30 Sie Jak nauczyć dzieci zdrowo jeść?

 „Nieprawidłowe żywienie w okresie wzrostu i rozwoju organizmu
może wpływać nie tylko na samopoczucie i stan zdrowia w dzieciństwie i okresie młodzieńczym,
lecz także może prowadzić do wielu poważnych konsekwencji w późniejszych etapach życia.
Ponadto zwyczaje i nawyki żywieniowe, które później bardzo trudno zmienić,
kształtują się najczęściej w młodym wieku.”

Z punktu widzenia matki

Od pierwszych dni życia naszego dziecka stawiamy sobie za punkt honoru, że zrobimy dla niego wszystko co najlepsze dla jego rozwoju i dobrego samopoczucia. Będziemy otaczać je troskliwą opieką, bezgraniczną i bezinteresowną miłością, zapewnimy najlepszą edukację, będziemy szanować jego wybory, rozumieć potrzeby, pocieszać w trudnych chwilach i … zrobimy wszystko, by zdrowo się odżywiało. Kurtyna.

Z punktu widzenia dziecka

Jest tyle kolorów i słodkich smaków, a słodycze są całym moim światem.
Zjem tę brukselkę tylko dlatego, ponieważ rodzice obiecali mi, że kupią mi za to lizaka.
Gdybym tak tylko mógł zjeść tyle czekoladek ile będę w stanie.
Kiedy będą wreszcie urodziny Michałka? Na pewno będzie na nich mnóstwo słodyczy.

Jak pogodzić te dwa różne światy?

Najlepiej poprzez wspólne działanie. Kiedy rodzic wykazuje pomysłowość (w niektórych przypadkach naprawdę jest to konieczne) i elastyczność, a dziecko chęć współpracy, mamy ułatwioną sprawę. Jeśli jednak dziecko stawia opór, warto pokusić się o kilka prostych i sprawdzonych sposobów na wspólną kulinarną przygodę:

♥ często rozmawiaj z dzieckiem nt zasad zdrowego żywienia
(dzieci nie zdają sobie sprawy ze szkodliwości niektórych produktów,
wciąż tylko słyszą „to niezdrowe”,
a wystarczy im uświadomić jakie są konsekwencje spożywania
nadmiaru soli, cukru, tłuszczu czy konserwantów)

♥ dawaj dobry przykład – jedz zdrowo

♥ wspólnie spożywajcie posiłki o stałych porach
(jeśli to niemożliwe, ustalcie jeden
np. wieczorny wspólny posiłek)

♥ przygotowuj kolorowe, urozmaicone dania,
zaskocz swoje dziecko czymś nowym,
ozdób potrawę w finezyjny sposób
(inspiracje znajdziesz w internecie)

♥ jak najczęściej przemycaj zdrowe produkty
we wspólnie przygotowanych daniach
(warzywa, pieczywo razowe, ziarna, ryby,
w różnej formie: sałatek, czipsów, pieczonych potraw)

♥ wspólnie wyciskajcie soki, róbcie szejki i koktajle
z ulubionych owoców oraz warzyw

♥ samodzielnie pieczcie ciasteczka i pieczywo,
róbcie batony, muesli, pizzę
(zrobione przez siebie smakują o wiele lepiej 🙂 )

♥ posadźcie świeże zioła i warzywa w ogródku, na tarasie, balkonie
(radość z ich rośnięcia jest ogromna)

♥ będąc w nowych miejscach np. na wakacjach,
zachęcaj dziecko do próbowania nowych smaków i potraw
(poznawanie smaków jest równie fascynujące co poznawanie świata)

♥ raz lub dwa razy w tygodniu przygotuj tzw. bufet
(przekąski, dania i napoje do wyboru)

♥ kup książkę kucharską z barwnymi ilustracjami dla dzieci
(fajny pomysł na naukę samodzielnego przygotowywania dań)

♥ wspólnie szukajcie inspiracji kuchennych w internecie

♥  zróbcie wspólnie zarys tygodniowego menu dla całej rodziny
z uwzględnieniem propozycji dziecka
 (dziecko chętniej zje to co samo wymyśliło)

♥ zróbcie wspólnie listę zakupów
(jeśli Twoje dziecko potrafi już pisać,
niech tworzy taką listę samodzielnie)

♥ udaj się na zakupy z dzieckiem,
podczas których powierz dziecku zebranie do koszyka produktów z listy
(dzieci uwielbiają takie zadania)

♥ zaangażuj dziecko w przygotowania do rodzinnej imprezy czy urodzin
(dzieci uwielbiają pomagać i czuć się ważne
przy organizacji takich wydarzeń)

♥ pozwól dziecku przygotować dania wspólnie z Tobą
(pozwól mu kroić, rozdrabniać, miksować, mieszać, ubijać)

