Praca w wakacje

14 Sie Jak zmotywować się do pracy poczas wakacji?

To pytanie tylko z pozoru brzmi idiotycznie i może być irytujące dla tych, którzy na wakacje z założenia jadą tylko i wyłącznie wypocząć. Jasna sprawa. Nie po to bierzesz urlop, żeby podczas niego pracować. No chyba, że:

A. masz dzieci w wieku szkolnym i starasz się wypełnić im różnymi atrakcjami 68 wolnych od szkoły dni
B. jest to już Twój kolejny wyjazd tego lata, wcześniej byłeś już na długich wakacjach i czujesz, że solidnie podczas nich odpocząłeś
C. jesteś freelancerem i masz zdalną pracę; możesz ją wykonywać wszędzie gdzie pojedziesz zabierając ze sobą laptopa
D. masz zlecenia i zobowiązania, których termin przypadł akurat na czas Twojego kolejnego wyjazdu

W przypadku, kiedy dany wakacyjny wyjazd byłby jedynym jaki mogę zrealizować tego lata, zrobiłabym wszystko, żeby był to czas dany tylko i wyłącznie sobie i bliskim. Jednak w moim przypadku jest to kolejny wyjazd z rodziną, dlatego tym razem musiałam część pracy zabrać ze sobą, aby wykonać ją w określonym terminie. Przy umiejętnej organizacji i zdrowym, czytaj: rozsądnym podejściu do tematu nie widzę problemu, żeby obie te sfery połączyć i skorzystać zarówno z możliwości wypoczynku, czasu spędzonego z rodziną, jak i wywiązać się ze swoich zawodowych zobowiązań.

Jak zmotywować się i zaplanować pracę podczas wakacyjnego wyjazdu?
Jest kilka rzeczy, które warto wziąć pod uwagę:

ZRÓB PLAN ZADAŃ DO WYKONANIA JESZCZE PRZED WYJAZDEM

Na kilka dni przed wyjazdem zbierz rzeczy, które będą wymagały pilnego dokończenia w pierwszych dniach urlopu, ale zaplanuj je tak, aby były realne do wykonania i nie odebrały Ci przyjemności z całego wypoczynku. Jest to możliwe, jeśli zabierzesz ze sobą jedynie najważniejsze rzeczy, a nie wszystkie możliwe zaległości z ostatnich tygodni. Plan zadań będzie podstawą Twoich działań i zachowania równowagi między tym co konieczne, a przyjemne. Dzięki temu, że zaplanowałam sobie listę zadań do zrobienia podczas wyjazdu, wiem ile czasu muszę mniej więcej na nie poświęcić, a ile zostanie mi na relaks. Zwykle znaczną przewagę ma jednak to drugie.

TRZYMAJ SIĘ PLANU

Odhaczaj na liście zrealizowane zadania, wykonane telefony i maile, a jeśli „urodzi” się z nich coś nowego, dopisuj to do listy do zrobienia w późniejszym terminie. W ten sposób z urlopu wrócisz z przygotowanym, nowym już planem na kolejny okres. Osobiście lubię wiedzieć co mnie czeka po powrocie z wakacji, co powoduje zmniejszenie powakacyjnego stresu w postaci zderzenia się z rzeczywistością.

WYZNACZ PORĘ DNIA/GODZINY PRACY I KONKRETNY TERMIN JEJ WYKONANIA

Ze względu na dzieci i pamiętając o tym, że to jednak są ich wakacje, wyznaczam sobie stałe pory, kiedy wiem, że jestem w stanie efektywnie pracować. Zwykle są to godziny nocne lub popołudniowe, kiedy dzieci bawią się z rówieśnikami. Pilnuję tego, żeby nie przekraczać ustalonych godzin i trzymam się wyznaczonego na pracę czasu starając się go nie przedłużać, bo w pewnym momencie dzieci mogą wykazać się brakiem zrozumienia i odbiorą moje postępowanie jako łamanie wcześniej ustalonych zasad typu: ja pracuję przez 1 godzinę, a wy bawicie się na placu zabaw z innymi dziećmi. Dobrym pomysłem wpływającym na dyscyplinę i motywację obu stron jest umówienie się z dziećmi na konkretną rzecz, że np. po wykonanej pracy pójdziecie na ulubiony deser, przejażdżkę gokartem czy wycieczkę rowerową. Poza tym ustal konkretny termin wykonania zlecenia i przesłania pracy klientowi, a po jej realizacji będziesz wolnym człowiekiem.

