sezonowe odkrycia

Sezonowe odkrycia, czyli letnie perełki 2017

67
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
47 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
Paweł |Bookworm on the RunAleksandra BohojłoDawid Lasociński/SwiathegemonaZalotka.plKwadransdlaCiebie Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lifestylerka
Gość

Nazbierało się trochę tych perełek :). Co do pogody, to ja od dawna twierdzę uparcie, że pory roku zmieniają się 1 wszego września, grudnia, marca i czerwca. Nie akceptuję innych wersji i najczęściej pogoda to potwierdza ;).

Z Twoich ulubieńców najbardziej spodobał mi się Cisowy zakątek, te kolorowe gatki, a także kosmetyki. Też stopniowo przechodzę na te naturalne i zaraz sobie poszukam coś więcej o firmie Yope, ponieważ mnie zainteresowała.

A moim hitem tego lata jest … organizowanie zajęć sportowych dla moich grubych kotów!!! :)))))))

Aleksandra Bohojło
Gość

Haha, a to dobre. Ciekawa jestem jak przebiegają takie zajęcia. Chciałam napisać coś o Pawle, ale sam się odezwał 😀 @atryda:disqus ściskam 😃

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Ja tu chyba jakiś Komitet Obrony Kocich Brzuszków założę – od wczoraj mam stały dyżur pod puszką z karmą – oba koty siedzą i płaczą. Nie wiem co jest grane, ale przecież nie pozwolę im umrzeć z głodu – trzeba sypać a nie odchudzać!

Aleksandra Bohojło
Gość

Pawle, zauważyłam, że masz genialne pomysły, jeśli chodzi o fankluby 😉
A tak serio mówiąc, to czasem przeraża mnie co ludzie robią zwierzętom, jeśli chodzi o ich przekarmianie. Przecież te zwierzęta się męczą, a każdy weterynarz pogrozi grubaskowi paluszkiem.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Dziękuję, dziękuję, zawsze do usług 🙂 Z przekarmianiem 100% racji, mi zawsze żal jamników. Krótkie łapki, niski „prześwit” jeszcze ograniczany brzuszkiem.
Z kotami już przerabiałem przeróżne metody odchudzania, ruch swoją drogą ale jednak podstawą jest dieta. Tylko żaden pies nie potrafi w żebractwie i wyłudzaniu dorównać kotom. Żaden. Koty prawie ludzkim głosem łkają, że głód im nie pozwala już nawet doczołgać się w kierunku miski… Przy tym te paskudki mają telepatyczną zdolność odgadywania kiedy ich nieustraszony czyściciel kuwety POMYŚLI o wyprawie do kuchni. Bieg niczym po życie i płacz pod puszką z karmą…

Aleksandra Bohojło
Gość

„Prześwit” ❤
Widocznie masz boski charakter, bo ja trzymałam kotu dietę choć ten skubaniec chodził na michę do sąsiadów. Dla niepoznaki formę jednak trzymał, więc się go nie czepiałam. Poza tym to był wolny kot z tendencją do dużej aktywności. Biegał po ogrodzie, ogrodzeniach (raz wrócił z drutem w brzuchu, bo nadział się na płot z drucianej siatki), lasach i wracał do domu na noc należycie wypocząć o sytym i szczęśliwym brzuszku. Zatęskniłam za sierściuchem.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Nasze to są domowe, niewychodzące łasuchy. Dziś nasza młodsza kotka Arya opędzlowała w sposób wybitnie cichociemny resztkę chrupek witaminizowanych. Takich co się maksymalnie dziennie daje pięć. Zeżarła ze 20. Potem goniła po domu niczym Pershing, a potem zaległa niczym foka… comment image

Aleksandra Bohojło
Gość

No przeboska jest. Fakt, koty to spryciule są.

Kasia z wysmakowane.pl
Gość

Tez uwielbiam stronę z calzedonii. Wcale nie tylko na plaże 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja od lat, długich lat 😊

KwadransdlaCiebie
Gość

Marzą mi się odpoczynek z takimi widokami 🙂 Świetne zdjęcia, cudowne perełki i nowe odkrycia 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Postanowiłam robić takie wpisy po każdym kwartale także zapraszam już teraz.

