Zainspiruj sie jesienia

30 Wrz Jak sprawić, żeby jesień była inspirująca?


Piątek, 30 września 2016

23 kreski na plusie, dużo słońca, ciepły wiatr, szelest spadających liści i przerywające ciszę stukające o ziemię kasztany. Taka jest dzisiejsza jesień. Jak jej nie kochać?

Ostatni dzień września jest dla mnie symboliczny. Wprawdzie kalendarzowa jesień zaczęła się już kilka dni temu, ale wciąż jeszcze czuję na plecach oddech lata. Podobno w poniedziałek ma to się zmienić, ale póki co snuję plany i szykuję się do wejścia z przytupem w nową porę roku.

Uwielbiam zmiany, a nadchodząca pora roku je zwiastuje, nie tylko w pogodzie, ale też w życiu. To taki czas, kiedy przestawiam się na nieco inne tryby i poza wymianą letniej garderoby na zimową, zwykle wprowadzam trochę zmian w sferze prywatnej. Zwykle dzieje się to spontanicznie, po prostu samo do mnie przychodzi, a czasami do zmian skłaniają mnie nowe doświadczenia i następujące po nich refleksje. O, na przykład takie jak te -> KLIK.

To nie będzie wpis w stylu jak pokonać jesienną chandrę, bo nie znam tego stanu. Zmianę pory roku wykorzystuję na określenie nowych celów i zadań i dokładam wszelkich starań, żeby z tej zmiany wyciągnąć to co najlepsze, zainspirować się życiem i zmienić coś zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. W tej ostatniej zawsze coś się dzieje, jest jakiś pęd, dlatego dla mnie ważne jest, żeby zachować równowagę między jedną, a drugą sferą nie zaniedbując żadnej z nich. Wiadomo, że przez większość czasu skupiamy się głównie na pracy, na tym co chcemy osiągnąć i zwykle odbywa się to kosztem życia prywatnego. Dlatego cały czas szukam inspiracji i możliwości aktywnego spędzenia czasu z bliskimi i jednocześnie związanych z moimi zainteresowaniami. Tej jesieni zadbam więc o:

RUCH NA ŚWIEŻYM POWIETRZU

Utrzymująca się wciąż na bardzo przyjemnym poziomie temperatura powietrza (bardziej znośna niż latem) sprzyja zewnętrznym aktywnościom sportowym. Rower, hulajnoga, rolki, deskorolka, zewnętrzne siłownie są wciąż w łaskach. Poza tym o ile lato spędzamy rodzinnie w ogrodzie i na licznych wycieczkach czy wypadach poza miasto, o tyle jesień wzmaga w nas potrzebę spacerów, podczas których chłoniemy zapachy i kolory.
Planowałam też powrócić do biegania i może to będzie jeden z celów na jesień (wstępnie zapisałam się na 28. Bieg Niepodległości, dystans 10 km), ale póki co mój czas zajmują treningi obwodowe w klubie sportowym, na które uczęszczam już rok.

MODYFIKACJĘ DIETY

Mój organizm zdaje się wysyłać sygnały na nieco bardziej sycące i kaloryczne dania. Nie do końca mi się to podoba, ale wsłuchując się w jego potrzeby zaczynam kierować swoją uwagę na więcej ciepłych dań i rozgrzewające napoje na bazie imbiru, cytryny, soku malinowego i goździków. Szykuję dla Was w tym temacie rozgrzewający wpis i dodatkowo wywiad z dietetykiem na temat sposobu odżywiania się w zimniejszych miesiącach roku, żeby z jednej strony nie dać się wpędzić w nadprogramowe kilogramy, z drugiej zadbać o swoją odporność.
Poza tym unoszący się po domu zapach szarlotki, cynamonowych ciasteczek czy pieczonych frytek z dyni są takim fajnym jesiennym akcentem 🙂 To też dobra okazja, żeby wypróbować nowe przepisy kulinarne.

