energetyczne wampiry jak sie ich pozbyc

Energetyczne wampiry, czyli o tym co podstępnie wysysa z nas energię

16
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Aleksandra BohojłoblogierkaKiniaczAleksandra ZałęskaLucy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
blogierka
Gość

Aż jestem w szoku, że Twojewpisy ktoś może trollować?! Od Ciebie płynie mądrość, spokój i po prostu dobro, także to musiała być zakompleksiona głupia C :). Ja przyznaję się, czasem śledzę poczynania ludzi którzy mnie w jakiś sposób zranili. Wiem, nie powinnam, ale ciekawośc tomoja cecha rozpoznawcza :D. I UWIELBIAM DRAMY ale tylko czytać- nigdy donosić. Ja po prostu lubię wiedzieć co się dzieje, Tak wiem, to jest również złe-kajamsię, trochę ;).

ps. No i bez disqua bede musiała zapamietywac dzie skomentowałam u Ciebie :P.

Kiniacz
Gość

Na mnie tak wpływają osoby, które ciągle marudzą i narzekają… No nie mogę tego znieść 😀

Aleksandra Załęska
Gość
Aleksandra Załęska

Miałam takiego energetycznego wampira w pracy – chodziłam do pracy jak za karę. Niestety siedziałyśmy w jednym pokoju i jej nastrój udzielał się mi. Z pracy wychodziłam jakbym przekopała tonę węgla – byłam zmęczona zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Wyjściem okazała się zmiana pracy i od razu odżyłam

Lucy
Gość

A ja Goopia myślałam, że wampiry energetyczne to tylko w realu 😂

Marta
Gość

oj, niestety w moim najbliższym otoczeniu było swojego czasu bardzo dużo wampirów energetycznych, których nazywałam przyjaciółmi.. niestety prawda okazała się być okrutna, ale i wyzwalająca, bo nie mając ich już u swojego boku jest mi bardzo lżej 🙂

Paula Pojnar
Gość

Właściwie tylko ludzie, bo nieprzyjemnych dla mnie rzeczy nie robię (np. prasowanie ;)). Dwie takie osoby pożegnałam z mojego życia i natychmiast pomogło (chociaż bardzo długo z tym zwlekałam, żeby „nie zranić ich uczuć”). A już nawet sama myśl, że mogę je przypadkiem gdzieś spotkać była koszmarem.

Aleksandra Bohojło
Gość

Napisałam również o rzeczach, bo te które zalegają, kiedy mam słabszy dzień, wpływają na mnie szczególnie irytująco. Pal licho to prasowanie (choć nie wiem czy potrafisz sobie wyobrazić ilość ubrań w przypadku pięcioosobowej rodziny. Jeśli tak, to powiem Ci: wyobraź sobie jeszcze dwa razy więcej 😁), ale niezrobiona robota to już nie przelewki. Myślę, że wiele osób tak ma.

Paula Pojnar
Gość

To brzmi jak BARDZO duża ilość prania 😮 No i tak, niezrobiona praca skutecznie potrafi pociągnąć nastrój w dół.

Aleksandra Bohojło
Gość

Pranie robi mi pralka, składają dzieci, a prasowanie to już praktycznie tylko moje, bo reszta obsługuje się sama. Emka (7 lat) nie pozwala mi dotknąć żelazka, jeśli chodzi o jej ciuchy 🤦🏻‍♀️

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Dla mnie najgorszymi ludzkimi wampirami są osoby „dla twojego dobra”. Co rusz powtarzają, że robią coś dla „dla twojego dobra”, a sprowadzają doła większego niż kopalnia Bełchatów. Ciężko je zauważyć, bo wydają się niezwykle życzliwe i pomocne. Gdy słyszę, że ktoś coś dla mojego dobra, to włącza się mój system wczesnego ostrzegania i taka osoba ląduje w zamrażarce towarzyskiej.
Muszę przyznać, że brudne okna nie robią na mnie wrażenia, natomiast przygniata mnie nadmiar rzeczy dlatego pozbywam się ich z mieszkania po jednej dziennie, a i tak mam za dużo dóbr do ogarnięcia…

Aleksandra Bohojło
Gość

Uff, chyba nie mam takich osob w swoim otoczeniu. Ci co mi doradzają robią to dobrze i zwykle korzystam z ich rad będąc wdzięczną za kopanie mnie w tyłek. Pozytywnie. Co do okien, to w moim przypadku trudno ich nie zauważyć, bo mam ich w domu naprawdę dużo, a niektóre są na całą ścianę. Mam dość spory luz w tym temacie, ale czasami jak mam słabszy dzień, a zaświeci na nie słońce to widzę jakie tam się historie na nich odbywają 😃 Z rzeczami z kolei to fakt, od 2 lat pozbywam się ich sukcesywnie, ale wciąż mam wrażenie, że… Czytaj więcej »