Skóra dziecka

18 Paź Alergia? Mnie to nie dotyczy

Możliwe, że po przeczytaniu tytułu machniesz ręką, że Ciebie to nie dotyczy. Rzecz polega jednak na tym, że pewnego dnia możesz obudzić się z wysypką, katarem, bólem brzucha czy głowy. Pomyślisz wtedy, że może coś zjadłeś, przeziębiłeś się albo że jest niskie ciśnienie. Tymczasem mogła pojawić się ONA.

Czy musisz mieć stwierdzone przypadki chorób alergicznych w rodzinie? Czy potrzebujesz mieć zdiagnozowaną nietolerancję na jakiś produkt, żeby jednoznacznie stwierdzić, że jesteś alergikiem? Otóż niekoniecznie.

NASZA HISTORIA

Nie jestem ekspertem, jestem mamą, która pewnego dnia została obudzona krzykiem dziecka. To dziecko miało czerwone kropki. Wszędzie. Na twarzy, rękach, nogach, brzuchu i plecach. Ze spokojnego, normalnego dziecka stało się nagle dzieckiem drażliwym, rozbierającym się w ciągu nocy z pajacyka, śpiworka i pampersa, stroniącego od kołderki i ubrania, płaczącego i drapiącego się do krwi. To był dla mnie szok, nie wiedziałam co się dzieje. Moja córka wyglądała naprawdę źle, a że była jeszcze za mała, żeby powiedzieć mi co jej dolega umówiłam ją natychmiast do lekarza. Jeszcze tego samego dnia konsultowało ją aż 3 lekarzy. Stwierdzono u niej nadwrażliwość układu odpornościowego, ale ponieważ była już dzieckiem, którego dieta była rozszerzona o wszystkie produkty, bardzo trudno było ustalić „od ręki” co może być przyczyną tak gwałtownej i nagłej reakcji organizmu. W ruch poszły sterydy, leki przeciwhistaminowe, probiotyki, suplementy diety, emolienty i ostra dieta polegająca na wyeliminowaniu wielu alergizujących produktów typu: mleko, jogurty, orzechy, miód, czekolada, owoce i warzywa, wędliny, słodycze, a przede wszystkim jakiekolwiek, nawet śladowe, ilości barwników i konserwantów. Podejrzenie padło również na AZS, czyli atopowe zapalenie skóry. Byłam przerażona, kiedy przeczytałam z czym wiąże się to schorzenie.

NOWE NAWYKI ŻYWIENIOWE I ZAKUPOWE

Od tej pory zaczęłam dokładnie studiować etykiety produktów spożywczych i kosmetycznych i przeżyłam kolejny szok jak wiele z nich zawiera szkodliwe dla nas substancje. Naturalną reakcją było przestawienie się na zdrowy styl życia i zmiana nawyków zarówno żywieniowych (choć nie były takie złe), jak i zakupowych. Z czasem zaczęłam odkrywać wiele nowych produktów, nauczyłam się stosować zdrowe zamienniki, łazienkowe półki wypełniłam emolientami, proszki i płyny do prania zastąpiłam piorącymi orzechami i całkowicie wyeliminowałam cukier oraz jego pochodne z naszej rodzinnej diety.

Kiedy objawy alergii ustąpiły, do diety córki pomału wracały produkty uprzednio zabronione z jednym wyjątkiem, nie mogło w nich być żadnych sztucznych barwników. Przez moment śmiałam się nawet, że moja córka może posłużyć jako żywy tester produktów sklepowych. Jeśli któryś zawierał jakiekolwiek ślady konserwantów czy sztucznych barwników (również w ukrytej postaci), jej skóra natychmiast reagowała wysypką.

DOBRA WIADOMOŚĆ

Reakcja organizmu córki nastąpiła znienacka, całkowicie nas zaskoczyła, ale udało się ją opanować, a nawyki zmienić o tyle bezboleśnie, że wyniknęły z pilnej potrzeby, co o dziwo spotkało się również ze zrozumieniem mojego wówczas 2-letniego dziecka. W tym przypadku dobrą wiadomością było to, że objawy AZS i bóle brzuszka zaczęły pomału ustępować, co trwało wprawdzie kilka tygodni, ale po 2-3 tego typu ostrych reakcjach organizmu, jej skóra przestała tak gwałtowanie reagować.

