letnie odkrycia 2018

Sezonowe inspiracje, czyli letnie odkrycia 2018. Część 1.

14
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Aleksandra BohojłoSzczęśliwa SiódemkaKinga ĆwiękaPatrycja CzubakAga/@agnesonthecloud Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Laotańskie Opowieści
Gość
Laotańskie Opowieści

Powodzenia dla syna w odległym kraju! Moja córka ma dopiero 12 lat, więc takie przeżycia jeszcze przede mną. Mamy natomiast za sobą wspólne przeprowadzki do Laosu i Australii, więc niewykluczone, że w przyszłości będzie chciała powędrować dalej.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ooo, jeśli za młodu nasiąknie łaknieniem świata to bardzo niewykluczone, że pójdzie tą drogą w przyszłości.
Ja bym spróbowała 😉

Karolina Jarosz Bąbel
Gość
Karolina Jarosz Bąbel

Faktycznie w tym roku ciężko poczuć, że już prawie połowa października! Wyjazd syna tak daleko musiał kosztować się sporo nerwów 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Działo się, działo, ale najgorsze mamy już za sobą, bo sama organizacja i przygotowania do wyjazdu, formalności też były sporym wyzwaniem, zwłaszcza, że robiliśmy to na ostatnią chwilę.

Aga/@agnesonthecloud
Gość

Co za rok, Ola.. taki intensyeny w zmiany… miejmy nadzieję, że przyszły będzie bardziej spokojny. I mam nadzieję, że emocje związane z odległością od siebie tez już trochę opadły…

Dziękuję za przypomnienie dobrych Teoich trkstów i polecenia książkowe (czuję się zaszczycona, że się tu znalazłam…), na Michała Szafrańskiego czaję się od dawna:)

Pięknego, dobrego weekendu…

Ja marzę już o końcówce toku, niech ten skończy się jak najszybciej…

Aleksandra Bohojło
Gość

Tak Agu, emocje już pod kontrolą, ale śledziłaś na bieżąco to wiesz, że łatwo nie było i ten spokój, który pojawił się na blogu jest wynikiem wypracowania w sobie jakiegoś kompromisu. Tu można było popełnić wiele błędów na wielu płaszczyznach, szczególnie, że nie mieliśmy zbyt wiele czasu na racjonalne i przemyślane decyzje. Z Cyprkiem słyszymy i widzimy się codziennie dzięki Messengerowi i bezpłatnemu Wi-Fi. Alleluja 🙂 A książkę Michała bardzo Ci polecam, choć od razu uprzedzam, że przerwałam jej czytanie w momencie, kiedy u mnie działo się tak dużo i poczułam zmęczenie własną produktywnością i obowiązkowością. Potem pojawiła się Twoja… Czytaj więcej »

Patrycja Czubak
Gość
Patrycja Czubak

Bardzo dużo się u Ciebie działo. Dopiero przy takich podsumowaniach, to wszystko wychodzi.

Kinga Ćwięka
Gość
Kinga Ćwięka

Genialna lekkość „pióra” co do syna… nie mogę sobie wyobrazić jak ja bym to przeżyła. Ale będzie dobrze i będzie pięknie. Mnie również ujęła ta fotografia. Cudna!

Aleksandra Bohojło
Gość

A dziękuję Ci bardzo za tę „lekkość pióra” 🙂 Pisania tak naprawdę uczyłam się blogując, bo wcześniej niespecjalnie mi to wychodziło 😀

To prawda, że wyjazd syna był ogromnym przeżyciem emocjonalnym, ale udało nam się już opanować emocje i teraz codziennie robimy jakiś krok to przodu. Zarówno on, jak i my 😉

Szczęśliwa Siódemka
Gość

Wyjazd syna to musi być rzeczywiście przełomowe wydarzenie, na pewno wiąże się z nim sporo emocji. Trzymam za Was kciuki!
Jestem zachwycona tym głównym zdjęciem ze schodami i rowerem <3 Bardzo klimatyczne.

Aleksandra Bohojło
Gość

Tak właśnie było i w sumie jest nadal, choć emocje już wyciszone. To wszystko chyba przez to, że pojechał tak daleko, zupełnie sam, na miejscu nie znając nikogo.

A co do zdjęcia to od dłuższego czasu marzy mi się, żeby po prostu znaleźć sie na tych schodkach. Swoje pragnienie wyraziłam nawet kiedyś na Instagramie i nadal je podtrzymuję 🙂 -> https://www.instagram.com/p/Bb7kzKEnFAO/?taken-by=esencjablog.pl

Marta
Gość

Podziwiam za odwagę i syna i Ciebie 🙂 I życzę mu powodzenia, już na pewno otoczył się dobrymi ludźmi!
I też jestem w trakcie lektury książki Michała 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Dziękuję Marta, na chwilę obecną tych ludzi wokół niego nie ma aż tak wielu, bo on mieszka w akademiku, a w nim nie ma nikogo z jego szkoły, ale odnajduje się w tej całej nowej sytuacji nadzwyczaj dobrze i nawiązuje kontakty tam gdzie się tylko da.

Ja książkę Michała zaczynam czytać jeszcze raz, bo mam nowe przemyślenia.

trackback

[…] przesadziłam z długością wczorajszego wpisu, 1 części sezonowych inspiracji (KLIK), dlatego część 2 bez gry wstępnej, ale nadal rozrywkowo […]