Jesienna dieta

NAUCZENIE SIĘ CZEGOŚ NOWEGO

Na mojej zaległej liście TO DO niezmiennie są podcasty dotyczące blogowania i social media, darmowe kursy online np. copywritingu, inspirujące prelekcje i materiały na stronach TED, Michael’a Hyatt’aPat’a Flynn’a czy Amy Porterfield. Mam też listę zagranicznych blogów do obserwacji, które podpowiedziała mi koleżanka mieszkająca w UK. Bardzo chciałabym do nich regularnie zaglądać, żeby podpatrzeć jak to robią inni, a potem móc podzielić się tym z Wami.

ZGROMADZENIE JESIENNYCH SKARBÓW

Nie tylko dzieci lubią zbierać jesienne skarby, nie tylko one potrafią zachwycać się kolorami i zapachem jesieni. Mam to szczęście, że z trójki dzieci, dwójka jest jeszcze na etapie zbierania kasztanów, kolekcjonowania i ususzania liści we wszystkich kształtach, robienia z żołędzi małych ludzików, a ja pod przykrywką pomocy chętnie włączam się do ich zabawy. Poza tym wrzosy są wszędzie. Przed domem, w domu, na tarasie, w ogrodzie. Uwielbiam.

SPĘDZENIE WIĘCEJ CZASU Z DZIEĆMI NA WSPÓLNYCH ZABAWACH

Po dość intensywnym lecie potrzebujemy trochę wyciszenia, a jesień i chłodniejsze wieczory sprzyjają przytulaniu, czytaniu książeczek pod kocem czy graniu w planszówki. O tej porze roku na pewno nadrobimy czułości, rozmowy i zabawy.

ZROBIENIE WIĘCEJ JESIENNYCH KADRÓW

Fotografia to jedna z moich pasji, którą chcę rozwijać. Postawiłam sobie za cel robić więcej kadrów poza domem, a właściwie poza miejscem zamieszkania. Mieszkam w pięknej okolicy w sąsiedztwie parków, lasów i wody, do których zawitała jesień i szkoda, żeby umknęła mojej uwadze zanim zmieni swój soczysty pomarańczowy i czerwony kolor na ciemnobrązowy. Przy okazji fotografowania atutów jesieni można też na chwilę się zatrzymać i oddać refleksji.

„ODKURZENIE” DOMU

Nie chodzi mi o odkurzenie w sensie dosłownym, ale to na co szkoda mi było czasu latem, bo wolałam spędzić go na aktywnościach outdoorowych, doczekało się właśnie przeorganizowania. Zwykle to takie ukryte miejsca w domu, które na pewno też macie krzyczące: „zajmij się mną”, „wysypujemy się z pudełek”, „jest nam ciasno”. Poza tym mam taki jeden wyrzut sumienia, który nazywa się strych. Obiecałam sobie dążenie do minimalizmu, a oczyszczenie strychu ze starych, niepotrzebnych rzeczy może być dobrym początkiem tego procesu, który pociągnie za sobą kolejne zmiany.

CZYTELNICZE WIECZORY

Co jak co, ale ta jesień zapowiada się cudownie, jeśli chodzi o książki do przeczytania i są to lektury w moich ulubionych tematach. Ciepły koc, imbirowa herbata i slow life. W kolejce do jesiennych, czytelniczych wieczorów czekają: „Slow life. Zwolnij i zacznij żyć” Joanny Glogazy, „Mieć mniej. Minimalizm w praktyce” Katarzyny Kędzierskiej, „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego. Poza tym mam nadzieję nadrobić kilka pozycji branżowych i swoje ulubione magazyny.

Ulubione ksiazki

ODKURZENIE KOLEKCJI FILMOWEJ

Nie oglądam telewizji. Po co? Mam internet, a w nim jest wszystko. Niestety na nawyku omijania telewizora ucierpiały również liczne filmy, które zakupiłam jakiś czas temu. Nie udało się ich zobaczyć, bo kto ogląda filmy latem? Jesienią to inna sprawa. W kolejce czeka kilka staroci, a kto wie, może znajdę też czas na jakieś nowości? Tak przy okazji – polecicie jakieś nowsze filmy?