KwadransdlaCiebie
Gość

Z przyjemnością zajrzę 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Sprawisz mi ogromną przyjemność😊

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

A ja kopię na Aliexpressie za różnymi gadgetami i ciekawostkami. Fajne rzeczy są, tylko sporo trzeba się naczekać na przesyłkę. Z łupów to dorwałem taki minitool wielkości klucza – a jest scyzoryk, śrubokręt z 2 końcówkami, otwieracz 😉
Bardzo mi się podobają Twoje wodne aktywności, może i ja kiedyś zejdę z lądu na wodę 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Paweł, wiesz, że wody się boję, ale po wypróbowaniu różnych form aktywności, jestem zachwycona tym jakie daje ona możliwości. Tego wiatru i prysznica wody na twarzy, adrenaliny, siły i ekscytacji nie da Ci żaden stacjonarny sport. Tak mi się wydaje.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Ech, tak zasadniczo to coś tam o wodzie jeszcze pamiętam, w końcu jestem żeglarzem jachtowym z czasów, gdy jeszcze patenty żeglarskie były potrzebne 🙂 Ale doba ma tyle czasu ile ma, póki co twardo trzymam się ziemi 😉 Kontakt z wodą by mógł niestety zacząć kusić triathlonem a tego nasz domowy budżet by nie wytrzymał.

Aleksandra Bohojło
Gość

Och triathlon. To przecież coś dla Ciebie. Widzę Cię w tym.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Koszty… koszty… No i pływam na tyle słabo, że zanim bym dopłynął na brzeg, to by się całe zawody skończyły 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

A jakaś połówka albo 1/4? Myślałam o tym, ale u mnie na „wiosce” nie ma porządnego basenu, a dojeżdżać do Warszawy nie mam czasu.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Nadal pozostaje kwestia zakupu roweru, pianek, nauki pływania, wpisowego na zawody – to nie jest tak jak przy bieganiu kilka dyszek – zostaję przy udeptywaniu twardej ziemi 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

No niestety nie jest, ale pasja przeważnie wiąże się z jakimiś kosztami.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

Oczywiście 🙂 Od dwóch lat podchodzę minimalistycznie do głupiego (?) biegania a dobrze wiem, co bym sobie kupił, gdyby nie syczący wąż w kieszeni. Przy tri to bym potrzebował batalionu wściekłych węży a najlepiej piątki w totka 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Nie wiedziałam, że jest to aż tak kosztowna impreza.

Paweł |Bookworm on the Run
Gość

A może po prostu to szczupłość mojego budżetu „rozrywkowego” 😉

kreatorkaszczescia.pl
Gość

Trochę się tego nazbierało! Mnie najbardziej przypadła do gustu część sportowa! 🙂 Sama staram się być aktywna i co jakiś czas szukam sobie nowych atrakcji, które dostarczą nieco adrenaliny! 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Ooo, te, które wymieniłam we wpisie dostarczają tyle adrenaliny, że jedziesz na niej przez tygodnie 😉

MisCatalina
Gość

O matko! Ile tego! Do Cisowego zakątka wzdycham już jakiś czas i ciągle mnie na niego nie stać 😉 Yope, Vianek i Mary Kay znam i używam od bardzo dawna 🙂 Z Mary Kay używam też kolorówki i jestem bardzo zadowolona więc polecam 🙂 Sukienko spodnie bomba! Ale Twoje aktywności sportowe to już prawdziwy hit! Zazdro x 1000! Dobrze, że jednak jesień nadchodzi może trochę w domu pobędziesz 😉 A ja ograniczę uczucia zazdrości kierowane w Twoją stronę 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Oj Kasia, ja tego naprawdę potrzebuję, ale znowu zaczynają się rozjazdy. Lubię to i potrzebuję do życia, dlatego czasem po cichutku, jak nikt nie widzi, usiądę sobie i patrzę w swoje drzewa. Wysoko do góry, bujając się na hamaku lub ogrodowej huśtawce na tarasie.

