóre odeszły w zapomnienie, są zakopane i czekają aż dopuszczę je do głosu. Wiele już dla siebie zrobiłam, ale czeka mnie również sporo pracy…To piękne uczucie wierzyć, że jest we mnie jeszcze więcej tych mocnych, ciekawych stron:)

Ula z prostoofinansach
Gość

Niedawno zaczęłam pisać własnego bloga i wtedy zaczęłam czytać inne blogi. Bardzo dużo mi to dało, coraz lepiej rozumie siebie. W młodości byłam zakompleksiona, szarą myszką. Długa to była droga, sporo w sobie udało mi się zmienić. Przede wszystkim zawodowo, prywatnie jakoś to wolniej idzie. Nie doszłam jednak do tego żeby zrobić sobie „własny bilans” mocnych stron. Super pomysł. Przeczytam też zaraz polecane artykułu 🙂

Pani Miniaturowa
Gość

Chcę napisać „świetny tekst”, „doskonały wpis”, lecz żaden z tych komentarzy nie odda w pełni mojego zrozumienia dla Twojego artykułu i tego, jak bardzo go popieram. Jako dawna szara myszka, niepełnosprawna, która przez pół życia walczyła, aby orzeczenie nie definiowało jej jako człowieka, wiem, że niektórzy ludzie muszą przejść naprawdę długą drogę, aby poznać swoje mocne strony. Wciąż zbyt wielu ludzi odpowiada „nie mam żadnych” i wiesz co? Teraz wolałabym zostać uznana za odrobinkę zarozumiałą, gdy zażartowałabym „nie pamiętam słabych”, niż pozwolić wypaść z ust słowom „nie mam mocnych stron”. Każdy z nas je ma, tylko nie każdy chce je… Czytaj więcej »

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Odkrycie swoich mocnych stron, to nie jest łatwe zadanie. Potrzeba na to sporo czasu i pogłębionej autorefleksji. Nie jest prawdą, że sami siebie znamy. Przez całe życie uczą nas, jak poprawiać swoje słabe strony, a nie jak wykorzystać te mocne. Gdy po raz pierwszy mam ze studentami zajęcia z mocnych stron, to średnio 30% odpowiada, że nie ma żadnych.

Kobietawielozadaniowa
Gość
Kobietawielozadaniowa

To co piszesz jest trudne…Szczerze powiem Ci że zaczęłam lubić siebie, lepiej traktować i zauważać swoje atuty dopiero będąc w ciąży. Leżałam 3 miesiące sama w domu,mogąc ruszyć sie tylko do wc. Płakałam, myślałam, przeżywałam wszystko…czułam się żle…aż wkońcu przyszła myśl, że przecież na własne życzenie i jeśli ja się źle ze sobą czuje to inni też. Poczucie własnej wartości to coś co powinno sie wynosić z domu…u mnie zawsze byli lepsi a ja niewystasrczajaco dobra…musiałam się nauczyć sama przed sobą doceniać…i polecam to każdemu!!!
Super wpis

http://www.kobietawielozadaniowa.blogspot.com

twojezwyciestwo
Gość

Gdy o tym czytasz to wszystko wydaje się takie oczywiste, naturalne. Dlaczego więc tak trudno zastosować w praktyce? Powinno się tego uczyć w szkołach, od najmłodszych lat.

jogosfera
Gość
jogosfera

Piękno wewnętrzne i dostrzeganie swoich zalet to podstawa, ale nie stawiałbym tego w opozycji do panującego ,,kultu piękna”. Z czasem się zmieniamy, ale mając dobre nawyki w kwestii aktywności fizycznej i diety te zmiany będą inne niż w przypadku złych nawyków. Mam wrażenie, że wiele osób zamiast wziąć się solidnie za siebie szuka wymówki w pięknie wewnętrznym, a nie znam osoby, a szczególnie kobiety, która gdzieś tam po cichu nie zazdrości jednak koleżankom, którym chciało się zawalczyć również o piękno zewnętrzne. A poza jakimiś skrajnymi przypadkami naprawdę każdy może, ale wymaga to ogromnego wysiłku i determinacji i zdecydowanie idzie w… Czytaj więcej »

Dagmara | socjopatka.pl
Gość

Bardzo dobry tekst! 😉 Wszystkie rady bezcenne, a ich wprowadzenie w życie gwarantuje sukces. Osobisty przede wszystkim.:)

