produktywnosc

O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej.

42
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
Aleksandra BohojłoPiotr SzostakKatarzyna BerskaPatrycjaBlogierka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] „O lecie i zwolnieniu tempa. O traktowaniu siebie lepiej, czulej i łaskawiej&#… to mój manifest i zwrócenie uwagi na to, że cały czas gdzieś gonimy i staramy się spełniać oczekiwania innych. A gdzie jesteśmy my w tym wszystkim?  W artykule zachęcam do przyjrzenia się swojemu życiu i przemyśleniu co nas najbardziej motywuje, co sprawia radość i daje satysfakcję, a co powoduje, że popadamy czasem w zniechęcenie i niezadowolenie. […]

Marta
Gość

W moim przypadku, pogoda za oknem sprawiła, że zwolniłam trochę zbyt mocno 😉
Niemniej, bardzo ciekawy wpis! 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

No szczególnie w te upały trudno o szybkie tempo, a nasz organizm wie najlepiej i daje sygnały w jakim tempie potrzebuje funkcjonować 😉 Byle nie wykorzystać tego za bardzo 🙊

Karolina Kłosińska
Gość

Właśnie sama postanowiłam, że potrzebuję trochę zwolnić, że całe życie przede mną i nie mam gdzie się aż tak śpieszyć! Świetny wpis. Pozdrawiam serdecznie!

Aleksandra Bohojło
Gość

Pozdrawiam również. Spieszmy się powoli 😉

Patrycja | Zielona Małpa
Gość

Ja też czasem zwalniam, ale przeważnie dzieje się to jesienią, kiedy mogę więcej uwagi poświęcić sobie i swoim potrzebom.

Aleksandra Bohojło
Gość

Późniejsza jesienią, kiedy odpalam kominek, wyciągam ciepły koc, robię herbatę z imbirem i zanurzam się w książkę też czuję, że przeżywam cudowne chwile.

Aleksandra /Thief of the world
Gość

Kiedyś w wakacje pracowałam na pełnych obrotach, ale od roku stosuję właśnie zasadę, że w wakacje można sobie pozwolić na chwilę odpoczynku i luzu. Świat się nie wali, a ja mam później więcej energii do pracy. 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Otóż to. Kurcze, od czegoś te wakacje w końcu są 😃

Blogierka
Gość

To zwolnienie jest potrzebne każdemu ale można je uzyskać nawet bez wyjazdu imo- chociaż oczywiście wolałabym teraz leżeć na plaży ;). Renegeruj się Ola :*

Aleksandra Bohojło
Gość

Oczywiście, że tak. Tę umiejętność opanowałam przede wszystkim we własnym domu, bo najtrudniej o nią podczas codziennej bieganiny. Na wakacjach powstał akurat ten tekst, a przecież właśnie wakacje sprzyjają takim przemyśleniom. Podbnie jak kumulowanie energii na kolejne miesiące.
Buziak.

Blogierka
Gość

Czas wolny to ogólnie sprzyja rozkminkom wszelakim 🙂

eM
Gość
eM

Bardzo lubię czasem zwalniać, dać sobie przyzwolenie na to, by poranna kawa przeciągnęła się w długą chwilę pełną refleksji i obserwowania otoczenia… By spacer z psem, był też spacerem dla mnie, podczas którego uważnie przyjrzę się światu, powącham kwiaty, które zawsze mnie ciekawiły, przyjrzę się odlatującemu motylowi. I cieszę się latem, bo wtedy nie trzeba mieć pretekstu, żeby zwolnić…żeby się zatrzymać…i ładować baterie rozkoszując się chwilą… A niestety mam wrażenie, że każde zwolnienie o innej porze roku, traktowane jest jako bezproduktywność, wręcz jako błąd, porażka…a nie coś, co jest potrzebne, ważne i wyjątkowe… 🙂 Oby więcej takich chwil! Pozdrawiam i… Czytaj więcej »

Aleksandra Bohojło
Gość

Bardzo mądrze napisane. Od siebie dodam tylko, że nie mam problemu z tym, żeby poświęcić sobie czas również jesienią, zimą czy wiosną 😊 Wiem ile poświęcam czasu pracy, domowi i dzieciom, a swoj rozwój i dobre samopoczucie przedkładam nad opinię obcych mi ludzi 😉