ZNAJDŹ MIEJSCE, W KTÓRYM BĘDZIESZ MÓGŁ SKUPIĆ SIĘ NA PRACY

Pisać można praktycznie wszędzie, ale uszyć pluszową zabawkę czy zaprojektować broszurę dla klienta już niekoniecznie. Dlatego warunki i miejsce, w którym potrzebujesz się skupić zależą od rodzaju pracy jaką wykonujesz, własnych przyzwyczajeń, preferencji i umiejętności koncentracji. Dla jednych to będzie domowe zacisze, dla innych przytulna kawiarenka, dla jeszcze innych leżak w ogródku. Ja lubię zmieniać otoczenie, ponieważ działa to na mnie kreatywnie i przekonałam się, że urozmaicając swoje środowisko pracy nie grozi mi rutyna.

NIE JĘCZ, ŻE CI SIĘ NIE CHCE

Narzekanie nic nie wniesie do Twojego życia poza frustracją, poczuciem bycia nieszczęśliwym i udzieleniem nerwowej atmosfery pozostałym członkom rodziny. Jeśli już zdecydowałeś się połączyć pracę z wypoczynkiem, to zrób co musisz według wcześniej ustalonego planu, bez odwlekania w czasie i użalania sie nad sobą. Negatywne nastawienie przyczyni się też do tego, że mniej wypoczniesz, a więcej będziesz myślał o pracy. Tej niezrobionej pracy. Zrób co do Ciebie należy i leć korzystać z należnych wakacji.

NA POCZĄTEK WYKONAJ NAJPILNIEJSZE I NAJPROSTSZE ZADANIA

Najmniej czasochłonne i najpilniejsze zadania wykonaj w pierwszych dniach wyjazdu, a te bardziej absorbujące podziel na etapy tak, żeby nie zajęły Ci połowy urlopu. Po ich skończeniu zyskasz dobre samopoczucie, które pozwoli Ci cieszyć się relaksem i chwilami spędzonymi z bliskimi.

NIE ZMUSZAJ SIĘ

Piękna pogoda, zmiana otoczenia, wakacyjny luz i sprzyjająca wypoczynkowi atmosfera zwykle powodują, że człowiek najchętniej zapomniałby o wszelkich obowiązkach, ale tym razem masz określoną pracę do wykonania. Jeśli pozwala Ci na to termin, co do którego jesteś zobowiązany, a okoliczności są wybitnie niesprzyjające pracy, odpuść sobie i zrób to co sprawi Ci przyjemność. Nie psuj sobie i innym wypoczynku zmuszając się do tego co być może za 2 dni zrobisz znacznie szybciej i chętniej.

NAGRADZAJ SIĘ

Jeśli masz więcej zadań do wykonania, podziel je na dni według własnych preferencji i stosownie do okoliczności (pogoda, wakacyjny plan dnia, zajęcia z dziećmi). Niektórzy wolą wykonać całą pracę w pierwszych dniach urlopu, inni lepiej się czują, jeśli zorganizują ją sobie np. co drugi dzień albo wtedy kiedy obudzi się w nich poczucie obowiązku. W tzw. międzyczasie, czyli pomiędzy jednym, a drugim zadaniem, zafunduj sobie przyjemny relaks – przeczytaj ulubioną książkę, zjedz ulubione danie, idź na plażę, wybierz się na rowerową wycieczkę do lasu lub spacer po okolicy, zorganizuj wycieczkę do innego miasta. Poza tym jeśli już wykonałeś zaplanowaną pracę zasługujesz na to, żeby oddać się ulubionej czynności, pobawić się z dziećmi (w końcu jesteś z nimi na wakacjach) lub po prostu zrobić to na co masz ochotę jak podczas normalnego wypoczynku. To Twoja zasłużona nagroda.