Cały czas muszę jednak pamiętać o tym, że wiele produktów po prostu jej nie służy, ale po wprowadzeniu zmian w sposobie odżywiania oraz pielęgnacji skóry z naciskiem na stosowanie jak najbardziej naturalnych produktów, a także unikaniu słońca i noszeniu przez cały rok lekkich, przewiewnych, bawełnianych ubrań, jestem spokojniejsza i mogę powiedzieć, że problem jest chwilowo opanowany, ale niestety wciąż aktualny.

Mam też świadomość, że środowisko, w którym żyjemy, produkty, które kupujemy, częsty stres i pośpiech, które wdzierają się w nasze życie mogą mieć znaczący wpływ na jego jakość i pewnego dnia mogą nas niemiło zaskoczyć, dlatego interesuję się takimi wydarzeniami jak to poniżej i Ciebie również gorąco zachęcam do zapoznania się z nim.

Baner Dni AlergiiTO WYDARZENIE JEST DLA CIEBIE

W najbliższy weekend 21-23 października br. na terenie Centrum Targowo-Kongresowego Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie pod Warszawą już po raz trzeci odbędzie się najważniejsze wydarzenie w Polsce poświęcone alergii, nietolerancji pokarmowej, a także zdrowemu i ekologicznemu stylowi życia – Dni Alergii i Nietolerancji Pokarmowej.

Jest to kompleksowe wydarzenie skierowane nie tylko do alergików, ale do wszystkich osób, które świadomie podchodzą do swojego życia i zdrowia, pragną zapoznać się z nowościami na rynku, spotkać z ekspertami lub czują potrzebę, by coś zmienić w sposobie odżywiania, myślenia, czy dbania o siebie.

Dni Alergii to trzy główne przenikające się i współgrające ze sobą sektory:

  • GLUTEN & FREE FROM: żywność i napoje bez glutenu, bez laktozy i innych alergenów
  • SKIN CARE: dermokosmetyki, kosmetyki pielęgnacyjne, odzież specjalistyczna
  • HOME, HEALTH CARE&MED: sprzęt AGD i medyczny, środki czystości, pościel, środki na roztocza, placówki medyczne, ośrodki wypoczynkowe
  • oraz projekt ECORGANICA, czyli targi zdrowych i ekologicznych produktów: produkty naturalne, ekologiczne, organiczne oraz vege, strefa wykładów EKO-NATURA poświęcona spotkaniom z ekspertami żywienia, lekarzami, specjalistami z zakresu profilaktyki zdrowia i coachami

 

Oprócz bogatej oferty wystawców i możliwości zrobienia zakupów u najbardziej uznanych producentów i dystrybutorów, organizatorzy przygotowali wiele atrakcji dla zwiedzających i bogaty program merytoryczny m.in:
– konsultacje z lekarzami specjalistami (interniści, dermatolodzy, alergolodzy, gastroenterolodzy, dietetycy)
– wykłady specjalistów poświęcone m.in. diecie bezglutenowej, Atopowemu Zapaleniu Skóry, podstawowym alergenom na naszym stole, nietolerancji pokarmowej i jej wpływowi na ogólny stan zdrowia, lecz także zakwaszeniu, skutecznej walce ze stresem, czy diecie BLW
– dyskusję i możliwość zadawania pytań specjalistom podczas panelu otwartego
– warsztaty i pokazy kulinarne

Program wraz z warsztatami, testami, konsultacjami i wykładami znajdziesz TU.

Szczegółowe informacje na Facebooku są TUTAJ oraz na stronie organizatora Dni Alergii.

Bilety można nabyć na miejscu lub online TUTAJ.

Niniejszy wpis powstał w ramach współpracy z organizatorem wydarzenia, którego blog Esencja jest jednym z patronów medialnych.

 

Mogą Cię także zainteresować artykuły:

„Triki żywieniowe u dzieci. Wywiad z dietetykiem i komentarze blogujących mam.” -> KLIK
„Zdrowe nawyki żywieniowe u dzieci. Dołącz do akcji Głodni Zmian.” -> KLIK
„Cukier w życiu dziecka” -> KLIK
„Jak nauczyć dzieci zdrowo jeść?” -> KLIK
„Sztuczne barwniki, a zdrowa żywność” -> KLIK

♥ ♥ ♥

Jeśli spodobał Ci się ten wpis lub uważasz, że może przydać się innym, będzie mi bardzo miło, jeśli go udostępnisz. Dziękuję, że jesteś i wspierasz.