Daria Kamińska
Gość

Podejmowanie prób (najlepiej z dobrym efektem :)) życia wolniej jest bardzo potrzebne w tym naszym zabieganym życiu i rzeczywiście pozwala zachować równowagę. Cieszę się, że coraz więcej się o tym mówi/pisze. Mam nadzieję, że z czasem zadbamy o siebie i nie będziemy pędzić jak na kołowrotku. Udanego życia w rytmie slow! 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Dziękuję Ci bardzo.
Też zauważyłam, że coraz więcej osób świadomie podchodzi do swojego stylu życia rozumiejąc, że nasza wydajność ma ścisły związek z regeneracją.

Kasia | kawacaffe
Gość

Niedawno po raz drugi przeczytałam książkę Carla Honore i to, co najbardziej mi się w niej spodobało to właśnie podkreślanie, że slow to nic innego jak znalezienie swojego „tempo giusto”- własnego tempa. Przyspieszamy, gdy trzeba, zwalniamy, gdy potrzebujemy. Nie musimy biegać tylko dlatego, że inni biegają

Aleksandra Bohojło
Gość

So true 😊

Patrycja
Gość
Patrycja

Powtórzę jeszcze raz. Bardzo fajny i pouczający artykuł. Może się ukaże w naszym magazynie: Blogosfera?
Pozdrawiam i zapraszam do siebie oraz na stronę FB: Krakowska Wiedźma.
https://tangozycia.blogspot.com/

Aleksandra Bohojło
Gość

Byłabym zaszczycona. Pozdrawiam serdecznie 😀

Patrycja
Gość
Patrycja

Tylko to nie ja piszę w magazynie, gdzieś na FB jest ich strona, napisałam naszym magazynie bo chodziło mi o to że magazyn należy do blgosfery 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

Sure. Znam i lubię 🙂
Ale i tak miło, że tak napisałaś 🙂

Magdalena I Madziof.pl
Gość

W wakacje wszystko dzieje się wolniej. Ja w te wakacje postanowiłam sobie, że weekend poświęcam całkowitemu odpoczynkowi i rodzinie. I uwieeeelbiam te dni spędzone z książką czy na wygłupach z synem. Wcześniej miałam wrażenie, że marnuje czas na odpoczynek 😛

Aleksandra Bohojło
Gość

Czas przeznaczony na to co robimy nigdy nie jest zmarnowany. Sęk w tym, żeby dobrze się z tym czuć 😉

Magda Ostrowska | Dopracowani
Gość

U mnie dokładnie odwrotnie i w lato zawsze cisnę na potęgę, bo gdy inni zwalniają można się fajnie wybić 🙂

Aleksandra Bohojło
Gość

W tym szaleństwie jest metoda 😜
Pozdro Magda znad przepięknego i ukochanego Bałtyku 😎

Agnieszka
Gość

Hm, ja zawsze staram się znaleźć czas na refleksję, przyglądanie się zdarzeniom z perspektywy. Jednak po zastanowieniu muszę przyznać, że dużo w tym racji, ja chyba również latem traktuję siebie lepiej- i lato jest czasem takiego westchnienia, celebracji życia, powrotu wspomnień, szumu wiatru i fal morza i uczuciem ziaren piasku na stopie i chwil, kiedy słońce spogląda prosto w twarz, a człowiek delikatnie muskany promieniami- się uśmiecha :))

Aleksandra Bohojło
Gość

Twój komentarz wyraźnie wskakuje na to, że udało Ci się zwolnić, może zatrzymać, na pewno oddać refleksji. Czerpanie z lata, choć tak naprawdę z każdej pory roku, jest prawdziwym darem i sztuką jest tego nie zmarnować 😉
Przyjemnego sierpnia i dużo słońca na co dzień.