WYJŚCIE NA DWA KONCERTY

Tej jesieni sprawiłam sobie dwa prezenty muzyczne. Koncert Skye & Ross from Morcheeba, jeden z moich ulubionych i najsłynniejszych zespołów triphopowych wszechczasów (6 października, jeszcze zdążycie KLIK) i koncert Sylwii Grzeszczak (15 listopada KLIK). Ten ostatni to właściwie prezent-niespodzianka dla mojej 9-letniej córki, która prawie zemdlała ze szczęścia, kiedy zobaczyła bilety. Natomiast druga, 5-letnia córka, również fanka Sylwii, popłakała się, ponieważ dla niej biletu nie kupiłam (na wieczorne koncerty w środku tygodnia chyba jednak jest jeszcze za mała). Po kilku dniach na pocieszenie dostała płytę Sylwi 😉

WYJAZD NA FITNESS CAMP W WIŚLE

Koniec października to wyjazd na zawsze wyczekiwany przeze mnie Fitness Camp w fantastycznym towarzystwie i z najlepszymi trenerami fitnessu, tańca i jogi. Będzie też mój ukochany aerobox i deep work. Sami zresztą zobaczcie TUTAJ.
Tym razem swoje ciało skatuję w Wiśle i jak zwykle wrócę nieprzytomna z nadmiaru enforfin 😉 Zapas energii i hormonów szczęścia na kolejne tygodnie gwarantowany.

WEEKENDOWY WYPAD Z PRZYJACIÓŁMI

Nic tak nie inspiruje mnie jak spotkania z ludźmi i wyjazdy w nowe miejsca. Uwielbiam krótkie 2-3-dniowe wyjazdy w dobrym towarzystwie, podczas których jest czas na rozmowę, wymianę myśli i wzajemną motywację. Często też poświęcamy ten czas na naukę nowych rzeczy. Czasem zabieramy ze sobą dzieci, czasem jedziemy bez nich.
Tym razem na tapecie jest Toruń, Zakopane lub… perełka, którą odkryłam w tym roku podczas wakacji nad morzem -> KLIK.

FINALIZACJĘ WYJAZDU NA NARTY DO WŁOCH

Nareszcie spełniam swoje marzenie i wracam w Dolomity. Zimowe ferie spędzę z rodziną i znajomymi we Włoszech w przepięknej krainie Lombardii. W Dolomitach byłam wiele lat temu i tak mnie urzekły, że obiecałam sobie,  że do nich wrócę i pokażę ich piękno dzieciom. Pewnie znowu też zachoruję na język włoski, no ale trudno, mogłam przecież wybrać siedzenie w domu 😉

MAŁĄ-DUŻĄ NIESPODZIANKĘ – HIT JESIENI

Uwielbiam robić niespodzianki, a ta, którą od tygodni szykuję będzie hitem tej jesieni. Nie mogę zdradzić szczegółów na blogu, bo podgląda go moja 9-letnia córka, ale do tego wątku wrócę z całą pewnością :-).

Precz z jesienną chandrą, witaj słodka jesieni!

A Wy jak witacie jesień, lubcie ją, jakoś szczególnie się do niej przygotowujecie, planujecie wprowadzić jakieś zmiany?

♥ ♥ ♥

Napisz do mnie. Udostępnij jeśli uważasz, że warto. Dziękuję, że jesteś i wspierasz.

Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu i tym co udostępniam na kanałach społecznościowych, polub Esencję na Facebooku, zajrzyj na Instagram (i Instagram Stories), odwiedź Twittera.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • Masz piękne i inspirujące plany na tę jesień! I znając Ciebie, wszystkie uda Ci się zrealizować 🙂 Z filmów na pewno mogę polecić film „Praktykant”, o ile oczywiście jeszcze nie widziałaś i film „Love, Rosie”. A książki do przeczytania mam dokładnie takie same, tylko, że Finansowego Ninję najpierw planuje przeczytać mój mąż 🙂 Pięknej jesieni!

    • No jest taka szansa, że uda się je zrealizować. Bilety na koncerty kupione, na narty i fit camp wpłacone zaliczki, reszta w trakcie przygotowań.
      Dziękuję za filmy. Tych akurat nie widziałam.