Zalotka.pl
Gość

Wow, ile dobrych rekomendacji. Z miejsca biorę książkę o pieniądzach dla dzieci. Właściwie, to już ją kupiłam. Chorwację uwielbiam i od kilka lat zwiedzam z rodziną, więc półwysep już wylądował w moich linkach wakacyjnych. Bardzo Ci dziękuję <3

Aleksandra Bohojło
Gość

A ja polecam Ci wyspy i półwyspy w Chorwacji. Sama zobaczysz jak bardzo różnią się od wypoczynku na kontynencie.

Zalotka.pl
Gość

Potwierdzam! Byliśmy na wyspie Dugi Otok, gdzie była turkusowa woda i na Pagu, który nas bardzo dobrze ugościł i zaciekawił.

Aleksandra Bohojło
Gość

Pag rozważałam, ale przegrał z Peljesacem. Może next time.

Paulina I By Bien makeup
Gość

Miejsca, które polecasz są bardzo w moim stylu, uwielbiam wypoczywać z dala od tłumów turystów i zgiełku miasta, nie bawią mnie typowo turystyczne miejscowości.

Chętnie dowiem się co to za planner, przymierzam się do zakupienia jakiegoś sensownego, ale wybór jest spory i sama nie wiem na co zwrócić uwagę.

Aleksandra Bohojło
Gość

No właśnie w tym roku odpoczywałam, że tak powiem w kontrastowych miejscach. Były to miejsca spokojne, chillout’owe, ale trafiły się też tłumne, w których czułam się bardzo źle, nie było w nich bowiem przestrzeni na relaks, wsłuchanie się we własne myśli i potrzeby organizmu. Teraz już wiem, że na wakacjach lepiej czuję się w miejscach mniej komercyjnych, za to bardziej inspirujących i pięknych.

Roman Sidło
Gość

Wow, sporo tego. Miałaś w ogóle w to lato czas na takie czynności jak sen? 😀 Podziwiam takie osoby jak Ty.

Aleksandra Bohojło
Gość

Nie tylko miałam czas na sen, ale też dużo wyjazdów, czas z dziećmi, czas dla siebie, pracę, bloga i mnóstwo innych aktywności, o których w tym akurat wpisie nie wspomniałam. Cóż, moi stali czytelnicy i znajomi wiedzą, że żyję intensywnie starając się wyciągać z życia to co najlepsze, czyli esencję 😉
A że nie wszystko wychodzi perfekcyjnie, to trudno. Mam świadomość ile rzeczy robię i ile jeszcze jest do zrobienia.

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Od jakiegoś czasu coraz częściej robimy własne rzeczy, więc podobnych książek gromadzi się u nas spora kolekcja (a jeszcze tak niedawno robiłem przewietrzanie biblioteki i znowu mam pełną…)
Co do sportu jestem strasznym konserwatystą i jak mi się coś spodobało, to jestem tej dyscyplinie wierny i ciągle mi mało – pewnie gdybym miał więcej czasu i pieniędzy, to więcej bym pływał kajakiem, jeździł na rowerze, a zimą na nartach i chodził w góry.
A moim największym odkryciem wakacyjnym są Bory dolnośląskie i bezkresne wrzosowiska. Myślałem, że Polska już niczym mnie nie zaskoczy, a jednak 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Ty, a może napiszesz taką książkę? Pisać i wciągać w swoje opowieści umiesz, a czytelników jestem pewna, że znajdziesz.
O Borach czytałam u Ciebie i innych i rzeczywiście przykuwają uwagę. A co do Polski to wiem, że jest piękna i trochę szkoda, że człowiek jeździ w te same, sprawdzone miejsca, bo nowe też mają potencjał i czekają na odkrycie. Myślałam swego czasu, żeby wynająć kampera i przejechać Polskę wzdłuż i wszerz. Pomysłu nie zrealizowałam.