Katarzyna Berska
Gość

U mnie z tym slow bardzo różnie. Podobno z mlekiem matki wypiłam pracoholizm 😉 Lubię działać… Czy jestem czasami zmęczona? Tak. Wtedy najczęściej odpuszczam, ale walka z wewnętrznym perfekcjonizmem nie jest łatwa… Podoba mi się fragment zacytowanej sentencji: „Trzeba znaleźć dobry rytm, swoje tempo, wiedzieć, kiedy przyspieszać, a kiedy zwalniać” – chciałabym znaleźć ten rytm, uwierzyć że mogę pracować tak, jak chcę. Bez tej gonitwy, myśli o innych, bez stawiania sobie samej tak wysokich wymagań…

Odpoczynek i relaks – już niedługo 😀 W końcu, wyczekany, rodzinny urlop 😀

Aleksandra Bohojło
Gość

Kasiu, jeszcze całkiem niedawno napisałabym podobny komentarz o pracoholizmie, perfekcjonizmie, braniu zbyt wielu rzeczy na głowę, nieodpuszczaniu, o tym, że sen i odpoczynek są dla innych. Jako osoba aktywna, zadaniowa i lubiąca działanie, nietolerująca lenistwa, musiałam poświęcić wiele czasu sobie, żeby zrozumieć co jest dla mnie ważne.
Wierz mi, można pracować, rozwijać się, mieć satysfakcję, spełniać się na wielu płaszczyznach i czerpać z życia jednocześnie, bo to właśnie o ten taniec i rytm w życiu chodzi 😉

Katarzyna Berska
Gość

Ola, wierzę 🙂 I wiem, co jest dla mnie ważne 😀 Tylko po prostu czasem o tym zapominam 😉

Aleksandra Bohojło
Gość

Nie Ty jedna 😃 Najważniejsze, żebyśmy były tego świadome. Ściskam letnio i wakacyjnie.

Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

Myślę, że dużo zależy of priorytetów jakie sobie ustalimy. I jak rozumiemy produktywność. Czy jest to 24 godzinny etat i poczucie, że wisi nad nami bat, czy może jednak umiejętność dzielenia życia we właściwy sposób pomiędzy pracę i odpoczynek.

Aleksandra Bohojło
Gość

Zgoda, ale zwykle największy problem mamy właśnie z odzielniem życia prywatnego od zawodowego i wygospodarowania czasu dla siebie czy na odpoczynek po pracy, a przed kolejnym dniem. Bo nauczyć się odpoczywać to dopiero sztuka 😉

Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

o tak, to największy problem ze znalezieniem równowagi pomiędzy pracą, a czasem dla siebie. Mam wrażenie, że trzeba przez całe życie pilnować, aby przypadkiem nie popadać w skrajności.

Aleksandra Bohojło
Gość

W moim przypadku na pewno i tak ja gdzieś wspomniałam – ja tego uczyłam się bardzo długo i wciąż popełniam błędy ale potrafię też je dostrzec i naprawić. A to już jest progres 😉

Piotr Szostak
Gość
Piotr Szostak

Dokładnie, gdy zauważamy, że popełniamy błędy wchodzimy na inny poziom świadomości, który pozwala nam je naprawiać i stawać się lepszymi. Pozdrawiam serdecznie.

Aleksandra Bohojło
Gość

A lepszymi stajemy się każdego dnia na skutek nowych doświadczeń i nowych przemyśleń 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

Monika Dudzik
Gość

Czasem trzeba po prostu zwolnić, wsłuchać się siebie, dopasować działania do własnego rytmu – każdy ma inne tempo, a takie gnanie przed siebie jest na dłuższą metę potwornie męczące.

Aleksandra Bohojło
Gość

A widzisz, nie wszyscy to wiedzą, a czasem nawet nie uznają takiego podejścia. Odkąd prowadzę bardziej świadomy styl życia, jestem i zdrowsza i szczęśliwsza pomimo tego, że mam troski i problemy jak inni.

Kobietapo30
Gość

Ja już nie umiem żyć szybko, staram się zwolnić, bo czuję jak destrukcyjny jest ten ustawiczny pęd, jak mocno z jego powodu czuję się zmęczona, tak się nie da na dłuższą metę

Aleksandra Bohojło
Gość

Mi zdarza się zapędzić i nadal twierdzę, że ten pęd lubię, ale w pewnym sensie na swoich zasadach. Potrafię się zatrzymać, potrafię też zwolnić, ukochać chwilę i docenić absolutnie każdy szczegół ze swojego życia.