zycie poza miastem poczatek

Życie poza miastem. Nowy cykl. Początek.

34
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
16 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
Aleksandra BohojłoDawid Lasociński/SwiathegemonaKamila UrbaniakAga/@agnesonthecloudSzeptemPisane.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] – wspominam o nim, żeby zaznaczyć tu jego obecność, ponieważ w cyklu „Życie poza miastem” będę chciała przybliżyć sylwetkę jego mieszkańców pokazując przy okazji styl życia, […]

Aga/@agnesonthecloud
Gość

Zazdraszczam czule domu, podziwiam za refleksję i bardzo czekam na nsstępne wpisy<3

Aleksandra Bohojło
Gość

Dziękuję Aga. Zawsze tu na Ciebie czekam 🙂

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Mnie się marzy spróbowanie życia poza miastem, ale na wsi zabitej dechami. Na razie nie mam na to środków, ale mam nadzieję, że coś wymyślę…

Aleksandra Bohojło
Gość

Mi się marzy na stare lata przerobiona stodoła nad wodą. Wiele lat temu widziałam takie cudo i siedzi mi w głowie do tej pory. Nie oglądasz moich Insta Stories, a w niedzielę pokazywałam cudne miejsce i dom, właściwie lepiankę, wykonany przez wyjątkowych ludzi i to własnymi rękoma!

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Na insta mam ogromne kłopoty z logowaniem, więc bywam tam tylko wtedy, gdy muszę. Ale sam otarłem się o szkolenia z budowania domów z gliny i wiem, że to piękna pasja, tylko chyba nie moja 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

A ja czuję, że gdybyś zobaczył to miejsce to bardzo by Ci się spodobało. Mogę Ci wysłać na priva tzn. via messenger.

Kamila Urbaniak
Gość

Ola czekam na kolejne wpisy 🙂 Akurat ten temat mnie bardzooo interesuje 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Super Kamila, że wpadłaś! Będę pisać 🙂

Kamila Urbaniak
Gość

<3 Czekam na następne :) ściskam Ola :)

SzeptemPisane.pl
Gość

mam nadzieję, że będziesz moim wsparciem i inspiracją jak i ja wszystko w końcu pierdzielnę i się wyprowadzę do lasu, gdzie będę mogła w końcu cieszyć się czasem wypełnionym twórczością i wypoczynkiem…. do emerytury czas zleci migiem 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Twórczość jak najbardziej, ale o wypoczynku zapominj 😉 Tutaj życie toczy się teoretycznie wolniej, ale moja praktyka… sama wiesz jak wygląda 😉 Niemniej jednak musiało się coś zmienić, bo kiedy jadę teraz na cały dzień do Wwy, wracam wykończona. Ten hałas działa na mnie gorzej niż kiedykolwiek wcześniej.

P.S. Jak będziesz gdzieś osiadać, to proszę blisko mnie.

Jagoda
Gość

Zdecydowanie czekam na kolejne wpisy. Ten jest świetny. Mogę powiedzieć, że jesteś dla mnie małą inspiracją 🙂 Patrzę, że mała kruszynka ma ładną sukienkę. Pozdrawiam serdecznie :*

Aleksandra Bohojło
Gość

Dziękuję Ci bardzo, mam nadzieję, że kolejne wpisy z tej serii również przypadną Ci do gustu.

Ta „kruszynka” ma sporo sukienek po swojej starszej siostrze, ale to raczej ten typ co woli krótkie spodenki i odrapane kolana od wdrapywania się na drzewa. Siniaków na jej ciele nie potrafię zliczyć i codziennie pojawiają się nowe 😉

Zwykła Matka
Gość

Całe życie mieszkałam w centru dużego miasta, po przeprowadzce za miasto sporo wody upłyneło nim przywykłam 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

To zupełnie inne życie i trzeba je oswoić, ale jeśli ktoś przeprowadza sie świadomie, a nie dlatego, że np. musi to wyciągnie z tego to co najlepsze dla siebie 😉

Marta
Gość

Marzę o wyprowadce za miasto, ale póki co jest to niestety temat dla mnie odległy… Narazie zamieniłam ogromny Poznań, na trochę mniejszy Toruń. Jest lepiej, ale to jeszcze nie to. Na pewno będę śledzić tę serię, z nadzieją, że i ja kiedyś będę mogła o tym pisać 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo Ci tego życzę. I wiem, że warto marzyć, bo marzenia często się spełniają, czasem tylko trzeba im trochę pomóc 😉

Bożena Jędral
Gość
Bożena Jędral

Uciekłam z miasta na wieś i też nie żałuję. Spokojniej, ciszej, dla mnie lepiej. A do centrum stolicy i tak mam 50 min jazdy.