  • Trzymam kciuki za realizację wszystkich planów 🙂 ja boję się cokolwiek wymyślać „tak mocno wprzód”, bo średnio mi potem wychodzi zrealizowanie tego 🙂

    • A ja właśnie jak zaplanuję, co u mnie jest niemalże równoznaczne z zaparciem się, że to zrobię (jestem uparta jak baran), to jest szansa, że będę tych planów się trzymać. Tym bardziej, że część z nich została spisana i upubliczniona 😉

  • Trzymam kciuki za realizację planów 🙂 ja muszę przyznać, że mam problem z zaakceptowaniem jesieni i nadchodzącej zimy. Jednakże w tym roku jesień jest tak piękna, że postanowiłam się z nią zaprzyjaźnić, nawet dziś również o tym pisałam 🙂

    • Patrząc na prognozy pogody wygląda na to, że zrobiłam ten wpis w odpowiednim momencie. Dzisiaj u nas jest lato, więc to wykorzystujemy, ale od jutra ma być jakieś załamanie pogody. Zobaczymy co z tym da się zrobić 😉

  • Kasia

    Podziwiam osoby, które potrafią planować tak, żeby móc te plany zrealizować i mieć z tego radość i satysfakcję.

    • Lubię planować, mam wtedy poczucie kontroli nad tym co dzieje się w moim życiu, a że dzieje się zwykle sporo i szybko, muszę nad tym jakoś zapanować. W międzyczasie pojawiają się oczywiście różne, nieprzewidziane okoliczności, ale tym też staram się stawiać czoła wychodząc z założenia, że przeszkody są po to, żeby je pokonywać.

  • Karolina Zeyt

    Fajne jesienne plany w prywatnej sferze życia. Życzę jeszcze więcej takich 🙂

  • Nareszcie ktoś, kto lubi jesień 🙂 Dla fotografa jest to rajska pora. Muszę zaplanować jakieś plenery – wtedy wsiadam w auto wcześnie rano i gdzieś jadę, tak aby być na miejscu przed świtem. Albo biorę rower i jadę tam, gdzie są lasy bukowe – nie ma piękniejszego, pod względem kolorów, drzewa jesienią. Mnie jesień od zawsze kojarzy się z górami, a od niedawna z Czechami, gdzie mam nadzieję za chwilę pojechać.
    A kasztany zbieram, nie mogę się temu oprzeć, taki atawizm z dzieciństwa. Jesień kojarzy też mi się z dymem z ognisk, nisko snujących się ognisk, gdy ludzie palą liście oraz z szuraniem nóg po opadłych liściach. Mimo, że jesień jest piękna, to jednak szczypta smutku, zadumy, refleksji w niej jest…

    • To prawda lubię jesień jak każdą inną porę roku, bo każda z nich ma coś ciekawego do zaoferowania i jest symbolem jakiejś zmiany. Póki piękna, ciepła i słoneczna, tym łatwiej ją zaakceptować, a chłodniejsze dni można wykorzystać przecież na coś innego.
      A wiesz, jak czytam Ciebie, to czuję, że Ty to wszystko naprawdę chłoniesz i doceniasz. Czy nie byłoby piękniej, gdyby zamiast narzekania ludzie tak właśnie postrzegali otaczający ich świat? Choć przyznaję, że szczypta zadumy też jest wskazana. Dla zachowania równowagi 😉

      • Kiedyś nie lubiłem jesieni, wtedy zaczynała się szkoła (szkoły też nie lubiłem 🙂 Ale potem postanowiłem oswoić tę porę roku i się udało nadspodziewanie dobrze.
        Czasami, jeżeli czegoś się nie lubi, warto sobie zadać pytanie, czy jest cokolwiek w tym, co nie lubię, co chociaż trochę lubię. I wtedy małymi krokami zaczyna się oswojenie 🙂

        • Proste, ale nie wszyscy tak potrafią. Brać przykład z Dawida, brać, drodzy Państwo 😉

  • Ola ja podziwiam skąd Ty czerpiesz te pokłady optymizmu i inspiracji! 🙂
    Czekam na uchylenie rąbka tajemnicy a propos niespodzianki 😉

    • No z życia przecież Agnieszka, z życia. Wprawdzie ostatnio napięta sytuacja w kraju nie napawa optymistycznie, smuci walka ludzi, rozczarowuje poziom manipulacji, ale staram się skupiać uwagę na swoich bliskich i życzliwych osobach, od których czerpię też pozytywną energię.
      Niespodzianką na bank się pochwalę, co więcej, pewnie zaspamuję nią wszystkie kanały, ale na razie trwa faza przygotowań. Oby się udało.