Jeśli chcesz być również na bieżąco z kolejnymi artykułami na blogu i tym co udostępniam na kanałach społecznościowych, polub Esencję na Facebooku, zajrzyj na Instagram (jestem także codziennie na Instagram Stories), odwiedź Twittera.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Podziel się:
Aleksandra Bohojło
esencja@esencjablog.pl
  • www.kasiaekiert.pl

    bardzo wyczerpujący artykuł 🙂

    • Nie do końca, bo zaledwie wspomniałam o swoim doświadczeniu, które w kontekście uciążliwych alergii jest raczej pestką. To ogromny temat i można o nim pisać bardzo dużo i długo ze względu na to, że rodzajów alergii jest całe mnóstwo, a czynników na nie wpływających jest jeszcze więcej.

  • Coraz częściej spotykamy alergie pokarmowe… A dostępna żywność jest coraz bardziej przetworzona i „wzbogacana” o dodatki. Najlepiej odżywiać się prosto, zdrowo, stawiać przede wszystkim na świeże warzywa i owoce, jeść nieprzetworzone produkty i samemu przygotowywać posiłki.

    • Do takich właśnie wniosków doszłam jakiś czas temu i dzięki temu wszystko się uspokoiło. Jednak na rynku pojawiają się nowe produkty, moje dzieci zaczynają same robić zakupy, nie wszystko mogę przecież skontrolować, ale pracuję nad kształtowaniem ich dobrych nawyków. Oby to wystarczyło.
      Moja mama natomiast założyła ogródek – ma w nim swoje owoce i warzywa jakie tylko zapragnie, jajka z prawdziwej wsi, mięso własne (dziczyzna), chleb piecze sama. Nic, tylko brać z niej przykład.

  • Katarzyna Balbierz

    Alergia- samo słowo wywołuje we mnie strach. Widziałam kuzynkę, która okropnie męczyła się po reakcji alergicznej i nie chciałabym mieć do czynienia z tym zjawiskiem 😞

    • Dla mnie to też w sumie temat obcy, ale to nowe doświadczenie z córką uświadomiło mi, że alergia może przyjść niezapowiedziana, w najmniej oczekiwanym momencie, dlatego zaczęłam dbać o prawidłowe nawyki żywieniowe i zakupowe naszej rodziny. Póki co jest dobrze.

  • Magdalena Wojdała

    I kolejny raz sobie uświadamiam, że mam szczęście – mnie to nie dotyczy. Przynajmniej teraz.

  • Współczuję, walczę z AZS od lat, w sumie u Twojej córki nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, chciał nie chciał musicie wyeliminować syfiaste jedzenie. Gratuluję współpracy przy superprojekcie, to potrzebna inicjatywa!

    • Tak, w sumie to bardzo pomogło, bo Emka do tej pory pamięta co jej wolno, a co nie. Jeśli natomiast się zagalopuje, zwykle jest jakaś reakcja organizmu i to jej przypomina, że popełniła błąd. Poza tym, gdyby nie tamte zdarzenia, pewnie nie do końca byłabym tak mocno przekonana do zasadności stosowania pewnych zasad żywieniowych.

  • Coraz więcej tych chorób autoimmunologicznych niestety 🙁
    Sam od paru lat zmagam się z cukrzycą. Ale oprócz uzależnienia od strzykawki z insuliną, ta choroba przemodelowała też i mój styl żywienia, co akurat uważam za skutek pozytywny, bo się żywiłem wybitnie śmieciowo. Ciekawe, że z jednej strony rośnie świadomość co do jedzenia, co do kosmetyków, a z drugiej do sprzedaży dopuszczane jest coraz więcej śmieci…

    • Tak sobie myślę, że gdyby świadomi składu produktów spożywczych i pielęgnacyjnych konsumenci przestali je kupować może by coś drgnęło. Wiele osób czyta etykiety, ale to jest wciąż za mały procent, żeby zaszły większe zmiany. Poza tym zmiana nawyków zajmuje trochę czasu i nie wszyscy mają potrzebę ich wprowadzenia. O tyle dziwne, że bardzo dużo mówi się w ostatnich latach o otyłości i zwiększeniu zachorowalności m.in. na nowotwory i alergie bazując na konkretnych smutnych statystykach.

