produktywnosc

O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej.

45
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
25 Thread replies
10 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
Aleksandra BohojłoPiotr SzostakKatarzyna BerskaPatrycjaBlogierka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] „O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej&#… […]

trackback

[…] „O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej&#… […]

trackback

[…] mniej potrzebuję” „5 rzeczy, które mogę, a nawet muszę robić wolniej” „O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej&#… „5-dniowy detoks” „Tylko jedna rzecz […]

trackback

[…] „O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej&#… to mój manifest i zwrócenie uwagi na to, że cały czas gdzieś gonimy i staramy się spełniać oczekiwania innych. A gdzie jesteśmy my w tym wszystkim?  W artykule zachęcam do przyjrzenia się swojemu życiu i przemyśleniu co nas najbardziej motywuje, co sprawia radość i daje satysfakcję, a co powoduje, że popadamy czasem w zniechęcenie i niezadowolenie. […]

Blogierka
Gość

To zwolnienie jest potrzebne każdemu ale można je uzyskać nawet bez wyjazdu imo- chociaż oczywiście wolałabym teraz leżeć na plaży ;). Renegeruj się Ola :*

Aleksandra Bohojło
Gość

Oczywiście, że tak. Tę umiejętność opanowałam przede wszystkim we własnym domu, bo najtrudniej o nią podczas codziennej bieganiny. Na wakacjach powstał akurat ten tekst, a przecież właśnie wakacje sprzyjają takim przemyśleniom. Podbnie jak kumulowanie energii na kolejne miesiące.
Buziak.

Blogierka
Gość

Czas wolny to ogólnie sprzyja rozkminkom wszelakim 🙂

Aleksandra /Thief of the world
Gość

Kiedyś w wakacje pracowałam na pełnych obrotach, ale od roku stosuję właśnie zasadę, że w wakacje można sobie pozwolić na chwilę odpoczynku i luzu. Świat się nie wali, a ja mam później więcej energii do pracy. 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Otóż to. Kurcze, od czegoś te wakacje w końcu są ?

Patrycja | Zielona Małpa
Gość

Ja też czasem zwalniam, ale przeważnie dzieje się to jesienią, kiedy mogę więcej uwagi poświęcić sobie i swoim potrzebom.

Aleksandra Bohojło
Gość

Późniejsza jesienią, kiedy odpalam kominek, wyciągam ciepły koc, robię herbatę z imbirem i zanurzam się w książkę też czuję, że przeżywam cudowne chwile.

Karolina Kłosińska
Gość

Właśnie sama postanowiłam, że potrzebuję trochę zwolnić, że całe życie przede mną i nie mam gdzie się aż tak śpieszyć! Świetny wpis. Pozdrawiam serdecznie!

Aleksandra Bohojło
Gość

Pozdrawiam również. Spieszmy się powoli ?

Marta
Gość

W moim przypadku, pogoda za oknem sprawiła, że zwolniłam trochę zbyt mocno 😉
Niemniej, bardzo ciekawy wpis! 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

No szczególnie w te upały trudno o szybkie tempo, a nasz organizm wie najlepiej i daje sygnały w jakim tempie potrzebuje funkcjonować ? Byle nie wykorzystać tego za bardzo ?

eM
Gość
eM

Bardzo lubię czasem zwalniać, dać sobie przyzwolenie na to, by poranna kawa przeciągnęła się w długą chwilę pełną refleksji i obserwowania otoczenia… By spacer z psem, był też spacerem dla mnie, podczas którego uważnie przyjrzę się światu, powącham kwiaty, które zawsze mnie ciekawiły, przyjrzę się odlatującemu motylowi. I cieszę się latem, bo wtedy nie trzeba mieć pretekstu, żeby zwolnić…żeby się zatrzymać…i ładować baterie rozkoszując się chwilą… A niestety mam wrażenie, że każde zwolnienie o innej porze roku, traktowane jest jako bezproduktywność, wręcz jako błąd, porażka…a nie coś, co jest potrzebne, ważne i wyjątkowe… 🙂 Oby więcej takich chwil! Pozdrawiam i… Czytaj więcej »

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo mądrze napisane. Od siebie dodam tylko, że nie mam problemu z tym, żeby poświęcić sobie czas również jesienią, zimą czy wiosną ? Wiem ile poświęcam czasu pracy, domowi i dzieciom, a swoj rozwój i dobre samopoczucie przedkładam nad opinię obcych mi ludzi ?

