jedna rzecz mniej

Tylko jedna rzecz mniej. Uważność na co dzień

Subscribe
Powiadom o
guest
45 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] „Tylko jedna rzecz mniej. Uważność na co dzień” (KLIK) […]

trackback

[…] „Tylko jedna rzecz mniej. Uważność na co dzień” (KLIK) […]

trackback

[…] Pamiętacie mój artykuł sprzed 2 lat „Tylko jedna rzecz mniej” (KLIK)? […]

trackback

[…] jak wymyśliłam sobie kiedyś wyzwanie #tylkojednarzeczmniej? To bardzo proste doświadczenie zapoczątkowało u mnie eliminację rzeczy mało […]

trackback

[…] „Tylko jedna rzecz mniej” (KLIK) […]

trackback

[…] sama wymyśliłam i wdrożyłam w swoje życie niespełna rok temu. Pisałam o niej tutaj i chętnie do niej […]

MisCatalina
6 lat temu

Bosko ?

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  MisCatalina

Czasem tak trzeba. Czasem człowiek o czymś ważnym zapomni. Czasem zatęskni.

Pani Miniaturowa
6 lat temu

Życie to sztuka rezygnowania… z tego co żyć w pełni przeszkadza 🙂

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Bardzo ładnie powiedziane. I niby człowiek to wie, a jednak ulega pokusom 😉

Pani Miniaturowa
6 lat temu

Bo chcemy wszystkiego spróbować szybciej, bardziej, mocniej. A dopiero po pewnym czasie do nas dociera, że w sumie to nie spróbowaliśmy, tylko zaledwie polizaliśmy.

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Generalnie zgadzam się z Tobą Agata, aczkolwiek ja działam tak, że naprawdę czuję to co robię w pełni. Jak to mówią: czuję, że żyję. Natomiast problem mam z tym, że nie jestem w stanie zrobić wszystkiego co sobie zaplanowałam w określonym czasie i nawet mnie to nie dziwi. Na szczęście przestało mnie to też frustrować, bo mam świadomość tego ile robię i że więcej nie mogę, więc przesuwam na kolejny dzień i działam dalej. Sumienie niby czyste, ale poczucie, że coś nie zagrało jednak jest. Z tym „walczę”.

Pani Miniaturowa
6 lat temu

Znam to uczucie, plan pęka w szwach, a doba się nie rozszerza 🙂 Najfajniejszy jest ten komfort „dziś nie zdążyłam, ale będę mogła zrobić to jutro”. Dobrze, że przestało Cię to dręczyć, bo nie jesteśmy robotami, żeby być w stanie realizować wszystkie plany, co do sekundy.

Dawid Lasociński/Swiathegemona

Jak najbardziej podpisuję się pod tym stwierdzeniem

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Bo odzywa się w Tobie natura coacha 😀

Anna Koronowska
Anna Koronowska
6 lat temu

Ja też mam problemy z koncentracją…

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Ja w sumie jestem skoncentrowana tylko ilość rzeczy wokół mnie narasta do takiej ilości, że mnie rozprasza w sensie ogólnym. Bo kiedy pracuję jestem skupiona na danej rzeczy wyłącznie.

Dana
6 lat temu

Oj znam to uczucie – człowiek bierze na siebie dużo, bo tyle rzeczy go interesuje… Też cierpię na podobną przypadłość, choć z drugiej strony to właśnie takie „dziwactwa” sprawiają, że jesteśmy tymi, kim jesteśmy. Póki jestem z takim trybem życia szczęśliwa, to nie robię rewolucji 🙂 Co do zasady „jedno mniej” – to wygląda na prosty zabieg, ale czy łatwo go wdrożyć w życie? Takie postanowienie już tworzy jakiś plan, jakąś kontrolę, jakieś dodatkowe napięcie, czy aby na pewno nie przekroczyłam narzuconego sobie limitu… A przynajmniej wydaje mi się, że tak byłoby na początku. Pozdrawiam 🙂

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Dana

Mi też z tym „nadmiarem” jest dobrze, ale przychodzi jednak refleksja, która stawia mnie do pionu i wtedy potrzebuję drobnych modyfikacji. To właśnie małe zmiany powodują, że czujemy się lepiej, bo wiemy, że prowadzą do czegoś większego i lepszego.

Anna Sobór
Anna Sobór
6 lat temu

Ja musiałam na chwile zwolnić i dobrze!!!Cieszę się bardzo że są jeszcze obok mnie osoby, które mnie kontrolują 🙂

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Anna Sobór

Chciałabym zobaczyć to Twoje zwolnienie Ania 😀
Kiedy ktoś mi mówi: Ola, jak ty to wszystko ogarniasz, ile ty robisz, jak ty dajesz rade pogodzić to i tamto, wtedy odpowiadam: Ja to nic, musielibyście zobaczyć Ankę w akcji 😀

Karolina Ostrowska
Karolina Ostrowska
6 lat temu

Grunt to przejść przez życie robiąc wszystko w swoim tempie… tyle 🙂

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

No to chyba jest moje właśnie tempo. Zawsze było, trochę się zmieniło, ale jednak nadal jest szybko i intensywnie.