CZAS Z BLISKIMI TO CZAS TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA WAS

Aby praca była pracą, a wypoczynek wypoczynkiem, po zrobieniu wyznaczonych zadań odłóż laptopa na bok, wyłącz powiadomienia w telefonie i wszystko to, co powoduje, że myślami wciąż będziesz w pracy i poświęć swój czas tym, którym sprawi to największą radość. Twoi bliscy zrozumieją i wybaczą Ci to, że od czasu do czasu musisz
popracować, jeśli praca nie zabierze im Ciebie w 100%.

POMYŚL O ZAROBKU

Każda praca powinna być odpowiednio wynagrodzona, więc jeśli zdecydowałeś się zabrać ją ze sobą na wakacje (lub po prostu nie miałeś innego wyjścia), pomyśl, że wykonujesz ją nie tylko dla własnej satysfakcji, ale też i finansowych korzyści. Sama myśl o tym powinna działać mobilizująco.

Jak widzisz praca w czasie wakacji nie musi wcale oznaczać tego, że Twój wypoczynek zamieni się w koszmar. Można zorganizować go tak, aby wilk był syty i owca cała. Osobiście nie jestem zwolenniczką zabierania ze sobą pracy na wakacje, ale jeśli jest to już konieczne, trzymam się powyższych punktów i zwykle udaje mi się bez bólu połączyć oba te obszary. Dodam tylko, że zwykle szala przechyla się na korzyść wypoczynku, a ja jestem mistrzynią ładowania akumulatorów i w krótkim czasie i w każdych warunkach.

Relaks i odpoczynek

Edit. Mała korekta.
Powyższe punkty mają rację bytu pod jednym, aczkolwiek bardzo istotnym warunkiem – w miejscu, w którym jesteś musisz mieć dobry zasięg i dostęp do internetu. Ja znalazłam się w takim, w którym go nie mam, w związku z tym muszę więcej kombinować i niestety poświęcić więcej czasu na to co sobie zaplanowałam.

♥ ♥ ♥

Cieszę się, że tu wpadłeś, bo wakacje to taki szczególny okres, kiedy wielu z nas wyjeżdża lub odpoczywa od internetu, dlatego Twój komentarz sprawi mi ogromną radość, podobnie jak udostępnienie tego wpisu😉

Jeśli chcesz być też na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu i tym co udostępniam na kanałach społecznościowych, zapraszam do polubienia Esencji na Facebooku, zajrzenia na Instagram (ostatnio zrobiło się tam pięknie) i odwiedzenia Twittera.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Jest to interesujący mnie artykuł, bo jestem na urlopie macierzyńskim. Ciągle lawiruję po między poczuciem obowiązków zawodowych, a chęcią poświęcenia najwięcej czasu dzieciom.
    Ja lubię na początku zrobić to, co najważniejsze i najtrudniejsze. Proste rzeczy mnie rozleniwiają i usypiają potrzebę zrobienia tych „core things”.
    Udanego wypoczynku i owocnego w teksty 😊

    • Byłoby dobrze zrobić na początku rzeczy najtrudniejsze, ale one potrafią być na tyle czasochłonne i nużące, że zajmują mi zbyt dużo czasu i zżerają energię, czasem też nerwy. Osobiście wolę te „szybsze” zadania zrobić na początku, żebym miała poczucie, że sporo mam już za sobą i została mi na koniec jedynie ta najtrudniejsza rzecz.

      • To tak mam ze sprzątaniem domu. Lubię zacząć od prostych rzeczy, które motywują do tych czasochłonnych 😊

  • Jak jest się freelancerem, to praktycznie zawsze jest konieczność brania pracy na urlop. Czasami tę pracę wykonuję mimochodem, np. zdjęcia, a czasami potrzeba wydzielić sobie czas. Niestety, przeważnie planuję zbyt wiele, a potem muszę dużo odpuścić – na miejscu okazuje się, że czas poświęcony znajomym jest ważniejszy, niż wykonanie kolejnego maila. Dlatego coraz częściej pilnuję, aby na wyjazdy zabierać tylko tę pracę, która nie odbierze mi przyjemności z wyjazdu, oraz pozwoli wylogować się z szybkiego, miejskiego życia i odpocząć od sieci, w której spędzam zbyt wiele godzin.