  • Twoja organizacja jest niesamowita 🙂 masz świetne plany i jestem pewna, że uda Ci się je wszystkie zrealizować 🙂
    Ja jesienią czytam zdecydowanie więcej książek, to umila mi czas spędzony w domu:)

    • Marzę już o tych czytelniczych wieczorach, kiedy za oknem pada deszcz i wieje zimny wiatr. Od jutra chyba można zacząć, bo prognozy mało optymistyczne 😉

  • Ja uwielbiam jesienne spacery i długie wieczory z książką i gorącą czekoladą. Ty jak widze pełna energii jak zawsze

  • Bożena Jędral

    Moja jesień jest zawsze bardzo intensywna. Organizacja kilku rodzinnych imprez wymaga stałej czujności, koordynacji i dobrej logistyki 😉 Do tego wieczorem zawsze zapalam świece, których ciepły płomyk nastraja mnie na kolejny dzień :)))

    • Zawsze powtarzam, że wystarczy tę jesień oswoić, żeby uczynić z niej piękną i wyczekiwaną porę roku.

  • 🙂 Ja w planach mam ogarnięcie strychu właśnie. Latem na to szkoda czasu bo ogród itp. ale jesień to znakomita pora ku temu 🙂

    • Mówisz? 😉 To odezwij się za kilka tygodni i zmotywuj mnie ponownie 😉

  • Moim wyznacznikiem jesieni była wymiana garderoby, nie cała co prawda, ale chociaż jakaś nowa bluzka czy buty. W tym roku kupiłam sobie kurteczkę 🙂

  • Dla mnie jesień w sumie zawsze jest inspirująca 🙂 Deszczowy klimat tez ma swój urok 😉 A przynajmniej chce mi się siedzieć w domu i zabrać za samorozwój 😛

    • O, proszę, można siedzieć w domu i dbać o rozwój osobisty 😉 #nietakietrudne #prawda

  • Wow! Ambitna i długa lista 🙂 Ale bardzo fajna, naprawdę! Założeń masz sporo, ale z takim nastawieniem do jesieni, jestem pewna, że zrealizujesz każdy z nich 🙂
    Ps. po przeczytaniu fragmentu o szarlotce tak bardzo się rozmarzyłam… 🙂

    • No musowo muszę je sfinalizować. Są moje, sama je sobie wymyśliłam i nikt ich za mnie nie zrealizuje 😉

      • Dasz radę, na pewno! 🙂 udanego dnia 🙂

  • Sporo planów! 🙂 U mnie też pora na zmiany i nowe porządki – początek „dorosłego” życia, szukanie pracy, przeprowadzka… Tak, to będzie aktywny czas 😉

    • Bardzo miło wspominam ten okres, choć był wtedy dla mnie stresujący, ale również przełomowy. Powodzenia życzę w poszukiwaniach i fajnego startu w kolejnym etapie życia 🙂

  • Ja jeszcze do niedawna nie lubiłam jesieni, deszczowej, zimnej, z krótkimi dniami, a przede wszystkim dlatego że zawierała mi coś co kocham najbardziej – lato. Jednak niedawno, dzięki mojej córce, zrozumiałam, że jesień też ma swój urok i wiele oferuje. Kasztany, liście w ciepłych kolorach, długie, spokojne wieczory i spacery w deszczu w kaloszach i płaszczu przeciwdeszczowym. A widzę, że Ty zamierzasz spędzić tę jesień aktywnie, ale zarazem przyjemnie. Przyznam szczerze, że podziwiam Cię za Twój optymizm i energię życiową☺ Zarażasz 😉