      • Czytanie etykiet, to jedno i tak nie wyjdzie nigdy ono poza tę najbardziej świadomą część społeczeństwa, a dopuszczenie śmieci do spożycia to drugie. Z jednej strony trwa larum, że trzeba koniecznie się szczepić i jak to źle się nie szczepić, z drugiej dopuszcza się syf powodujący znaczny wzrost zachorowalności do sprzedaży. Przecież to schizofrenia.

        • Tak właśnie to wygląda. Cóż, to czysty biznes i polityka, a raczej głupota. Niedługo napłynie do nas jeszcze więcej genetycznie modyfikowanej żywności. Dla mnie rozwiązaniem jest czytanie etykiet, świadome zakupy i przygotowywanie jak najwięcej potraw samodzielnie w domu. Wiele produktów można uprawiać we własnym ogródku czy na balkonie, jak również piec we własnym piekarniku.
          Poza obowiązkowymi szczepieniami nie szczepię dzieci ani siebie na nic innego. Póki co, tfu, tfu, wszyscy cieszymy się bardzo dobrym zdrowiem i wynikami badania krwi.

  • Dziękuję za ten wpis.. Nie wiedziałam o dniach alergii. Moje Dzieci mają to już za sobą, ale znam Rodziców, którym się to przyda.

  • Masz rację, nigdy nie wiadomo, kiedy Cię dopadnie. U mnie alergia na pyłki i inne wziewne pojawiła się, gdy byłam na studiach. 2-miesięczny remont mieszkania (zapylenie itd) + wazon pełen kwitnących gałązek brzozowych w moim pokoju uruchomiły bardzo silną i nieprzyjemną alergię (trwającą do dziś), mało się nie udusiłam. A wcześniej byłam całkiem zdrowa. Gratuluję tak fajnej inicjatywy i pozdrawiam.

    • To przerażające co piszesz, ale widzę jak wiele osób wokół mnie zmaga się z różnego rodzaju alergiami, które pojawiły się równie nagle i niespodziewanie jak w Twoim przypadku. Zdarzyło mi się może kilka razy w życiu mieć na coś uczulenie, ale szybko ustąpiło i teraz wiem co mi raczej nie służy. Alergia to jak tykająca bomba. Nigdy nie wiesz kiedy wybuchnie. Nie wiem co mogę jeszcze zrobić poza prowadzeniem zdrowego stylu życia.

  • Czytałam gdzieś, że ostre objawy alergii mogą wystąpić właśnie tak znienacka, kiedy w organizmie nazbiera się za dużo paskudztwa. U nas akcję „dziecko w kropki” zaliczyliśmy raz – kiedy J. miała trzy miesiące, a ja z rozpędu najadłam się… sałaty lodowej. Chyba nie była ekologiczna 🙂 Na szczęście objawy znikły i już nie wróciły. Ale o dietę i tak dbamy – miód zamiast cukru, mało mleka, mało słodyczy, dużo warzyw, jak się da – dieta rozdzielna. I odporność mamy wszyscy całkiem niezłą 🙂

    • Tak to chyba powinno wyglądać. Wydaje nam się, że mamy wpływ na nasze życie, ale są w nim jednak elementy nie zawsze od nas zależne. Ja również dbam o zdrowie swoje i swoich bliskich, ale mam też świadomość, że nie wszystkiemu mogę się przeciwstawić i przeciwdziałać.

  • Znajoma męczy się z tym od lat i okazało się, że winą jest głównie dieta, choć jakiś magiczny krem też ma.

  • Z przyjemnością wzięłabym udział w tym wydarzeniu.

    O alergiach pokarmowym wiem na szczęście tylko tyle,ile na ich temat czytałam, ale nie pociesza mnie fakt, że ciągle reakcje alergiczne u dzieci utożsamiane są z mlekiem i jego przetworami, gdy równie często (ile nie częściej) szkodzą właśnie sztuczne aromaty, barwniki i konserwanty.