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Mnie się marzyła wycieczka wzdłuż granic Polski. Nie kamperem, ale z nocowaniem po agroturystykach, aby przy okazji poznawać miejscowych ludzi, ale też jeszcze nie zrealizowałem 🙂 Ty masz większe szanse, szybko planujesz, szybko realizujesz i chyba mniej boisz się nowości.
Ciekawe, że zajmujesz się coraz nowymi aktywnościami, ale często jeździsz w te same miejsca. Ja niezwykle rzadko wracam w te same miejsca, ale aktywności wciąż mam takie same. Paradoks? 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

No tak jak wyjaśniałam w artykułach robię to głównie ze względu na dzieci. Zwykle jeździmy jakąś większą bandą, jest dużo maluchów i w związku z tym jest więcej logistyki i ogarniania, a w tym roku wypróbowałam też nowe miejsca i niestety mnie rozczarowały. Póki młodsza wymaga nadzoru, bo wydaje jej się, że jest wystarczająco duża, czytaj: samodzielna jak cholera, chce sama łazić po miasteczku, sama robić zakupy i sama iść na lody, to jedynym miejscem gdzie mogę pozwolić jej na taką swobodę jest na przykład Peljesac czy Białogóra. Ty wiesz, że ona w Chorwacji wzięła kuny z portfela i poszła… Czytaj więcej »

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Tak się zastanawiam, w kogo się twoja córka wdała 🙂 🙂 🙂
Ale szczerze mówiąc, jeszcze nie spotkałem, aż tak samodzielnego dziecka

Aleksandra Bohojło
Gość

Ona niczego (prawie) się nie boi. Jest rozsądna i nie miewa głupich pomysłów, ale uważa, że wszystkiemu da radę. Nie może dać, bo jest jeszcze mała. Rozmawiamy na temat bezpieczeństwa zarówno na ulicy, na wakacjach, jak i w sieci, ale ona naprawdę mocno stoi na ziemi. Mnie to jednocześnie śmieszy i wykańcza i oboje z mężem najpierw się denerwujemy, oburzamy, ochrzaniamy ją, a za chwilę martwimy, że np. szkoła to w niej zabije. Jej numer z wczoraj, który zdradziła mi jej starsza siostra. Emka ma założone konto na musical.ly, nagrywa tam sobie filmiki do podkłądów muzycznych (niektóre niezłe zresztą), ale… Czytaj więcej »

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Mówisz, że się w ciebie nie wrodziła 🙂 Ok. wierzę 🙂
Ale masz rację, szkoła może zrobić jej krzywdę, szkoła nie przepada za ludźmi samodzielnymi i poukładanymi…

Aleksandra Bohojło
Gość

Dobra, to mieszanka wybuchowa moich i męża genów, ale daję słowo, często nas to przerasta. W domu daje nam popalić, ale mówi: „W przedszkolu to ja jestem grzeczna”. Kurde, nie mogłaby być w domu grzeczna?

Dawid Lasociński/Swiathegemona
Gość

Jak w przedszkolu jest grzeczna, to w domu nie może. Przecież gdzieś trzeba być niegrzecznym, prawda? A w domu bezpieczniej. Mądra dziewczynka 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Tak głosi teoria 🙂

Kyōko Katie
Gość

Jeszcze nigdy nie miałam marki yope, a bardzo chętnie bym sobie ją sprawiła

Aleksandra Bohojło
Gość

Warto przynajmniej sprawdzić. Jest naprawdę dobra.

Renia Hannolainen ↟ Ronja
Gość

Olu, to prawdziwy skarbiec z perłami! Tak duża liczba wakacyjnych odkryć wcale mnie nie dziwi, bo jesteś jedną z najbardziej aktywnych osób jaką znam 🙂 Wszystko mi się spodobało, ale w pierwszej kolejności sięgnę po „Sztukę liczenia do trzech. Odłóż, wydaj, podaruj”, bo temat jest u nas na czasie. Nasz 5-latek „odkrył” w tym roku pieniądze, pieczołowicie przelicza zawartość skarbonki i ma na tym punkcie meeega zajawkę. Rozmawiamy z nim i tłumaczymy po naszemu, ale chętnie poczytam coś mądrego na ten temat, aby – tak jak napisałaś – pieniądze nie stały się dla dziecka fetyszem. Pozdrawiam serdecznie i życzę równie… Czytaj więcej »

Aleksandra Bohojło
Gość

Renia ❤

Książkę mogę Ci pożyczyć tylko jeszcze do niej wracam, żeby ułożyć sobie wiedzę w głowie z nowej dla mnie tematyki 😉

Poza tym już wkrótce ogłoszę na blogu pewien serwis, który właśnie powstaje. Na pewno Cię zainteresuje. Jeszcze kilka dni.