Aleksandra Bohojło
Gość

Odnalazłyśmy swój prawdziwy dom 😉

Emilia || fabrykadygresji.pl
Gość

Piękne zdjęcia. W takim otoczeniu musi się również pięknie żyć.
Ciepło pozdrawiam!

Gosia
Gość
Gosia

Mnie się marzy życie po za miastem… wpis świetny, zdjęcia super

Edyta
Gość

Też marzy mi się dom pod miastem, żeby była cisza, spokój i dużo zieleni. Mieszkanie w mieście jest wygodne bo blisko do pracy i wszystko pod ręką. Nadal nie potrafię sobie wyobrazić codziennie dojazdów do pracy po 2h, ale mam nadzieję, że moje życie się nieco odmieni i codzienne pokonywanie takiej trasy nie będzie konieczne 🙂

Monia
Gość

Też chciałabym mieć piękny i duży dom poza miastem, ale boję się, że korki i dojazdy mnie zabiją. A budowa domu w centrum Wrocławia, to raczej marzenie nie do spełnienia…:) Tu nawet mieszkanie w centrum nie jest tak łatwo kupić… No chyba, że fundusze są nieograniczone:) Pozdrawiam serdecznie!

Daria
Gość
Daria

Ja już niedługo zamieszkam w domu z ogrodem, o którym zawsze marzyłam. Jedyna różnica w tym, że ja z miasta się nie wyprowadzam – i nawet bym nie chciała. Zdecydowanie jestem fanką dużych miast, wiejska cisza na dłuższą metę mnie męczy.

Ale widoki na Twoich zdjęciach to zachwycają mega <3

Aleksandra Bohojło
Gość

W takim razie powodzenia w nowym etapie życia, bo to jednak spora i fajna zmiana i najważniejsze, że w miejscu, które sobie sama wybrałaś i w którym czujesz się najlepiej.

August Ciechociński
Gość
August Ciechociński

Jak wyjeżdżam poza miasto od razu jestem spokojniejszy, polecam wszystkim mieszczuchom weekendowe wypady do lasu lub na wieś 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Od tego właśnie zaczęła się moja miłość do kojących duszę zielonych miejsc 😉

Rysie Tropy
Gość

Przyznam, że wyprowadzka poza miasto brzmi bardzo kusząco. Przerażają mnie jednak dojazdy i zdecydowanie mniej możliwości rozwoju. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy z tej serii.

Aleksandra Bohojło
Gość

Dojazdy owszem mogą być problematyczne (zależy gdzie się dojeżdża), ale skąd pomysł o mniejszych możliwościach rozwoju to zupełnie nie wiem 🙂 Dzieci i dorośli w naszej akurat miejscowości i okolicach mają wszystko czego potrzebują, a zaryzykowałabym określenie, że mają nawet więcej. Bo kto w mieście ma konia czy ścieżki rowerowe wśród lasów i wód? 😉

Kasia_Noss
Gość

Wszystko tak naprawdę ma swoje plusy i minusy. Chociaż całkiem odcięta od świata nie chciałabym być, to przedmieścia na których mieszkam są idealne

Aleksandra Bohojło
Gość

No jak kontakt ze światem też bardzo sobie cenię i tak naprawdę mam blisko do miasta, ale dom mam na uboczu, wśród zieleni i to mi bardzo odpowiada. Mam też ciszę, której czasem potrzebuję (mój dom jest bardzo głośny), tzn. ptaki czasami strasznie się kłócą i biją, ale tym samym zagłuszają odgłosy cywilizacji 😉

Ewa - SzybkaPrzemiana
Gość

Szkoda, że ten wpis taki krótki, chyba wolę, jak się rozpisujesz 🙂 Z niecierpliwością czekam na dalsze odcinki cyklu.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ewo kochana, jesteś jedną z bardzo nielicznych osób, które mówią, że mój wpis jest krótki. Ja nie potrafię pisać krótko i zwięźle, choć daję słowo, przed każdym rozpoczęciem artykułu mówię głośno – ten będzie krótszy. To co udało mi się natomiast osiągnąć w tym wpisie to uciąć go w miejscu, w którym była dalsza część i podzielić go na kilka mniejszych 🙂 Będzie zatem ciąg dalszy. Ściskam mocno.