    • No nie zawsze zabieram ze sobą pracę, ale w te wakacje wyjątkowo nie mam z tym problemu, bo jak widziałeś w podsumowaniu miesiąca od czerwca miałam sporo wyjazdów, więc nie da się odłożyć pracy na tak długi okres. Zresztą podczas tych wyjazdów, nawet jeśli nie były prywatne, zdążyłam i wypocząć i wylogować się do życia i naładować akumulatory i popracować, więc dla mnie to spoko opcja 😉
      Poza tym w moim przypadku bardzo dobrze sprawdza się planowanie, które pomaga mi utrzymać równowagę między tym co muszę zrobić, a tym na co mogę sobie pozwolić. Pozdrawiam serdecznie Dawid.

  • dzięki za ten wpis! przede mną trudne zadanie planowania i wykonywania pracy podczas 7-tygodniowego wyjazdu. sama nie wiem, jak mi to wyjdzie, ale czuję, że będę potrzebowała naprawdę sporej dawki motywacji i organizacji jeszcze lepszej niż kiedykolwiek wcześniej.

    • Jeśli to Twój jedyny wakacyjny wyjazd, w dodatku tylko 7-dniowy, to zdecydowanie polecałabym wyłącznie odpoczynek. Po długim okresie pracy, każdy na niego zasługuje, prawda? 🙂

      • źle przeczytałaś – 7-tygodniowy 🙂 a więc jest to dość długo, więc wypadałoby w tym czasie generować jakiś dochód, a nie tylko konsumować 😉 więc nie traktuję tego wyjazdu jako wakacje, owszem, będzie trochę wakacyjnych motywów, gdy przez 3-4 dni z rzędu nie będę pracować, ale jednak jest to bardziej misja do spełnienia niż typowy urlop.

        • O rany, rzeczywiście, byłam chyba nieprzytomna jak to czytałam. 7-tygodniowy zmienia zupełnie postać rzeczy 🙂 Dla mnie byłoby to chyba fantastyczne wyzwanie – długi wyjazd połączony z pracą, ale rzeczywiście wymaga on dobrej organizacji. Zatem życzę owocnego i niezapomnianego wyjazdu.

  • Punkt „Nie jęcz że nic ci się nie chcę” biorę do siebie 😉 bo mimo, że jestem sumienna i obowiązkowa to i takie chwile mi się zdarzają. I tylko M. mi wtedy tłumaczy, że na tym tracę najwięcej czasu 😉

  • W wakacje odpoczywam, w pracy pracuję. Raczej lepiej nie łączyć tych 2ch rzeczy 😀

  • Ja z kolei ma taki rytm, ze jak zapisze to zapomne, ze zapisalam, a jak nie planuje to zrobie dwa razy wiecej 😉 Sciskam, Daria xxx

  • Staram się jednak nie brać na siebie żadnych obowiązków podczas urlopu, mimo tego, że część pracy wykonuję zdalnie i teoretycznie mogłabym poświęcić na nią czas. Wolę urlop potraktować jako dni wyłącznie dla mnie, kiedy regeneruję siły i odpoczywam, poświęcam czas bliskim. Praca w trakcie urlopu sprawia, że nie odpoczywam, bo jestem osobą, która w swoje zadania (a szczególnie te wynikające z pasji) wkłada całe serce. Nie przeszkadza mi to jednak szukać w tym czasie inspiracji, pomysłów, zapisywać koncepcji na przyszłość – do realizacji po powrocie z wyjazdu. 🙂

    • Słuszne podejście. Dlatego na początku artykułu podałam 4 wyjątki, które uzasadniają CZASAMI pracę w wakacje. Kiedy jesteś aktywna zawodowo, nawet będąc freelancerem, nie da się być na wakacjach przez 68 dni z rzędu 🙂

      • Tak, wiem, miałam raczej na myśli planowanie odpoczynku w taki sposób, żeby nie musieć pracować. Żeby urlop był urlopem, nawet jeśli są to jedynie 3 dni długiego weekendu. 😉 I stanowczo nie chciałabym być na takich długich wakacjach, po tygodniu bym oszalała z nudów!

        • Urlop zawsze powinien być urlopem. W moim przypadku jest tak, że na wakacjach z rodziną już byłam dwa razy tego lata (w tym prawie 3-tygodnie w Chorwacji) plus na kilku krótszych wyjazdach, a teraz jestem 2-tygodnie z dziećmi nad morzem i musiałam już zabrać ze sobą troszkę pracy. Nawet chciałam 🙂 Dlatego nie narzekam. Jest naprawdę dobrze. Pozdrawiam.