Ola | Chasing Colors
Gość

Kiedyś zobaczyłam Cisowy Zakątek na Instagramie (of kors) i oniemiałam – taką ministodołę kiedyś będę mieć! Z widokiem na las albo jezioro i huśtawką w salonie. Szkoda, że tak drogo… Ale pięknie!
Zalotne pieśni cykad powiadasz… dla mnie to brzmi bardziej jak wiertarka za ścianą 😀 Ale mimo to je lubię, bo kojarzą się z podróżami. Myślę, że Pelješac by mi się spodobał.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja marzę o stodole od kilku lat odkąd zobaczyłam pewne cacko nad wodą. Architektoniczny cud, wnętrzarski majstersztyk, absolutne cudo w sąsiedztwie rzeki, otoczone zielenią i szumem drzew. Minimalizm w najczystszej postaci. Na emeryturze tam będę 😉

Ola | Chasing Colors
Gość

A masz gdzieś zdjęcie? Zapiszę na Pintereście! 😀

Herbartium
Gość

Cisowy Zakątek mnie po prostu… rozmaślił. Kocham takie miejsca – blisko natury, z pięknym wystrojem, klimatyczne, zaprojektowane z wyczuciem. Chętnie tam zajrzę, nawet żeby tylko obejrzeć okolicę 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja tak właśnie zrobiłam w tym roku. Zajrzyj na ich stronę z galerią. Wymiata.

Daria
Gość
Daria

I Ty tych wszystkich odkryć dokonałaś przez ostatnie dwa miesiące? :O

No cóż, jeżeli chodzi o mnie… Ja się tego lata zakochałam w twórczości Żulczyka. I w Toruniu.

Aleksandra Bohojło
Gość

Było tego jeszcze więcej, ale moje artykuły i tak są już długie ❤

Agnieszka Legat
Gość
Agnieszka Legat

Widzę, że wakacje w tym roku miałaś aktywne 🙂 O miejscowości Ston nigdy nie słyszałam, ale zapisuję, bo przyda się kiedy ruszę w końcu do Chorwacji. No i fajne torby 🙂 Pozdrawiam!

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja mam cały rok aktywny 😉

Ania - Kropla Morza
Gość

Parę rzeczy mnie u ciebie zainspirowało. Przewodnik po chorwackim półwyspie z przyjemnością sobie przeczytałam już wcześniej, gdzie zresztą wspominałaś o supie, którego mam ochotę spróbować (pewnie dopiero w przyszłym roku). W tym roku też już kilka razy widziałam ludzi stojących na desce i pływających po jeziorze lub morzu. Oprócz tego ciekawią mnie te naturalne kosmetyki, do tej pory miałam okazję wypróbować tylko polski Vianek.

Aleksandra Bohojło
Gość

Sup zrobił się popularny w naszym kraju, więc spotkasz go nie tylko na morzu, ale też jeziorach i rzekach. Ja zdecydowanie wrócę do niego w przyszłym sezonie.
Yope jest świetne.

Joanna Julia Sokołowska
Gość

Ciągle czytam pozytywne komentarze na temat produktów firmy Vianek. Jak tylko wykończę moje zapasy (a jest tego sporo), to sięgnę po coś na próbę.

Aleksandra Bohojło
Gość

Ja będę testować dalej w nadziei na kolejne odkrycia.

Jolanta Molińska
Gość
Jolanta Molińska

Skorzystam z poleceń dotyczących miejsc 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo proszę 😃

BiancaGoodMood
Gość

Ciekawy wpis, nie słyszałam wcześniej o „Happy Uroda. Piękno jest w Tobie czyli 3 holistyczne programy upiększające ciało i duszę”, ale ksiązka zapowiada się ciekawie