Zdążyłam wyprawić syna za ocean. Zdążyłam posezonowo wyskoczyć nad morze. Zdążyłam uprzątnąć taras i ogródek przed zimą. Nie zdążyłam schować letniej garderoby. Nie zdążyłam przesadzić kwiatków. Nie zdążyłam kupić dyni. Nie do końca jeszcze wierzę, że jest jesień, szczególnie, że jest tak bardzo słoneczna i ciepła. Gdyby nie ślizganie się w...

Życie poza miastem to nie tylko nowy cykl na blogu, ale też nowy etap życia, w który wkroczyłam wprawdzie wiele lat temu, ale dziś, wraz z upływającym czasem, zbieram jego owoce. Po zdjęciach, które publikuję na Instagramie czy na Facebooku, po filmikach, które tworzę na...

W ostatnim czasie odkryłam w sobie jedną cechę, która bardzo mnie cieszy, wycisza wewnętrznie i sprawia, że mam ochotę ją pielęgnować. Mianowicie zauważyłam, że im jestem starsza tym mniej potrzebuję. Nie pamiętam kiedy dokładnie ta zmiana nastąpiła, ale jestem już tego pewna, że największą radość sprawiają mi...

21 MARCA Kocham zimę i trudno jest mi się z nią rozstać. Pierwszy dzień wiosny? Phi, kto by się przejmował? Ja mam śnieg w ogrodzie, dużo słońca, tylko 2 stopnie na plusie i kombinuję czy by tu jeszcze gdzieś nie wyjechać na chwilę na narty. Już...

Niektóre ze swoich tekstów traktuję teraupetycznie, niektóre mobilizują mnie do polepszenia jakości swojego życia, jeszcze inne działają jak domino, na skutek którego lawinowo wprowadzam zmiany i wymyślam nowe aktywności. Jednak to co dla mnie jest najważniejsze, to to, że nawet najbardziej intensywne dni przeplatam chwilami...

W ostatnim czasie do mojego życia wdarł się pewien chaos, ale nie wynika on z tego, że zapomniałam jak dobrze się zorganizować, jak podzielić swoje obowiązki czy dokonać selekcji rzeczy ważnych i mniej ważnych. Zauważyłam, że z miesiąca na miesiąc narzucam sobie po prostu coraz...

Piątek, 6 października 2017 - esencja ekscytacji Czy wiecie, że co drugi wpis zaczynam zdaniem, że tym razem będzie krótko, po czym oczywiście muszę edytować początek, bo znowu wyszło dłużej niż chciałam? Tym razem też tak zaczynam i uzasadniam to tym, że jestem zestresowana i jednocześnie podekscytowana tym...

Sierpień na blogu zaczynam podsumowaniem czerwca i lipca, które u mnie wyglądają co roku podobnie. Właśnie spojrzałam na podsumowanie tych samych miesięcy rok temu i widzę, że jest w nich pewna przyjemna powtarzalność, bo czas letni rządzi się swoimi prawami. Mój obfituje w stałe już wydarzenia, wyjazdy...