♥ organizuj warsztaty kulinarne z udziałem dzieci
 (do wspólnej zabawy wystarczy proste menu z udziałem 3-4 osób)

♥ zabieraj dziecko na wydarzenia kulinarne z udziałem innych dzieci
organizowane w Twoim mieście
(nauka połączona ze świetną zabawą)

♥ wymyślajcie własne przepisy
i komponujcie własne oryginalne dania
(dodatkowym elementem motywacyjnym
jest pochwalenie się efektem końcowym
np. babci czy koleżance)

♥ bądź aktywny, ale też uprawiaj sport wspólnie z dzieckiem
(ruch na świeżym powietrzu wzmaga apetyt i ochotę na zdrowy posiłek)

i najważniejsze:

♥ nie przesadzaj w stosowaniu zasad żywieniowych,
nie terroryzuj dziecka,
nie szantażuj,
nie przekupuj,
nie stosuj samych ograniczeń,
bo efekt będzie odwrotny
wg zasady „zakazany owoc smakuje najlepiej”

I pamiętaj! Twój cel to nie karmić dziecko, lecz je odżywiać

Może i mam ułatwione zadanie, ponieważ moje dzieci nigdy nie odmawiały jedzenia, zawsze jadły chętnie to co im przygotowałam, zmieniając jedynie od czasu do czasu swoje preferencje. W zależności od wieku bowiem moje dzieci, a właściwie ich organizmy (tak to tłumaczę) mają różne zapotrzebowanie tzw. fazy na różne produkty. Bywają okresy kiedy całkowicie odstawiają mięso i „jadą” na warzywach i nabiale, innym razem pasuje im żółty ser i ciemne pieczywo. Pozwalam im na to, bo zrozumiałam, że takie okresy wynikają z ich indywidualnych potrzeb, mijają i przychodzą następne.

Dopóki dbam o różnorodność posiłków, nie stresuje mnie ich rezygnacja z pewnych produktów, a wyniki badań lekarskich potwierdzają, że ich dieta jest jak najbardziej prawidłowa.

83-237-2125-4

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Dieta naukowo

    Zdrowe jedzenie i ciastka. Oj oj …

      • Dieta naukowo

        Ale tego nie napisałaś 🙂

      • O pizzy też nie napisałam, że można ją zrobić bez użycia grama mąki. A można 🙂 Batony muesli też można zrobić zdrowe.

        Ogólnym przesłaniem było to, żeby zachęcać dzieciaki do zdrowego odżywania się proponując im m.in. własnej roboty wyroby zdrowsze od tych, które są dostępne w sklepach.

        Poza tym ten, kto ma dzieci wie, że uchronienie ich przed słodyczami (cukrem ogólnie) jest po prostu niemożliwe. Chodzi o to, żeby je stosować z umiarem i wybierać zdrowsze opcje.

  • Grunt to nie przesadzać w żadną stronę. Niestety mam wrażenie, że w większości rodzice albo wszystkiego zakazują, albo codziennie prowadzają do mcdonalda 🙁

    • Owszem, zdarzają się tacy. Niestety sami sobie, a przede wszystkim dziecku szkodzą, bo jak to w życiu bywa, we wszystkim trzeba znać umiar. Również w ograniczeniach.

  • Oj jak ja zazdroszczę dzieci które jedzą chętnie :). Z moimi bywa różnie jest czas że ładnie jedzą ale częściej bywa tak że nic im nie smakuje wymyślają różne dania a jak już je zrobię to się okazuje że jednak tego nie będą jeść :). Był czas że strasznie się tym wszystkim przejmowałam ale teraz nabrałam dystansu. Wydaje mi się że przesada w żadną stronę nie jest dobra. Staram się żeby dzieci jadły zdrowo ale czasem jedzą i coś słodkiego i coś z mc donalda 🙂

    • A i z tymi zamiennikami zdrowymi robionymi w domu to racja 🙂 ja często właśnie robię takie zdrowsze wersje pizzy, albo hamburgerów czy tortilli 🙂

    • Moje dzieci takie fazy również miały, ale na szczęście szybko mijały, a ja nauczyłam się je przeczekiwać. Z czasem wykruszyły się całkowicie. Kto wie, może m.in. dlatego, że nie naciskałam na nie zbyt mocno? Umiar to podstawa.
      Zamienniki są super, zwłaszcza wtedy, kiedy pozwolisz dziecku samemu je przygotować 🙂 Głupio nie jeść swojego, nie? 😉

  • Pingback: Kilogramowy zawrót głowy gdzieś między Świętami, a Sylwestrem. | esencja()

  • Pingback: Esencja | Zdrowe nawyki żywieniowe u dzieci. Dołącz do akcji „Głodni Zmian”.()

  • Pingback: Esencja | Alergia? Mnie to nie dotyczy.()

  • Pingback: Esencja | 1000 pierwszych dni, a otyłość u dzieci. Zabierz swój głos()