Daria Kamińska
Gość

Podejmowanie prób (najlepiej z dobrym efektem :)) życia wolniej jest bardzo potrzebne w tym naszym zabieganym życiu i rzeczywiście pozwala zachować równowagę. Cieszę się, że coraz więcej się o tym mówi/pisze. Mam nadzieję, że z czasem zadbamy o siebie i nie będziemy pędzić jak na kołowrotku. Udanego życia w rytmie slow! 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Dziękuję Ci bardzo.
Też zauważyłam, że coraz więcej osób świadomie podchodzi do swojego stylu życia rozumiejąc, że nasza wydajność ma ścisły związek z regeneracją.

Katarzyna Berska
Gość

U mnie z tym slow bardzo różnie. Podobno z mlekiem matki wypiłam pracoholizm 😉 Lubię działać… Czy jestem czasami zmęczona? Tak. Wtedy najczęściej odpuszczam, ale walka z wewnętrznym perfekcjonizmem nie jest łatwa… Podoba mi się fragment zacytowanej sentencji: „Trzeba znaleźć dobry rytm, swoje tempo, wiedzieć, kiedy przyspieszać, a kiedy zwalniać” – chciałabym znaleźć ten rytm, uwierzyć że mogę pracować tak, jak chcę. Bez tej gonitwy, myśli o innych, bez stawiania sobie samej tak wysokich wymagań…

Odpoczynek i relaks – już niedługo 😀 W końcu, wyczekany, rodzinny urlop 😀

Aleksandra Bohojło
Gość

Kasiu, jeszcze całkiem niedawno napisałabym podobny komentarz o pracoholizmie, perfekcjonizmie, braniu zbyt wielu rzeczy na głowę, nieodpuszczaniu, o tym, że sen i odpoczynek są dla innych. Jako osoba aktywna, zadaniowa i lubiąca działanie, nietolerująca lenistwa, musiałam poświęcić wiele czasu sobie, żeby zrozumieć co jest dla mnie ważne.
Wierz mi, można pracować, rozwijać się, mieć satysfakcję, spełniać się na wielu płaszczyznach i czerpać z życia jednocześnie, bo to właśnie o ten taniec i rytm w życiu chodzi ?

Katarzyna Berska
Gość

Ola, wierzę 🙂 I wiem, co jest dla mnie ważne 😀 Tylko po prostu czasem o tym zapominam 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Nie Ty jedna ? Najważniejsze, żebyśmy były tego świadome. Ściskam letnio i wakacyjnie.

Agnieszka
Gość

Hm, ja zawsze staram się znaleźć czas na refleksję, przyglądanie się zdarzeniom z perspektywy. Jednak po zastanowieniu muszę przyznać, że dużo w tym racji, ja chyba również latem traktuję siebie lepiej- i lato jest czasem takiego westchnienia, celebracji życia, powrotu wspomnień, szumu wiatru i fal morza i uczuciem ziaren piasku na stopie i chwil, kiedy słońce spogląda prosto w twarz, a człowiek delikatnie muskany promieniami- się uśmiecha :))

Aleksandra Bohojło
Gość

Twój komentarz wyraźnie wskakuje na to, że udało Ci się zwolnić, może zatrzymać, na pewno oddać refleksji. Czerpanie z lata, choć tak naprawdę z każdej pory roku, jest prawdziwym darem i sztuką jest tego nie zmarnować ?
Przyjemnego sierpnia i dużo słońca na co dzień.

Magda Ostrowska | Dopracowani
Gość

U mnie dokładnie odwrotnie i w lato zawsze cisnę na potęgę, bo gdy inni zwalniają można się fajnie wybić 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

W tym szaleństwie jest metoda ?
Pozdro Magda znad przepięknego i ukochanego Bałtyku ?