  • Ja akurat z tym problemów nie mam – pisze pracoholik

  • Właściwie to miejsce bez Internetu by mi się przydało 😉 Łatwiej byłoby mi się czasem skupić na pracy 🙂 Najgorzej gdy Mąż ma urlop (jak teraz), a ja mam wyjątkowo dużo pracy! Dobrze chociaż, że pogoda niezła to na plac zabaw lub plażę można ich wysłać 😉

  • W wakacje jest jednak trudniej pracować, zwłaszcza, gdy pogoda (w domyśle upał) rozkłada nas na łopatki. No chyba, że jesteśmy w super klimatyzowanym hotelu. 😉

  • NotatkiNiki

    Nie jestem zwolenniczka pracy na urlopie, ale jesli juz trzeba to powyzsze punkty musza byc obowiazkowe. No i warunki do EFEKTYWNEJ pracy trzeba sobie stworzyc. Np klimatyzowany pokoj, bo nie jestem w stanie byc efektywna podcas upalow 🙂

  • Jeśli praca w wakacje to tylko z przyjemności, np. można sobie wrzucić fotkę z wakacji na fanpage i już łapiemy lajki i zdjęcie rozprzestrzenia się wirusowo 😉

  • Przyznaję, że mam problem z pracą podczas wakacji (a na blogu pojawiać się coś musi). Raczej staram się przed wyjazdem wszystko zrobić, nadrobić zaległości, a nawet co nieco zrobić na zaś. Nie zawsze się tak da, wtedy Twoje rady są konieczne do wykorzystania.

    • Przyznam szczerze, że praca „na zapas” nie bardzo mi wychodzi, dlatego nie mam problemu z zabraniem jej na ENTY wyjazd z rzędu, zwłaszcza, kiedy poprzednie były wypoczynkiem. Tak to u mnie po prostu działa 🙂

  • Żeby to było takie proste.
    Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam urlop bez pracy w zestawie. Bo nawet jak jednych moich zleceniodawców powiadomię o urlopie, to nagle zgłaszają się drudzy, po półrocznej przerwie, że ratunku, o rety, pali się!, a na Panią zawsze można liczyć. I z urlopu dupa 😛
    Zalety? Zaufanie i zadowolenie zleceniodawców 🙂
    Wady? Pad prosty na pysk 😛

    • Oj tam, Teresa. W ostateczności zostawiasz wszędzie powiadomienia o urlopie i wyłączasz telefon. Nie mówię, że na miesiąc, ale kilkanaście dni dobrze zrobi każdemu. A jeśli i z tym masz problem, to prosisz kogoś zaufanego o znalezienie przyjemnego miejsca bez dostępu do internetu i z mocno ograniczonym zasięgiem. Znalazłam ostatnio takie. Wprawdzie nie lubię być zaskoczoną faktem, że Wi-Fi nie działa, ale co innego jeśli to świadomie planujesz 😉

  • Tak nam się złożyło, że w te wakacje miałyśmy dwa pięciodniowe wyjazdy, niby zawodowe, niby prywatne, na których miałyśmy szalenie ambitne plany, ale okazało się, że opieka nad dziećmi jest jednak bardziej wymagająca, niż mogły byśmy przypuszczać. A tym bardziej nad całą gromadą :))

    • Ha, gromadkę mam na co dzień, więc mam wprawę 😉 Tak, szczególnie z dziećmi wyjazdy, i te wakacyjne i te wakacyjno-służbowe, bywają wyzwaniem, ale od czego nasza kreatywność?

  • Pingback: Esencja | Esencja miesiąca – sierpień 2016.()

  • Tak jest! Plan, nie zmuszanie się i nagradzanie, zaczynanie od najpilnijeszych lub od tych, które zjamuja najmniej czasu-przynajmniej sa wtedy odfajkowane 🙂

    • Ja jeszcze dodałabym, że czerpię z tego radość i satysfakcję. Lubię swoją pracę, choć nie jest pozbawiona cierni 😉

  • Pingback: Esencja | Wakacyjny slow life, czyli jak planować wakacje, żeby odpocząć()