    • Lubię zarażać 😉 I lubię być aktywna. To właśnie daje mi tę życiową energię i pozytywne nastawienie.
      Jesień traktuję jako okazję do wprowadzenia zmian w swoje życie, dlatego ją lubię. Jak każdą inną porę roku zresztą. Pewnie, że brakuje mi ciepła, które daje lato, ale postaram się wykorzystać nową porę roku do swoich prywatnych celów, z których, mam nadzieję, wynikną też zawodowe 😉

  • A planujesz relację z Biegu Niepodległości (jeśli oczywiście zdecydujesz się wziąć w nim udział)? Ja rozważałam ten bieg, ale ostatnio więcej biegam w imprezach niż trenuję dla siebie i ostatecznie zrezygnowałam. A bardzo ciekawa jestem jak ten bieg jest zorganizowany.
    Co do samej jesieni – ja akurat lubię i rzadko kiedy odczuwam tą depresję jesienną, chociaż ciężko jest mi przetrwać Listopad – to najsmutniejszy miesiąc w roku. Natomiast nienawidzę wczesnej wiosny, kiedy to czuję się najbardziej zmęczona, blada i niewyspana.

  • Pingback: Esencja | Esencja miesiąca – wrzesień 2016.()

  • Dziękuję za ciekawe pomysły. Myślę, że każdy Czytelnik znajdzie dla siebie coś odpowiedniego.
    Moje życie zawodowe wyznacza rok szkolny, więc właściwie co roku z jesienią idzie jakieś „nowe”. Zawsze lubiłam jesień i jej piękne kolory, które są inspiracją do rozwijania moich amatorskich zainteresowań fotograficznych. Pogodna jesień może zachęcać również do górskich wędrówek (w ubiegłą sobotę przy pięknej pogodzie mogłam odwiedzić Dolinę Pięciu Stawów i Morskie Oko). I dobrze, bo teraz w Tatrach jakby zimowo ……..
    Pozdrawiam 😉

  • Masz dużo planów na nadchodzącą jesień 🙂
    Ja staram się sobie umilać jesień jak tylko mogę. Planów bez liku jak i na każdą inną porę roku.
    Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w realizacji zamierzeń 🙂

  • Widzę, że mamy wiele podobnych punktów w kwestii radzenia sobie z jesienią 😉 Parę ciekawych propozycji pozwolę sobie również pożyczyć 😉

  • Czytanie czytanie czytanie <3 Uwielbiam także jesienne spacerowanie. Ściskam, Daria xxx

  • Anastazja K.

    Moje plany na jesień są w kilku punktach podobne do Twoich. Po pierwsze dużo czytania, jesień jest najlepszym okresem na nadrabianie zaległości. To samo dotyczy filmów 🙂 No i parę pomysłów chyba skradnę, bo są super:)

  • Nie lubimy jesieni jeśli jest taka jak teraz. Bo wtedy żadne moje plany nie wypalaja.

  • Pingback: Esencja | Moje ulubione rozgrzewające herbaty i kawy na chłodne, jesienne dni.()

  • Pingback: Esencja | Esencja miesiąca – październik 2016()

  • Sam początek jesieni to fajny okres.Trochę słońca i mnóstwo smacznych warzyw i owoców, które moim zdaniem najlepiej smakują właśnie jesienią. Końcówka listopda to ciągłe zmagania z pogodą i oswajaniem chłodów. Da się przeżyć tylko trzeba wiedzieć jak 🙂 bardzo fajnie opisałaś to we wpisie:).

  • Pingback: Esencja | Zdążyć przed grudniem. Moje cele na drugą połowę listopada.()

  • Pingback: Esencja | Narciarstwo biegowe, czyli biegówki #mójpierwszyraz (2 z 12)()

  • Piekne masz plany, ja jesieni nie lubię 🙂 Ruch na powietrzu, owszem, ale od tygodnia jestem chora! Brak mi rolek…..

    • To są moje plany z zeszłego roku tj. z września 2016. Wpis, który przeczytałaś dzisiaj był przypominający, ale nowy z jesiennymi planami szykuję na tę niedzielę, czyli 24 października 2017 🙂 Wpadnij zerknąć.
      A Tobie życzę zdrówka. Rolki nadrobisz 🙂