Agni
6 lat temu

Bardzo mi się podoba patrzenie na to w sposób: jedna godzina mniej przy komputerze/telewizorze na rzecz jednej godziny więcej dla siebie/na przyjemności/dla rodziny…. 🙂

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Agni

Tylko jedna, a może wiele zmienić. ZYSKUJĄC dodatkowo jedną godzinę dziennie np. na czas spędzony z dziećmi czy na czytanie książki to jest bardzo dużo i do tego właśnie dążę.

Danuta Brzezińska
Danuta Brzezińska
6 lat temu

Przypomina mi to zadanie z Brandena, tylko 5 minut mniej itd. Ja nie rezygnuję z niczego co sprawia mi przyjemność, a jedynie ze sprzatania, prasowania, oglądanie…..

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

A co jeśli komuś sprzątanie, prasowanie (to nie ja), oglądanie też sprawia przyjemność? 😉 Ja odnajduję wiele rzeczy, które cieszy mnie w życiu, ale zauważyłam, że nawet te małe bywają czasochłonne i nawet z nich czasem trudno mi zrezygnować. Uczę się.

Magda Ostrowska | Dopracowani

Brzmi fantastycznie więc absolutnie kibicuję <3

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Melduję, że dzisiaj wdrożyłam już zasadę jedna rzecz mniej. Dziwnie mi z tym, ale oswoję 😉

Agata Maj Cher
Agata Maj Cher
6 lat temu

Nie da się kochana, oj nie da

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Agata Maj Cher

Oj da, da. I did it today. Serio 🙂

Młodym okiem o markietingu

Żyjemy w świecie, gdzie wszystko robi się coraz szybciej. Dlatego czasem trzeba pamiętać, żeby trochę zwolnić

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Ja o tym wiem od dawna i nawet dobrze mi szło do tej pory, ale ostatnio trochę się w swoich działaniach zatraciłam, dlatego ustawiam się do pionu.

Niedzielny Kucharz
6 lat temu

Cos w tym jest – ja juz dawno przestałam umieć odpoczywac. Nawet jak w końcu, jakims cudem, mam chwilę – to postawiłam zdobić #jednąrzeczwięcej.. Ale wolalabym Twoją wersję!

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Ależ ja to bardzo dobrze znam. I właśnie dlatego, że całe życie wybierałam #jednarzeczwiecej, teraz potrafię już wypoczywać i bardzo doceniam moc relaksu. Tylko od czasu do czasu, kiedy spiętrzą się obowiązki i nagromadzą zaległości, czuję się przytłoczona i postawiona pod ścianą. Na szczęście są sposoby, żeby temu zaradzić 😉

Wyrodna-Matka
6 lat temu

Trochę mam to samo. Tak wiele bym chciała, czuję, że tak wiele mogłabym robić i, chociaż robię całkiem dużo, to mam poczucie, że coś jeszcze powinnam, muszę, zaniedbałam itd… Ale to wynika tylko z tego, że może za dużo od siebie wymagam. #tylkojednarzeczmniej brzmi super! Postaram się cielić w życie.

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Wyrodna-Matka

Ja już działam i jest dobrze. Bardzo dobrze 😉

Zwykła Matka
6 lat temu

Wchodze w to 🙂 Tylko sie zastanowię czego mniej…… WIEM! Mniej lenistwa 🙂 Biore się za siebie, wracam do dbania o formę!

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Zwykła Matka

Forma to podstawa, przynajmniej dla mnie, bo to taki punkt wyjścia dobrego samopoczucia i motywacji. Lenistwa nie uprawiam, ale za to lubię odpoczywać, chillout’ować, relaksować 😉

Czytaj na walizkach
6 lat temu

Mnie jest trudno odpuścić, ostatnio też dotarłam do ściany, kiedy ilość rzeczy do zrobienia, obowiązków i spraw mnie przytłoczyła. Może warto wprowadzić #tylkojednarzeczmniej, zobaczyć jak to będzie, kiedy stopniowo zacznę odpuszczać. Sprawdzę.

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Odpuszczanie to jedna z najtrudniejszych dla mnie sztuk, ale stopniowo ją opanowuję, niekiedy z naprawdę dobrym skutkiem (jak na mnie). Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jest to bardzo pomocne w efektywnej pracy, ale wciąż zdarza mi się o tym zapominać.

Kobietapo30
6 lat temu

W sumie jedna rzecz mniej i idzie lawina…

Aleksandra Bohojło
6 lat temu
Reply to  Kobietapo30

Tak jakoś 😉

Angelika / a dreamer's life

Jestem właśnie w trakcje lektury „Chcieć mniej” i Twoje wyzwanie idealnie wpisuje się w filozofię tej książki. Dużo zaczęłam myśleć, układać sobie w głowie i zdecydowanie chcę mniej!

Aleksandra Bohojło
6 lat temu

Ja mam zarówno książkę Kasi, jak i Natalii (Miej umiar), ale wciąż mam je nieprzeczytane. Teraz myślę sobie, że wciągnę je jedną po drugiej 😉