Majniaki
Gość

Jednym coś przychodzi łatwiej innemu trudniej. Mnie akurat zazdrość (ale taka zdrowa) motywuje do działania i absolutnie nie frustruje. Cieszę się z tego co mam i nie oddałabym tego za nic. O ciało też można zadbać. Nie trzeba być idealnym, ale dbajmy o siebie i o własny rozwój. I przede wszystkim otaczajmy się ludźmi, którzy potrafią motywować, a nie tylko krytykować 🙂
http://www.szafamajniaka.blogspot.com
http://www.majniaki.pl

Samanta Dryja
Gość

Największy problem miałam z nie porównywaniem się do innych. Z jeden strony zawsze dawało mi to kopa, bo myślałam – ja też tak potrafię, a z drugiej – przerażało, a co jeśli nie będę w tym dobra? Potem się pojawiają nowe wątpliwości, itd., itd. Trudno jest zrealizować wszystkie punkty – to długa i ciężka droga, ale co na jej końcu 😉 Czyste szczęście 🙂

Sylwia
Gość
Sylwia

Bardzo trudno w obecnych czasach, kiedy panuje kult piękna, zachować pewność siebie. Trzeba pamiętać, że zewnętrzne walory zanikają wraz z wiekiem a intelekt i charakter zostaje z nami do końca życia i to jemy należy się szczególna uwaga. Pozdrawiam 🙂

Zwykła Matka
Gość

Świetny wpis! Dla mnie najważniejsze, czego się trzymam to – nie porównywać się z innymi 🙂

Paulina Grochowska
Gość

Przestałam się porównywać do innych dawno temu i na bardzo dobre mi to wyszło. Jeszcze została zazdrość – jej się chyba nie da zwalczyć tak do końca.

Dorota Wójcik
Gość

Im jestem starsza tym lepiej o sobie myślę:) I to już jest wartość sama w sobie.

Karolina
Gość

Fajny tekst 🙂 Osobiście miewam dni gdy jestem z siebie dumna na 100% ale bywają też takie gdy uważam, że jestem do kitu i nikt tego nie zmieni – takie humorki 🙂

Namalowane Kinga C
Gość

U mnie chyba najgorzej z tą wiarą w siebie niestety. Ale staram się nad tym pracować! 🙂
Chętnie bym sobie niektóre zdania z Twojego posta powiesiła na ścianie, żeby codziennie o nich pamiętać! 🙂
Pozdrawiam serdecznie 😉

Klaudyna Maciąg
Gość

Świetny wpis, na pewno polecę go u siebie w kolejnej części ‚Kreatywnych rekomendacji’ 🙂

Kryje się tu sama prawda, brutalnie obnażająca nasze słabości i bolączki. Najgorsze jest to, że często pielęgnujemy w sobie te złe nawyki – jak np. zazdrość czy porównywanie się z innymi – bo tak nas nauczono. Sama może bym nie miała tak wielkich kompleksów, gdybym ciągle nie słyszała: „czemu nie jesteś taka jak X?”. A wartością X. nie była ponadprzeciętna inteligencja czy jakaś niezwykła osobowość, a przede wszystkim wygląd…

TieVeil
Gość

Mnie się chyba najbardziej podoba punkt o szukaniu wsparcia, ale jednocześnie konieczności liczenia tylko na siebie. Tak naprawdę na nikim nigdy nie możemy tak polegać, jak na samym sobie. Należy o tym pamietać 🙂 Jesteśmy swoim własnym przyjacielem, dlatego właśnie powinniśmy realizować całą resztę Twoich motywacyjnych punktów 🙂

Marta Sobczyk-Ziębińska
Gość

Nauczona jestem tego, by w pierwszej kolejności patrzeć na siebie i swoje możliwości, swoje zadania i pragnienia. Nie lubię porównywać siebie do innych, każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju i porównanie nie będzie nigdy miarodajne 🙂

Agnieszka Jezierska|Agumama.pl
Gość

Te porównania fundują nam od małego. Ja się często łapię, że mówię „Co Ty wyprawiasz? Zobacz jak Staś ładnie zjada?”. Potem oczywiście obiecuję sobie, że postaram się nie porównywać.
Mam wrażenie, że zazdrość i porównywanie się do innych jest właśnie największą barierą jaką same sobie stawiamy.
Bardzo dobrze to podsumowałaś i wiesz co? Brakuje takiego odnośnika do pliku do wydruku 🙂

bb
Gość
bb

Ładnie rozpisałaś, bardzo zmotywowałaś do działania 😀
Na pewno będę zaglądać na Twój profil

Dreamgirls95
Gość

Bardzo motywujący wpis! 🙂
I zdecydowanie zgadzam się, że nie trzeba być perfekcyjnym, a nawet nie należy! Jest taki fragment piosenki „nieidealna jesteś fajna!” 🙂