    • Myślę, że te ostatnie szkodzą znacznie bardziej niż produkty nabiałowe, szczególnie, że są w większości produktów, a kiedy szkodliwość tych substancji skumuluje się w naszym organiźmie, może właśnie dojść do gwałtownej i nagłej reakcji alergicznej.

  • Poszukuję informacji dotyczących alergii, nietolerancji, bo sama od pewnego czasu jestem w podobnej sytuacji. Może nie tak drastycznie (współczuję przeżyć), ale zauważyłam niepokojące objawy po spożyciu mleka krowiego,które niestety uwielbiam. Niestety nie ma mnie w ten weekend w Warszawie, a szkoda, bo omija mnie już drugie ciekawe wydarzenie.

    • Myślę, że Dni Alergii byłby bardzo dobrą okazją do rozeznania się w tym temacie. Zobacz na stronie wydarzenia program, info o specjalistach i konsultacjach, być może doprowadzą Cię do właściwego miejsca, gdzie znajdziesz informacje, które Cię interesują.

  • Kurcze u nas była tylko jedna taka akcja, ale z potówkami. Mój syn od 3 mc spał już tylko w samym body, bo mimo 19 stopni w mieszkaniu było mu za ciepło 😉 Twoje cenne rady na pewno pomogą niejednej mamie 🙂

  • Ciekawy i ważny temat w dzisiejszych czasach 🙂

  • Marta Harasymow

    alergie to chyba coraz czesciej spotykane skuteczne uprzykrzenie zycia, dobrze ze jednoczesnie coraz wiecej ludzi jest swiadomym objawow alergii jej rozpoznawania i eliminowania rzeczy ktore moga ja wywolywac !

  • Współczuję Wam tego, co przeszłyście. Alergia pokarmowa jest dla mnie tak odległym tematem, że z ciekawością czytałam Twój artykuł. Mimo, że u nas wszystko jest jeszcze w porządku, bo dopiero zaczynamy rozszerzać dietę, to będę wiedziała na co zwrócić szczególną uwagę.
    A co do chemii w jedzeniu: to co się dzieje w dzisiejszych czasach jest dla mnie jak koszmar. Naprawdę trzeba bardzo dokładnie studiować każdą etykietę, bo nawet w produktach dla dzieci znajdziemy to, czego być nie powinno. Pisałam o tym: http://www.kobiecastronamamy.pl/nie-dajcie-sie-nabijac-w-butelke/ Nie dziwię się, że niektóre małe organizmy nie dają rady przy takich ilości konserwantów, barwników, zagęszczaczy, zapychaczy i dosładzaczy…

    • Dokładnie tak. Jeśli mogłabym cokolwiek komukolwiek doradzić, to zdecydowanie wyeliminowanie na każdym etapie życia dziecka produkty ze sztucznymi barwnikami i konserwantami – wszelkiego rodzaju żelki, cukierki, lizaki, ciasteczka o podejrzanym składzie, owocowe jogurty i serki, które można w łatwy i szybki sposób zrobić samemu, a nawet zaangażować dziecko w ich przygotowanie. Do tego kosmetyki pielęgnacyjne zastąpić emolientami. Nie wspominając o produktach, które można samemu „wyprodukować” lub kupować z pewnego źródła typu owoce, warzywa, pieczywo, samodzielne upieczone mięsko do kanapek.
      Po sobie wiem, że to już bardzo dużo w kierunku wyeliminowania potencjalnej i nagłej, tak jak w naszym przypadku, odpornościowej reakcji organizmu.

  • To jest tak, że często alergia, nietolerancja otwiera nam oczy na pewne tematy, których pewnie byśmy nie dotknęli z braku czasu….Czasami alergia wbrew pozorom jest wybawieniem i wielką mobilizacją dla całej rodziny w dobrego słowa tego znaczenia.

    • No w naszym przypadku chyba właśnie tak było. Dzisiaj się pilnujemy co wychodzi wszystkim członkom rodziny na dobre. Jednak świadomość tego co kupujemy i ładujemy w siebie jest bardzo ważna.

  • Pingback: Esencja | Esencja miesiąca – październik 2016()