Magdalena I Madziof.pl
Gość

W wakacje wszystko dzieje się wolniej. Ja w te wakacje postanowiłam sobie, że weekend poświęcam całkowitemu odpoczynkowi i rodzinie. I uwieeeelbiam te dni spędzone z książką czy na wygłupach z synem. Wcześniej miałam wrażenie, że marnuje czas na odpoczynek 😛

Aleksandra Bohojło
Gość

Czas przeznaczony na to co robimy nigdy nie jest zmarnowany. Sęk w tym, żeby dobrze się z tym czuć ?

Patrycja
Gość
Patrycja

Powtórzę jeszcze raz. Bardzo fajny i pouczający artykuł. Może się ukaże w naszym magazynie: Blogosfera?
Pozdrawiam i zapraszam do siebie oraz na stronę FB: Krakowska Wiedźma.
https://tangozycia.blogspot.com/

Aleksandra Bohojło
Gość

Byłabym zaszczycona. Pozdrawiam serdecznie ?

Patrycja
Gość
Patrycja

Tylko to nie ja piszę w magazynie, gdzieś na FB jest ich strona, napisałam naszym magazynie bo chodziło mi o to że magazyn należy do blgosfery 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Sure. Znam i lubię 🙂
Ale i tak miło, że tak napisałaś 🙂

Kasia | kawacaffe
Gość

Niedawno po raz drugi przeczytałam książkę Carla Honore i to, co najbardziej mi się w niej spodobało to właśnie podkreślanie, że slow to nic innego jak znalezienie swojego „tempo giusto”- własnego tempa. Przyspieszamy, gdy trzeba, zwalniamy, gdy potrzebujemy. Nie musimy biegać tylko dlatego, że inni biegają

Aleksandra Bohojło
Gość

So true ?

Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

Myślę, że dużo zależy of priorytetów jakie sobie ustalimy. I jak rozumiemy produktywność. Czy jest to 24 godzinny etat i poczucie, że wisi nad nami bat, czy może jednak umiejętność dzielenia życia we właściwy sposób pomiędzy pracę i odpoczynek.

Aleksandra Bohojło
Gość

Zgoda, ale zwykle największy problem mamy właśnie z odzielniem życia prywatnego od zawodowego i wygospodarowania czasu dla siebie czy na odpoczynek po pracy, a przed kolejnym dniem. Bo nauczyć się odpoczywać to dopiero sztuka 😉

Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

o tak, to największy problem ze znalezieniem równowagi pomiędzy pracą, a czasem dla siebie. Mam wrażenie, że trzeba przez całe życie pilnować, aby przypadkiem nie popadać w skrajności.

Aleksandra Bohojło
Gość

W moim przypadku na pewno i tak ja gdzieś wspomniałam – ja tego uczyłam się bardzo długo i wciąż popełniam błędy ale potrafię też je dostrzec i naprawić. A to już jest progres 😉

Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

Dokładnie, gdy zauważamy, że popełniamy błędy wchodzimy na inny poziom świadomości, który pozwala nam je naprawiać i stawać się lepszymi. Pozdrawiam serdecznie.

Aleksandra Bohojło
Gość

A lepszymi stajemy się każdego dnia na skutek nowych doświadczeń i nowych przemyśleń 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

Monika Dudzik
Gość

Czasem trzeba po prostu zwolnić, wsłuchać się siebie, dopasować działania do własnego rytmu – każdy ma inne tempo, a takie gnanie przed siebie jest na dłuższą metę potwornie męczące.

Aleksandra Bohojło
Gość

A widzisz, nie wszyscy to wiedzą, a czasem nawet nie uznają takiego podejścia. Odkąd prowadzę bardziej świadomy styl życia, jestem i zdrowsza i szczęśliwsza pomimo tego, że mam troski i problemy jak inni.

Kobietapo30
Gość

Ja już nie umiem żyć szybko, staram się zwolnić, bo czuję jak destrukcyjny jest ten ustawiczny pęd, jak mocno z jego powodu czuję się zmęczona, tak się nie da na dłuższą metę

Aleksandra Bohojło
Gość

Mi zdarza się zapędzić i nadal twierdzę, że ten pęd lubię, ale w pewnym sensie na swoich zasadach. Potrafię się zatrzymać, potrafię też zwolnić, ukochać chwilę i docenić absolutnie każdy szczegół ze swojego życia.